napisał/a: plavatar 2013-09-02 15:33 Witam - opiszę swój problem 29 lipca wieczorem dostaję telefon . Dzwoni Marysia i pyta się czy wiem gdzie jest moja żona . Po czym wpada w histerie i krzyczy ze ma romans z Bartkiem jej chlopakiem. Wysyla mi ich ostatnie rozmowy na czacie . Po tym jak to przeczytalem wpadlem w szal . Zona wrocila do domu i ja spakowalem do jej rodziców. Zaczela klamac ze to tylko przyjaciel , nic z nim nie zrobila nie zdradzila mnie tylko sie z nim raz pocalowala z jezyczkiem tego samego dnia . Nie uwierzylem jej gdyz okazalo sie ze wczesniej chodzila caly czas biegac i plywac ( oczywiscie byla to wymowka zeby sie z nim spotykac) . Bartek byl moim przyjacielem - gdziekolwiek wychodzilem z domu z zona zawsze on sie pojawial Zaczalem myslec i wszystko zbierac do kupy . Przypomniala mis sie sytuacja jakis tydzien przed wyrzuceniem zony . Zona skonczyla prace o 22 ,ja bylem z naszym dzieckiem u znajomych , namawialem ja ze jak wroci z pracy zabiore ja na fajerwerki z synkiem. Ona stwierdzila ze jest strasznie zmeczona i nigdzie nie pojdzie. Jest godz 22:20 cos mnie wzielo i dzwonie do niej ze za chwilke bedziemy w domu i jak nie chce jechac to posiedzimy rrazem ,zeby nie wypominala ze my bylismy ona nie. Wpadam do domku zona odstrzelona i mowi ze wlasnie bartek dzwonil i chce z nami wypic piwko. mowie ok dzwonie do niego ,godzi sie na piwko i zjawia sie 1 minute po telefonie - istny koszmar Teraz opisze sie co dzialo sie po . Zona mieszka u rodzicow nie odzywa sie mijaja 2 tygodnie , bo jak rozmawialismy konczylo sie klotnia . Ide do niej , a ona pierwsze co mowi ze nie zerwie kontaktu z bartkiem bo to jej przyjaciel, nigdy sie z nim nie kochala zna go ponad 10 lat ze mna jest 7 i to on ma wieksze prawa do niej niz ja. Mowi mi ze sie z nim nie spotyka ale beda sobie pisac. Daje mi szanse ze mam sie starac ale puki co ze mna nie zamieszka . Ja podbudowany staram sie , spotykam, jestem mily ,wymyslam wycieczki ,chce sie nauczyc z nia mile spedzac czas, a tu znowu strzal , kumpel doniosl ze od czasu rozstania caly czas spotyka sie z bartkiem Nie wytrzymalem poszedlem do jej rodzicow by wyjawic prawde, byli w szoku bo nic nie wiedzeli . Zona zapisala sie do psychologa w koncu urwala z nim kontakt. Mowi swoim rodzxicom ze chce isc na terapie malzenska , ze chce wszystko naprawic . A najgorsze w tym wszsystkim ze mi mowi co innego , ze mnie nie kocha i nie chce ze mna zyc Co zrobic ? pomozcie - pogodzic sie z tym i dac jej odejsc, czy walczyc ?. Jestesmy 6 lat po slubie mamy 5 letniego synka napisał/a: Valkiria_ 2013-09-02 15:50 napisal(a):zna go ponad 10 lat ze mna jest 7 i to on ma wieksze prawa do niej niz ja. plavatar napisal(a): nie zerwie kontaktu z bartkiem bo to jej przyjaciel, plavatar napisal(a):Daje mi szanse ze mam sie starac ale puki co ze mna nie zamieszka . plavatar napisal(a):kumpel doniosl ze od czasu rozstania caly czas spotyka sie z bartkiem napisal(a):mi mowi co innego , ze mnie nie kocha i nie chce ze mna zyc Za mało argumentów? Rozwód z orzeczeniem o winie. o JEJ winie, rzecz jasna. Masz jak w kieszeni. Masz wydruki rozmów z czata, niech dziewczyna (czy już eks...) tego Bartka idzie Ci za świadka. Dziecka nie stracisz. Nie ma takiej możliwości. Przy rozwodzie z jej winy będziesz mieć nieograniczone kontakty,a jeśli by próbowała coś ugrać, to badanie w RODK przed sądem dowiedzie, jakie dziecko ma z Tobą relacje. Wstań, otrzep się z upadku i walcz. Ale nie o tą sucz. O DZIECKO!!! Bo dzieciaczka NIE WOLNO Ci zostawić!!! To jest zmora naszych czasów... Konsumpcyjny styl życia, carpe diem, żyj tak jak Ci wygodnie- bez poświęceń dla drugiej osoby, bez kompromisów. Bo po co. Wartości takie jak rodzina, miłość, wspólne zgodne życie- odchodzą do lamusa. Przykre, ale prawdziwe... Dlatego proszę Cię, nie rób z siebie jelenia bez godności, starając się o względy kobiety, która Cię zdradziła- a jest TWOJĄ żoną i matką TWOJEGO dziecka. Zdrada to jest coś nie do wybaczenia. Gwałt zadany na związku- na zaufaniu przede wszystkim. 6 lat to nie jest jeszcze aż taki okres, po którym nie można sobie świata odbudować na nowo- puzel, po puzlu- może z kim innym... napisał/a: ~gość 2013-09-02 18:17 Bratanek to nie jest trochę za blisko na zdradzanie ?! napisał/a: errr 2013-09-02 19:21 ja bym walczyła. Ślubowaliście. Może próbuj rozmawiać ale bez płaszczenia sie? Dobrze robisz, że żądasz zerwania kontaktu. napisał/a: Valkiria_ 2013-09-02 19:28 A czy nie będzie tak, że NAWET JEŚLI małżonka do niego wróci, to podskórnie pozostanie to co się wydarzyło i będzie się jątrzyć i zatruwać życie??? On już nigdy nie zaufa. Zawsze będzie się bał, czy ona znów czegoś nie zrobi. Co to za życie? Niechby mieli kolejnego dzidziola. Tak na dobrą sprawę nie będzie pewny, czy to jego. Między nimi nigdy nie będzie już szczęśliwego małżeńskiego pożycia. Za wiele złego się wydarzyło. Fundamenty legły w gruzach. Takie małżeństwo, w którym kobieta stawia priorytety w taki sposób:plavatar napisal(a):ona pierwsze co mowi ze nie zerwie kontaktu z bartkiem bo to jej przyjaciel, nigdy sie z nim nie kochala zna go ponad 10 lat ze mna jest 7 i to on ma wieksze prawa do niej niz ja. nie ma najmniejszej racji bytu. Facet sobie może jeszcze ułożyć życie. Może być fenomenalnym ojcem dla swojego dziecka, ale nie musi się męczyć jako mąż jego matki. Z powodu "bo ślubowaliście". Jakby siedzieli na konkubinacie to również byłby taki głos? Żeby walczyć i ratować? Osobiście, moim zdaniem uważam- że choćby ślubu udzielał mi papież Franciszek, to gdyby partner mnie zdradził- i nawet nie wyraził potem żadnej skruchy, tylko mnie upadlał, że nie kocha i że nie zerwie z kochanką kontaktu bo ona ma większe prawo do niego niż ja- na zbity pysk bym wywaliła. napisał/a: errr 2013-09-02 19:37 Valkiria_ napisal(a):A czy nie będzie tak, że NAWET JEŚLI małżonka do niego wróci, to podskórnie pozostanie to co się wydarzyło i będzie się jątrzyć i zatruwać życie??? On już nigdy nie zaufa. Zawsze będzie się bał, czy ona znów czegoś nie zrobi. Co to za życie? Niechby mieli kolejnego dzidziola. Tak na dobrą sprawę nie będzie pewny, czy to jego. Między nimi nigdy nie będzie już szczęśliwego małżeńskiego pożycia. Za wiele złego się wydarzyło. Fundamenty legły w tutaj taki jeden sorrow. poszukaj sobie jego wątku w zdradach czy innym temacie. Poczytaj, można się od niego wiele nauczyć. I nie pisz co będzie bo tego nie wiesz. Nie znasz ani jej ani jego, nie wiesz ile prawdy jest w tekscie który przeczytałaś. Bierzesz ślub kościelny? wiesz jak brzmi przysięga małżeńska? rozumiesz ją? i mimo to wypisujesz takie rzeczy? weź cywilny:) łatwiej Wam będzie za rok o rozwód;) napisał/a: Valkiria_ 2013-09-02 19:50 Owszem. Wiem jak brzmi przysięga małżeńska. A nawet- co może Cię zaszokuje- rozumiem ją doskonale. I dla mnie jest ona wyznacznikiem wszystkiego, co łączy dwoje ludzi. Jest tam coś o wierności ;) Przed Bogiem się ślubuje. Miłość, wierność, uczciwość małżeńską. Jeśli małżonek złamie swoją przysięgę i przez swoją zdradę i brak lojalności, zamieni małżeństwo w groteskę, to ja mam całe życie być odpowiedzialna za swoją przysięgę Wolne żarty. Ja rozumiem być ze sobą na dobre i na złe. Jak nie ma kasy, chodzić na zakupy z kalkulatorem, robić loterię, które rachunki w tym miesiącu zapłacimy i zamiast szynki kupować parówki. Ja rozumiem, być przy kimś jak skała-gdy zdarzy się choroba, wypadek. I rozumiem przez ten cały czas kochać drugą osobę i obdarzać ją szacunkiem. Ale nie rozumiem, że mam walczyć o coś, o co ukochana/y przestała walczyć. Co druga strona skazała na klęskę. Mimo przysięgi. Życie się ma jedno i nie warto go marnować z powodu błędu w wyborze naszego "na dobre i na złe". Bo niestety ale w cholerę często my dla kogoś tym "na dobre i na złe" nie jesteśmy. [ Dodano: 2013-09-02, 20:05 ] Poczytałam posty sorrow. Jakoś do JEGO wątku się niestety nie dokopałam (jakby ktoś uraczył linkiem byłabym wdzięczna), ale czytałam to co pisał zdradzanym osobom. Zawsze podkreśla, że zdrada jest czymś co ZAWSZE będzie dudnić w głowie. Jeśli zdecydujemy się wybaczyć i wrócić. No i co tu kryć- taka prawda. To naturalny mechanizm. Dodam jeszcze, że facet jest totalnie fenomenalną osobowością... Czapki z głów dla niego. Może będę mieć okazję poczytać posty sorrow "na lajfie", w obecnych dyskusjach. I jeszcze jedno- raczej nie zauważyłam, żeby sorrow doradzał walkę w przypadkach beznadziejnych- kiedy partner nie dość, że zdradził, to jeszcze się odwrócił od nas. Zdradę może i można wybaczyć- nie wiem, ja nie potrafiłam...- ale gdy druga osoba żałuje tego co zrobiła i chce to naprawić. Bo sami w pojedynkę cudów nie zdziałamy... Jedna osoba nie naprawi związku. Ze zgliszczy nie wybuduje ponownie wspólnego domu. napisał/a: plavatar 2013-09-02 20:15 Najgorsze jest z tego wszystkiego , ze aska ma chustawki nastroju raz jest mega mila niby cos chce naprawic . Mówie jej że możemy normalnie ze sobą życ. naprawic wszystko co sie zatracilo , rozkochac sie w sobie na nowo , a potem pójść na terapię małżeńskią . Widze w jej oczach radosc , ze to sie jej bardzo spodobalo . Po chwili jakichs 10 minutach pytam sie jej co o tym sądzi . Ona podchodzi do swojego telefonu , ze niby jakis super kawal ma , czyta cos i odpowiada ze chce sobie wziasc stancje i ukrócić nasze widzenia do 2 tyg krótkich . Nie wiem co sie z nia dzieje . zabrala dziecko i w ogóle o nim nie mysli . Raz daje nadzieje , a potem wszystko pali [ Dodano: 2013-09-02, 20:20 ] Mówi mi ze to przeze mnie bo ja wyrzucilem z domu . Przeprosilem ja za swoje bledy wiem ze nie bylem dobrym mezem . Aska ma charakter przywódcy . jak postawi na swoim musi tak byc . Obwinia mnie i mowi ze to tylko jej przyjaciel , oklamuje najblizszych . Nie rozumie tego , okazalo sie ze w ogole jej nie znam. Uwielbia flirt i dobrze sie z tym czuje . Mowi mi ze na to wszystko zasluzylem i to byl jej plan . Ze specjalnie znalazla sobie przyjaciela aby robic z nim to czego ze mna nie miala . Ja sie staram a ona odwraca kota ogonem - napisał/a: errr 2013-09-02 20:26 Valkiria_, związek przedmałżeński a małżeństwo to dwie totalnie różne sprawy:) serio;) wracając do tematu nie wiemy komu żona autora mówi prawdę - mężowi czy rodzicom;) napisał/a: plavatar 2013-09-02 20:27 gosciu ma 23 lata , zona 28 a ja 31. Jest totalnym zerem , drobnym pijaczkiem i hazardzista. Mowi jej to co chce uslyszec. Ma takie same zdanie, zmanipulowal ja i on decyduje o tym co ma zrobic. Nawet sie nie przejal ze zniszczyl zycie mojego synka , brnie dalej a ona mowi ze ja neka ! nic nie rozumie - nie wiem co siedzi w jej glowie , po tym co mi mowi obawiam sie ze ma problemy z glowa i potrzebuje leczenia. A najgorsze ze bartek byl moim przyjacielem [ Dodano: 2013-09-02, 20:33 ] Nastepne idzie do swojego ojca na kolanach - tato pomóż jak to wszystko naprwic . Mi mowi ze mnie nienawidzi brzydzi sie mna i nawet mnie nie dotknie po tym wszystkim co jej zrobilem . Nie wiem o co chodzi? zaczela biegac jakies 7 miesiecy bo zobaczyla siostre ze schudla ( mieszka w holandii ) i jej kompletnie odbilo napisał/a: Valkiria_ 2013-09-02 20:33 errr napisal(a):związek przedmałżeński a małżeństwo to dwie totalnie różne sprawy:) serio;) Nie neguję tego faktu. Ja sobie zdaję sprawę, że małżeństwo aby było dobre i zgodne, to jest orka na ugorze. Staram się psychicznie na to przygotować. I wydaje mi się, że jestem mocno ugodową osobą, która wiele jest w stanie wybaczyć, równie wiele jest w stanie przemilczeć. Ale bezapelacyjnie... Zdrada to mord na związku. Przedmałżeńskim, partnerskim, narzeczeńskim, małżeńskim- na każdym. To nie jest wyznacznik, że w związku coś się źle działo... Bo jak się źle dzieje- siadamy, gadamy. A jak to nie pomoże- idziemy się wygadać do specjalisty. A nie iść na lewiznę.. Bo tak łatwiej, bo emocje, adrenalinka. Gardzę ludźmi którzy zdradzają. Może- a nawet nie może... z pewnością dlatego, że sama zostałam zdradzona, najlepsze, że przez każdego mojego partnera (w porażającej liczbie trzech...). Jeden zdradzał przez cały związek- ale byłam zbyt młoda i naiwna, żeby to zobaczyć, a jak się połapałam- odeszłam. Drugi zdradził mnie z moją przyjaciółką po kilku latach związku. Ominę fakt, że kilka dni wcześniej patrząc mi w oczy mówił "Kochanie jestem z Tobą szczęśliwy, jesteś dla mnie wszystkim co najważniejsze"- bo czułam, że coś nie gra, a zawsze stawiam na rozmowę i komunikację... Trzeci- zdradził mnie, tyle, że ze swoją przyjaciółką. O której mówił "moja siostrzyczka"... Szczerze? Gdyby obecny partner,a przyszły mąż, zdradził mnie...to ja bym całkowicie straciła wiarę w miłość, ludzi, instytucję małżeństwa i w to, że jakiekolwiek jeszcze wartości na tym świecie istnieją i są respektowane... napisał/a: plavatar 2013-09-02 20:36 a najgorsze ze ja bardzo kocham . Zawsze bylem wierny . Wecznie klocilismy sie o ********, w nerwach jak jej cos powiedzialem - nie potrafila odpuscic , zawsze to wypominala mimo ze ze 100 razy przepraszalem ja za to . boje sie do niej odezwac , bo to niszczy wszystko . [ Dodano: 2013-09-02, 20:40 ] u rodzicow ma hi live . Oni wychowuja teraz juz 7 dziecko moje , a ona nie zdaje sobie sprawy z sytuacji . Mowie jej rozwod ona sie wydziera , a po godzinie dzwoni z placzem i przeprosinami !
Zobacz 8 odpowiedzi na pytanie: Co zrobic aby dziewczyna mi wybaczyla ? Szkoła - zapytaj eksperta (1889)
Najlepsza odpowiedź Zauważyłam ostatnimi czasy pewien fenomen - kobiety stały się świętymi krowami i myślą, że to w facetach leży staranie się o nie, robienie wszystko jako pierwsi itd itd. Najlepiej byłoby jej pokazać, że masz tego serdecznie dosyć i chciałbyś, żeby to ona w końcu swój zacny tyłeczek ruszyła i coś zrobiła, bo aby zbudować związek potrzeba DWÓCH osób, a nie tylko jednej - wytłumacz jej to i od tej chwili postaraj się przestać być dla niej aż tak miły, nie pisz do niej jakiś czas i zaczekaj, aż ona to zrobi. Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 22:46 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Ręczymy za niego ”. Szczęściarzem jest ten, któremu udało się nawiązać dobry kontakt: z ukochaną matką; z koleżankami; z tatą lub bratem. Chociaż trzecia opcja jest z natury wątpliwa, ponieważ to, co wybaczy matka dziewczynki, nigdy nie zostanie zrozumiane przez męskiego przedstawiciela jej rodziny.
zapytał(a) o 01:38 Co zrobić żeby dziewczyna się zgodziła? Poznałem ją w necie , później okazało się , że blisko siebie mieszkamy ^^ Podoba mi się ona , ale mam dosyć sporą konkurencję. Co zrobić , żeby się zgodziła jak jej się zapytam czy będzie ze mną? Już się z nią spotkałem nie raz w realu i myślę , że już jestem gotowy , ale co zrobić żeby się zgodziła? (znam ją już rok) Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-01-02 02:02:48 Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 01:39 pokaz ze zalezy ci na niej ;) ppolska odpowiedział(a) o 01:40 Nie pytaj sie nachalnie narazie znia tylko gadaj i sie czesto ale nie zbyt czesto spotykaj najlepiej jak nie bedzie zabardzo chciala to w grupie se idzcie a potem solo i w jakims czasie pozniej jej to powiesz a nie odrazu moja rada mysle ze ci pomoze :D blocked odpowiedział(a) o 01:41 no ja sie zgadzam z "ppolska";D Nette. odpowiedział(a) o 01:39 lać tak serio to najpierw poznajcie się lepiej. Nie nalegaj.. Jesli sie jej podobasz to kontakt sie utrzyma.. Próbuj jej imponować .. Tylko nie przesadzaj zbyt mocno .. Poznaj ją lepiej.. Moze wspólny wypad do kina, na łyżwy ? Musisz sprawić,ze będzie się czuła przy Tobie swobodnie ;) I Glowa do Góry - BĘDZIE DOBRZE ;)) Akio odpowiedział(a) o 01:45 Widziałem ją już w realu (NIE W SKLEPIE! XD) i znam ją już około rok ^^ ppolska odpowiedział(a) o 01:45 hah pamietam jak ja poszlem na lyzwy zrobilem z siebie pacana bo nie umialem jezdzic i nadal nie umie ale wyszlo na dobre :P nieraz pomaga z siebie zrobix idiote ale bez przesady Lepiej się poznajcie , spotkajcie się parę razy, pogadajcie, darz ją uśmiechem , pokaż jej że jest dla ciebie bezcenna i powoli do przodu ... i w końcu po jakimś czasie jeśli będziesz pewien prosto jej się zapytaj. Może będziesz pierwszym z odważnych. Myślę że nie zaproponuj jej spotkanie, spotykajcie się i będziesz miał wieksze szanse jak bedziecie sie znali badziej : ) ChudyM odpowiedział(a) o 02:10 daj jej do zrozumienia że chcesz by byłą twoja ! yokai ♥ odpowiedział(a) o 02:10 Zapytaj i tyle,jak cie kocha to sie zgodzi... blocked odpowiedział(a) o 02:17 spytaj prosto z mostu przecież nie zmusisz ją żeby powiedziała takwejdziesz ? - [LINK] blocked odpowiedział(a) o 02:35 musisz byc lepszy niz konkurencja ;] Uważasz, że ktoś się myli? lub
- Виπፋτеςи бещωч муካоσጭյа
- Па еሄαцጫղацу
- Исруյи ցነкቩсвазуቱ
- Бիዎаզ էкутро ըյխሬеհ
Zobacz 5 odpowiedzi na pytanie: Co zrobic zeby chciala ze mną być. Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1899)
Nie smuć się! To, że masz PCo wcale nie musi oznaczać, że skomplikuje ono Twoje życie! Odpowiedz mam pco i jestem w ciąży :) pco stwierdzono u mnie 2 miesiące temu , pierwszy raz z objawami pco zgłosiłam sie do lekarza 7 lat temu, niestety trafiałam przez te lata na samych ignorantów dopiero mój aktualny lekarz potraktował całą sprawę z należytą powagą i już po miesiącu leczenia był rezultat w postaci ciąży :) pco można leczyć i kobiety z tą chorobą zachodzą w ciążę, oprócz laparoskopii powszechną metodą jest leczenie tabletkami z jednoczesnym monitorowaniem cyklu (tak było u mnie), jeśli nie planujesz na razie bobaska to dobrze abyś brała odpowiednio dobrane tabletki antykoncepcyjne (regulują pracę jajników nie dopuszczają do zwiększania problemów z narastającymi pęcherzykami) Tu masz link do forum w całości poświęconego pco uszy do góry! :) Odpowiedz Witaj, prawdopodobnie ja też mam PCO, piszę prawdopodobnie, bo nikt z lekarzy, przez których się przewinęłam nie postawił mi wprost takiej diadnozy. I kiedy jeden z nich powiedział mi ,że nie mam żadnych szans na naturalne zaciążenie to dokładnie po 3 miesiącach ,(kiedy dałam sobie totalnie już spokój z ciążą) zaszłam w ciążę i to zupełnie naturalnie bez zadnego starania się. Zobaczysz wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Girl84 jak juz gdzieś pisałam, moja ginka powiedziała ze niektóre kobiety nawet nie wiedzą ze maja PCO a zachodzą w ciążę. Ja też mam PCO i udało mi sie zafasolkować. Czyli nie martw sie, bedzie dobrze. Odpowiedz nie smuc sie!!! przeczytaj sobie stronke, tam pisza o laparoskopii tu wklejam, to co najwazniejsze "PCO to nie wyrok, nie rozpatrujmy tej choroby w tych kategoriach. Często laparoskopia jest skuteczną metodą (chociaż zazwyczaj krótkotrwałą) leczenia PCO. Ja też mam (miałam) PCO, przyjmowałam Duphaston, Pregnyl, etc., ale dopiero laparoskopia okazała się skuteczna - w pierwszym cyklu po zabiegu zaszłam w ciążę. Pisałam już o tym parę razy na forum Bociana, ale będę to powtarzać do znudzenia - po to, żebyście się nie załamywały i wierzyły, że Wam też się uda, że dziewczyny z PCO też mają (a nie miewają) dzieci. Niech mój przypadek doda Wam otuchy, niech będzie dowodem na to, że PCO nie jest chorobą, z którą nie można wygrać. Przede wszystkim nie załamujcie się i nie poddawajcie się, trzeba walczyć wszelkimi dostępnymi środkami, laparoskopia to nic strasznego. Proponuję w przyszłości stworzyć listę dzieci, które urodziły się pomimo, iż ich mamy miały PCO - zobaczycie, ile jest takich "PCO-wych" dzieci." Trzymaj sie!!! Pozdrawiam, ASia Odpowiedz smutno mi .dziewczyny,moze jest ktoras z was,ktore dowiedziala sie o PCO zanim zaczela starac sie o jest postepowanie,jesli do bobaska jeszcze troche czasu? Co zrobic,zeby moc w przyszlosci zajsc w ciaze? Odpowiedz Girl84 jak juz gdzieś pisałam, moja ginka powiedziała ze niektóre kobiety nawet nie wiedzą ze maja PCO a zachodzą w ciążę. Ja też mam PCO i udało mi sie zafasolkować. Czyli nie martw sie, bedzie dobrze. Odpowiedz nie smuc sie!!! przeczytaj sobie stronke, tam pisza o laparoskopii tu wklejam, to co najwazniejsze "PCO to nie wyrok, nie rozpatrujmy tej choroby w tych kategoriach. Często laparoskopia jest skuteczną metodą (chociaż zazwyczaj krótkotrwałą) leczenia PCO. Ja też mam (miałam) PCO, przyjmowałam Duphaston, Pregnyl, etc., ale dopiero laparoskopia okazała się skuteczna - w pierwszym cyklu po zabiegu zaszłam w ciążę. Pisałam już o tym parę razy na forum Bociana, ale będę to powtarzać do znudzenia - po to, żebyście się nie załamywały i wierzyły, że Wam też się uda, że dziewczyny z PCO też mają (a nie miewają) dzieci. Niech mój przypadek doda Wam otuchy, niech będzie dowodem na to, że PCO nie jest chorobą, z którą nie można wygrać. Przede wszystkim nie załamujcie się i nie poddawajcie się, trzeba walczyć wszelkimi dostępnymi środkami, laparoskopia to nic strasznego. Proponuję w przyszłości stworzyć listę dzieci, które urodziły się pomimo, iż ich mamy miały PCO - zobaczycie, ile jest takich "PCO-wych" dzieci." Trzymaj sie!!! Pozdrawiam, ASia Odpowiedz
A ja chcialam spytac czy juz sie przestal obrazac ale nie dalam rady. Zaczelam wiec jęczeć tak jakby mi na nim zalezalo. On sie domyslil ze mi sie podoba. Wiec sie dziwnie na mnie spojrzal. Ja na to mowie zeby sie wytlumaczyc ze przejmuje sie takimi zeczami. A on wie ze sie w nim bujam dlatego wrzasnal ze on sie przejmuje tym ze ja jestem
Dzień dobry! Domyślam się, jak trudno jest Panu pogodzić się z odejściem dziewczyny, zakończeniem związku i jak bardzo Pan teraz cierpi. Niestety (albo na szczęście) nie mamy jednak wpływu na uczucia drugiej osoby i nie jest możliwe zmuszenie kogoś do miłości i bycia szczęśliwym. Jeśli tak zadecydowała dziewczyna, jest możliwe, że jej decyzja o zakończeniu związku była świadoma, pewna i nie bierze pod uwagę ponownego związania się z Panem. Rozstanie zawsze jest trudnym doświadczeniem, po którym przeżywamy rodzaj żałoby - rozpaczy, żalu, poczucie, że "już zawsze będę tak nieszczęśliwy i nigdy w życiu nie zakocham się w innej osobie". Szczęśliwie, te uczucia z czasem słabną i mijają. Warto, aby zapewnił Pan sobie w tym trudnym czasie wsparcie bliskich osób - rodziny, znajomych, a być może także opiekę psychologa. Pozdrawiam! Psycholog, seksuolog i mediator rodzinny. Członek Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.
Jak zrobić żeby dziewczyna cię kochała 2009-10-05 20:48:16; e co mam zrobić zeby dziewczyna mnie kochała a mnie niezna i jestem młodzysz 2010-05-01 21:13:18; co mam zrobić zeby mnie dziewczyna kochała? 2010-11-08 18:02:54; Co Zrobić żeby dziewczyna mnie pokochała i kochała mnie tak bardzo jak na początku związku ? 2011-02-11 23:44:52
Bardzo potrzebuję pomocy. Moja dziewczyna dłuższy czas dziwnie się zachowuje, raz już próbowała się zabić w ostatnie wakacje. Mamy po 17 lat, obawiam się, że zaszliśmy w ciążę, już któryś miesiąc, i dopiero jutro zrobimy pierwszy test, ale dłuższy czas zachowuje się ona dziwnie, przyrzekała mi nie raz, że nic sobie nie zrobi, że nieważne, czy będzie ze mną żyć, że nieważne jaki nasz los, byle razem. Wiem, że się boi ciąży. Ciągle podnoszę ją na duchu, rozmawiam z nią, mówię, że wszystkie problemy wezmę na siebie i to jak powiedzieć rodzinom, i wszystko. Chcemy spędzić całe życie razem, planowaliśmy dzieci i wszystko. Wiem, wiek, ale jednak zdarzyła się sytuacja. Nie wiem, czy mówi mi o wszystkim. Teraz często jest smutna, boję się każdego dnia tym bardziej wieczorów, gdy ona mieszka pół godziny drogi ode mnie, ale nie jestem przy niej. Nadal nie mogę, to mniej ważne. Ważne jest to, co dziś powiedziała. Dotąd bardzo dużo razy mówiła, że się zabije, kilka razy na poważnie i musiała przyrzec na moje życie, że tego nie zrobi. Nie wiem, co by się stało, gdybym tego na niej nie wymógł. Myślałem, że już wszystko wraca do normy, ale ciągle ktoś ingerował w nasze życie, też się to na niej odbiło. Poza tym szkoła, ludzie, a teraz gdy już ponad miesiąc spodziewamy się ciąży, chyba dopiero dziś zrozumiałem w pełni. Napisała mi, że nie chce tak żyć, że to moja wina, ale że mnie kocha, że zawsze będzie przy mnie, że będzie nade mna czuwać i mi pomagać, w ogóle nie zwraca uwagi na to, co jej odpisuję. Napisała mi dokładnie tak: "To ty mi to zrobiłeś! Ostrzegam, że jeśli jestem w ciąży, to się zabiję". Gdy jej pisałem, że poradzimy sobie, że to jeszcze nie zniszczy życia, że będziemy na pewno szczęśliwi, że zrobię wszystko, żeby tak było: "To twoje zdanie. Ja nie bebe tak żyć!". Próbowałem, pisałem wszystko to, co się da, nie wiem, co lepszego mógłby psycholog nawet powiedzieć. Napisała mi: "Wiesz, że ja i tak to zrobię", "I tak wiesz. Nie dziś, nie jutro". Potem próbowałem poruszyć jej sumienie, jej charakter: "Nie mów tak do mnie! I tak zawsze będę przy tobie", nieraz mówiła o jakimś czuwaniu nade mną: "I tak zrobię, jak zechcę", "Będę ci pomagać, chronić Cię". Próbowałem pisać, ale potem: "A jeśli komuś powiesz, to zabije się szybciej", "Nawet napisałam dla ciebie list", "Znajdziesz inną". Błagam o pomoc! :(:( sam miałem kiedyś głęboką depresję, ona jest moją jedyną miłością! Przyrzekłem jej, że nie pozwolę, żeby odeszła, że będę o nią walczył, przyrzekłem ponad życie! Proszę, jeśli istnieje sposób, ja zrobię wszystko, byleby ona żyła, byleby jej rodzina zrozumiała to i by nikt nie miał jej za złe. Proszę o pomoc, jak mam postąpić? Jeśli ona jest w ciąży, to zrobi to, zabije się, zabierze razem z sobą życie w sobie, a ja i tak pójdę za nią. Proszę, tak bardzo ją kocham, zrobię wszystko, żeby żyła, proszę, nie umiem myśleć logicznie, musze mieć plan działania. Nie mogę powiedzieć po prostu jej rodzicom, bo ona to zrobi. Wiem, że gra mi na emocjach, ale ja nie mogę pozwolić, by stała się jej krzywda, muszę zrobić tak, żeby na pewno nic jej nie było. Będę z nią już zawsze. Muszę wiedzieć, co robić. Pilnie proszę o pomoc, tutaj i/lub na gadu gadu: 554524. KOBIETA ponad rok temu Przyczyny udaru mózgu Udar mózgu stanowi 80 proc. wszystkich udarów i jest jednym z powikłań zatorowych chorób serca. Będąc główną przyczyną niesprawności osób po 40 roku życia, stanowi trzecią w kolejności przyczynę zgonów. O przyczynach powstawania udaru mózgu, opowiada prof. Janina Stępińska, kardiolog. Witam, przede wszystkim powinieneś namówić swoją dziewczynę na wizytę u lekarza psychiatry. Pojawiające się myśli samobójcze są poważnym symptomem i nie należy ich w żadnym razie lekceważyć, tym bardziej, że Twoja partnerka miała już jedną próbę samobójczą. Rozumiem, że obawiasz się porozmawiać z rodzicami dziewczyny, jednak uważam, że koniecznie trzeba ich zawiadomić o tym, co dzieje się z ich córką. Być może razem łatwiej będzie Wam znaleźć rozwiązanie w tej sytuacji i namówić Twoją dziewczynę na leczenie. Obawa przed ciążą jest z pewnością bardzo stresująca, dlatego dobrze, że wspierasz swoją dziewczynę i zapewniasz ją o swojej pomocy. Jeśli okaże się, że Twoja dziewczyna rzeczywiście jest w ciąży, proponuję Ci, abyś jak najszybciej o tym fakcie powiadomił swoich i jej rodziców. Wtedy szczególnie będzie potrzebne jej wsparcie i zrozumienie. Natomiast, jeśli Twoja dziewczyna nie jest w ciąży, warto pójść do ginekologa, który dobierze odpowiednią formę antykoncepcji. W ten sposób unikniecie podobnej sytuacji. Jednak bez względu na to jak rozwinie się sytuacja, Twoja dziewczyna powinna skonsultować się z lekarzem psychiatrą. Myśli samobójcze mogą powrócić w każdej chwili, i dlatego warto już wcześniej zadbać o dobrą opiekę i podjąć ewentualne leczenie. Pozdrawiam Cię serdecznie 0
Co zrobic zeby dziewczyna sie mna zainteresowala? 2011-03-23 21:37:34; co zrobic zeby dziewczyna mi wybaczyła? 2010-01-08 19:53:01; co zrobic zeby dziewczyna naprade mnie polubiła 2009-06-25 20:24:39; Co mam zrobic zeby byc z dziewczyna? 2011-07-11 08:59:21; Co Zrobic Zeby Dziewczyna Mnie Zauwazyla 2011-05-22 20:19:08
Chyba każdy rodzic to zna: jak tylko dziecko przychodzi na świat, z niecierpliwością oczekujemy kolejnych nowych umiejętności naszego brzdąca i oczywiście cały czas się martwimy. A to za szybko, a to za wolno, czytamy poradniki i wiecznie coś nam się nie zgadza. Nie inaczej jest z mówieniem. A ponieważ moje osobiste dziecko jak burza ruszyło z tą umiejętnością tuż po swoich drugich urodzinach, postanowiłam podzielić się moimi doświadczeniami z tego samo jak wszystkie matki, ja też zadawałam sobie te pytania. Co robić, żeby dziecko zaczęło mówić? Jak sprawić, żeby zaczęło to robić jak najszybciej, żeby mówiło dużo i ładnie? I w sumie jakoś tak wyszło, że pytania te zadawałam sobie po cichu, nie stresowałam się szczególnie tym tematem, a intuicyjnie robiłam to, co podpowiadał mi zdrowy początku mówienie do nic nierozumiejącego noworodka i niemowlaka było dla mnie bardzo dziwne, ale każda matka na macierzyńskim mnie zrozumie: do kogoś trzeba w końcu otworzyć gębę! 😉 Ale prawda jest taka, że dziecko już od swojego przebywania w mamusinym brzuchu słucha wszystkiego, co je otacza, więc im częściej i więcej będziemy do niego mówić, tym więcej korzyści ono z tego wyciągnie. Barbara Zurer Pearson, autorka książki „Jak wychować dziecko dwujęzyczne”, którą namiętnie obecnie podczytuję w wolnych chwilach, pisze:Dziecko uczy się języka dwutorowo. Z jednej strony, opanowuje gramatykę krok po kroku, klocek po klocku, jakby budowało wieżę (…). Dziecko analizuje wszystkie otaczające dźwięki, aby wśród nich rozpoznać dźwięki mowy. Następnie łączy ze sobą: • głoski w sylaby, • sylaby w słowa, • słowa w zdania, by w końcu, • łączyć zdania w akapity i dłuższe mają już w sobie mechanizm, który sprawia, że opanowują język lepiej, niż jakikolwiek dorosły. A więc tak naprawdę najlepsze, co możemy w tej sprawie zrobić, to tak naprawdę…… specjaliści piszą, że dziecko powinno zacząć mówić do trzeciego roku życia. Inni piszą, że do czwartych urodzin spokojnie ma czas. Najlepiej więc nastawić się na wszystkie możliwe opcje ze świadomością, że nasz maluch zaczyna nas rozumieć bardzo szybko – nawet wtedy, kiedy jeszcze nie potrafi nam odpowiedzieć. Dodatkowym powodem, aby nie bardzo się stresować nauką mówienia naszej pociechy, jest fakt, iż (cytat z tej samej książki):Naukowcy szacują, że za mniej więcej połowę różnic w zdolnościach językowych u poszczególnych dzieci odpowiada może być tak, że co byśmy nie robili, nasz maluch i tak narzuci nam swoje własne, osobiste tempo zapisane w genach. Co może działać na naszą korzyść… lub niekorzyść. Czyli na dwoje babka wróżyła! Ale ja dodatkowo pomagałam sobie i mojemu synkowi…… samego początku postawiłam sobie za cel, że będę Ignasiowi czytała do snu. Robiłam kilka podejść. Przy pierwszym moje dziecko stawało w łóżeczku i głośno się ze mnie śmiało. Porażka. Przy drugim wychodziło z tegoż łóżeczka wchodząc mi dosłownie na głowę i przewracając kolejne kartki z gracją i tempem właściwym tylko niemowlakowi. Porażka! W końcu przyszedł moment, że ja usiadłam obok łóżka, a on zaczął słuchać i powoli usypiać. Ten przełom nastąpił około rok temu, kiedy mały miał trochę ponad półtora roku, ale dla każdego może to być inny skutki czytania obserwuję właśnie teraz, kiedy moje dziecko w wieku ponad dwóch i pół lat zaczyna konstruować pełne zdania, zaskakując mnie nieraz swoim bogatym słownictwem. To naprawdę miłe uczucie, bo mam wrażenie, że zbieram obfite plony mojej pracy. Ale kolejnym elementem kluczowym było dla mnie to, żeod początku kładłam nacisk na normalne mówienie do się nie pieścić i nie mówić za dużo dziecięcym językiem (chociaż do dzisiaj zdarza mi się łapać na tym, że nieświadomie powtarzam śmieszne błędy mojego dziecka) i uwaga: zwracałam na to też uwagę innym osobom, które się do niego zwracały. Starałam się mówić językiem prostym, zrozumiałym dla dziecka, zadając mu dużo pytań i, jeśli była taka potrzeba, od razu na nie odpowiadając. Za każdym razem, kiedy mówiłam o czymś, co było w naszym otoczeniu, pokazywałam to moje dziecko w grupę mojej ocenie to jeden z dość mocno decydujących elementów procesu nauki mówienia. Dziecko załapuje wszelkiego rodzaju umiejętności dużo szybciej od innych dzieci – równolatków i trochę starszych. Mam wrażenie, że dzięki temu, że Ignaś poszedł do żłobka w wieku półtora roku, był niejako zmuszony, żeby zacząć się komunikować z otoczeniem. Widziałam, jak kolejno przychodził do domu z różnymi (dobrymi lub trochę gorszymi) umiejętnościami, aż w końcu zaczął do mnie poprawiałam błędów językowych w sposób mi wytłumaczyć ten punkt, więc znów posłużę się przykładem z wyżej przytoczonej książki:Zwykle wystrzegamy się krytyki i nie przerywamy przyjacielowi w pół zdania, jeśli popełni błąd gramatyczny. Te same zachowania, które uznajemy za właściwe w rozmowie z przyjacielem, będą bardzo pomocne w kontaktach z dziećmi. Oznacza to, że skupienie się na poprawianiu dziecięcych błędów gramatycznych wcale nie jest najważniejsze. Co więcej, badacze, którzy przyjrzeli się temu, jak często rodzice komentują wypowiedzi dziecka, wskazują, że rodzice najczęściej poprawiają treść wypowiedzi swoich dzieci, a nie ich formę. Niemal każdy rodzic łapie się na tym, że robi przeformułowania (recasts) lub tzw. zwroty (turnabouts). Dla przeformułowania punktem wyjścia jest błąd popełniony przez dziecko, np. „Ani jeden z tych ciężarówków nie działa”, następnie przychodzi kolej na rozbudowę zdania przez rodzica, np. „Och, żadna z tych ciężarówek nie działa? Zobaczmy, co da się zrobić. Jak można naprawić te ciężarówki?”. Rodzic wprowadza poprawną konstrukcję, a dziecko może (jako że słyszało już podobne przeformułowania wiele razy) poprawić się i powiedzieć „tych ciężarówek”.Ja na początku robiłam to nieświadomie, ale w tej chwili, po lekturze książki staram się tego wyjątkowo jeszcze mówią specjaliści?Ważne jest przede wszystkim uważne słuchanie dziecka i żywe reagowanie na jego słowne wypowiedzi. Oczywiście, że zdarza mi się nie rozumieć słów lub całych zdań wypowiadanych przez mojego synka, ale zawsze staram się drążyć tak długo i prosić go, aby powtórzył lub pokazał o co mu chodzi, aż dojdziemy do porozumienia. Ważne, aby nie wyśmiewać tego, co stara nam się przekazać dziecko, tylko cierpliwie starać się je internetowych źródłach wyczytałam również, że dla rozwoju mowy ważne jest karmienie piersią i dopasowanie smoczków i butelek dostosowanych do wspierania rozwoju mowy (można się ponoć w tym zakresie poradzić logopedy). Co więcej, picie należy wprowadzać w kolejności najpierw zwykły kubek, a następnie słomka, pomijając całkowicie kubki niekapki. Na własnym przykładzie wszystkie powyższe argumenty niniejszym obalam, ponieważ karmiłam moje dziecko cztery miesiące przez silikonowe nakładki, a wszystko pozostałe wprowadziłam w dokładnie odwrotnej kolejności, niż to się zaleca, a obecnie mój chłopczyk pięknie mówi i idzie jak burza pod tym wszystko, co opisałam, to nasze doświadczenia i u każdego mogą one wyglądać zupełnie inaczej, ale to, co mogę wam szczególnie zalecić, to lekturę książki „Jak wychować dziecko dwujęzyczne” (KLIK), w której znajdziecie dużo więcej informacji zarówno na temat wychowania dwujęzycznego, jak i nauki pierwszego języka. Ja jeszcze na pewno nieraz będę ją tu na blogu i luz. Mało kto zostaje niemową do końca życia. 🙂Zapraszam do grupy mam, w której radzimy sobie, pomagamy i jesteśmy dla siebie przyjazne: KLIK. Czekam tam na Ciebie z niecierpliwością!
Co zrobic zeby mama zwrocila na mnie uwage? 2010-10-20 17:43:05; Jakie trzeba miec cechy zeby dziewczyna zwrocila uwage ? 2011-11-16 23:11:59; Na co dziewczyna zwracają uwagę. 2010-11-04 22:24:05; Co zrobic zeby dziewczyna zwrocila na cb uwage ? 2012-08-11 22:03:28; Co zrobic żeby dziewczyna która mi sie podoba zaczeła na mnie zwracać
Wielu rodziców załamuje ręce, a problem niejadków okazuje się być poważniejszy niż może się wydawać. Niedawno pisaliśmy o chłopcu, który odżywiał się jedynie chipsami i frytkami, a w wieku 17 lat stracił wzrok. Eksperci ostrzegają, żeby być bardziej czujnym w kwestii żywienia dzieci i mniej skłonnym do ustępstw, kiedy te domagają się niezdrowego jedzenia. Choć może wydawać się to walką z wiatrakami, istnieje kilka skutecznych sposobów, żeby przyzwyczaić dzieci do zdrowych i regularnych posiłków. Zobacz też: Najbardziej absurdalne powody, dla których matki zostały ostro skrytykowane 10 sposobów, żeby dziecko zaczęło jeść fot. unsplash 1. Daj dziecku przykład Dzieci instynktownie naśladują dorosłych. Najlepszym sposobem, aby dziecko nauczyło się jeść i cieszyć się nowymi potrawami jest kopiowanie Ciebie - staraj się jeść z nimi tak często, jak to tylko możliwe. Jeżeli nie masz czasu na jedzenie, sięgasz po gotową żywność lub niezdrowe przekąski, Twoje dziecko prawdopodobnie będzie robiło to samo. Zadbaj o to, by jedzenie było ważną częścią codziennego życia, a nie koniecznością. 2. Baw się jedzeniem Oczywiście nie mamy tu na myśli rzucania się żywnością czy brakiem szacunku. Zabawa jedzeniem ma polegać przede wszystkim na sposobie podawania potraw. Często mówi się, że jemy oczami, kiedy potrawy wyglądają ładnie i ciekawie. Podawaj dziecku kolorowe posiłki, ładnie i schludnie ułożone na talerzu. Możesz również pobawić się i układać z jedzenia buźki, imię dziecka czy postacie z bajek. Niech jedzenie stanie się dla niego inspiracją. 3. Ogranicz przekąski Nie podawaj dziecku zbyt wielu przekąsek pomiędzy posiłkami. Dwie zdrowe przekąski dziennie to wystarczająca ilość. 4. Nie zmuszaj dziecka do jedzenia Niestety, nie tędy droga. Jeżeli dziecko odmawia jedzenia, po prostu zabierz talerz w milczeniu. Nawet, jeżeli jest to dla Ciebie frustrujące, postaraj się zachować spokój i podaj ten sam talerz za jakiś czas. Nie zdziw się, jeżeli będziesz musiała powtórzyć to jeszcze kilkanaście razy. To powolna metoda, ale często działa. 5. Nie dodawaj soli do potraw Dopóki nie podasz dziecku soli, nie będzie wiedziało o jej istnieniu. Podawaj dziecku to samo jedzenie, co reszcie rodziny, ale bez dodatku soli. Sprawdzaj etykiety na produktach, aby uczyć dziecka jak najbardziej naturalnych smaków. 6. Unikaj używania jedzenia jako nagrody Nagroda w postaci jedzenia kojarzy się dziecku najczęściej ze słodyczami. Jeżeli, więc jako nagrodę będziesz dawała dziecku batonika, warzywa staną się dla niego czymś nieatrakcyjnym. 7. Zaangażuj kogoś z rodziny Jeżeli masz pod ręką swoją mamę czy siostrę, zaangażuj ją we wspólny posiłek. Czasami dzieci chętniej jedzą z inną osobą, zwłaszcza lubianą. Również wspólny posiłek z rówieśnikiem może okazać się strzałem w dziesiątkę. 8. Pochwal dziecko Nawet, jeżeli dziecko zjadło niewielką porcję, pochwal je i pokaż, że zrobiło coś dobrego. Dla dziecka nie ma nic piękniejszego jak uśmiech i pochwała mamy. 9. Nie odkładaj posiłków Wydaje Ci się, że im dłużej poczekasz z posiłkiem tym dziecko bardziej się zgłodnieje? Nie do końca tak to musi działać. Może okazać się, że dziecko będzie już zmęczone i marudne, w rezultacie odmówi zjedzenia kolacji. 10. Zrelaksuj się i nie obwiniaj siebie Niejadek może dać się we znaki, przez co będziesz czuła się zmęczona i poirytowana. Pamiętaj, że to nie Twoja wina, dlatego postaraj się ze spokojem podchodzić do tej sytuacji. Poza tym, szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. Głowa do góry! Zobacz też: Tak wygląda restauracja po wizycie rodziców z dziećmi. Efekt? Ban dla najmłodszych
Moja dziewczyna nie chce żeby ktoś dowiedział się o naszym związku, a ja? 2010-07-20 22:53:26; Co zrobić że by w naszym związku było lepiej ? 2010-03-06 19:23:55; Co zrobić aby dziewczyna bardziej mnie lubiała? 2013-06-13 16:55:42; Co zrobić żeby dziewczyna chciała być w związku? 2011-05-10 18:11:12
§ Co zrobic zeby dostac szybciej mieszkanie z gminy (odpowiedzi: 2) Witam, miesiac temu zlozylam wniosek o mieszkanie z gminy.Wiem ze czeka sie bardzo dlugo i ze kolejki sa ogromne,ale czy jest jakis sposob zeby § mieszkanie . co zrobic zeby przepisac ? (odpowiedzi: 3) Witam! 3 lata temu wyprowadził się ode mnie i od mamy ojciec do
Gość a jakże. Goście. Napisano Kwiecień 25, 2008. jeżeli chcesz, by facet się starał to staraj się co najmniej tak samo. Nic za darmo nie ma. Od siebie wymagaj dokładnie takich samych
Odpowiedzi w temacie: Ograniczenie władzy rodzicielskiej (62) Z opisu który przedstawiłaś powyżej wynika, że jak najbardziej masz szansę na wygranie sprawy o ograniczenie władzy rodzicielskiej pod warunkiem, że fakty o których piszesz będziesz w stanie udowodnić przed Sądem, ale świadkami tych awantur etc. na pewno był ktoś
Co zrobic zeby dziewczyna [] ? 2010-06-28 06:33:15; Lepiej sobie odpuść obrażanie jej, bo to się może dla ciebie źle skończyć - pamiętaj, że kobiety
Teraz jestem w gimnazjum, a w mojej klasie jest dziewczyna która jest totalnie płaska.. nic . Nikt sie z niej nie smieje, bo jest asertywna. To głupie zeby nasmiewac sie takich rzeczy. Duzo jedz i niczym sie nie przejmuj. JAk przyjdzie czas to bd miala biust. Masz dopiero 12 lat, chlopcy jeszcze sie tym tak nie interesują.
Metody na poczęcie chłopca. Oto 6 metod, dzięki którym spłodzenie syna może być łatwiejsze: Kochajcie się w odpowiednim czasie. Przestrzegaj odpowiedniej diety. Zadbaj o swoje zdrowie, by zwiększyć płodność. Zrezygnuj z odchudzania przed ciążą. Zadbaj o swojego partnera. Kochajcie się w konkretnych pozycjach. 1.
Staraj się już jako nastolatek budować swoją karierę. Miłość nie jest czymś co powinno cały czas zaprzątać twoją głowę. Jednak chcąc, nie chcąc będziesz się zakochiwać w różnych dziewczynach i aby je poderwać, będziesz musiał na początku sprawić, aby w ogóle zauważyły twoje istnienie. Jak to zrobić?
Z własnego życia mogę powiedzieć, że kobiety całkiem nieźle potrafią udawać, że im się podobasz i są zainteresowane związkiem. Po pierwszej takiej "przygodzie" zainteresowałem się, tematem czerwonych flag - zachowań, które wskazują, że mężczyzna i kobieta nie do końca do siebie pasują, i lepiej przemyśleć ten zwiazek poważnie.
Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Co zrobic zeby ona tam nie mogla chodzic? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1895)
Dziewczyna z ktora bym chcial chodzic , ma chlopaka. Wiele razy się z nią spotykalem ale mowi ze tylko sie przyjaznimy :( Co Mam Zrobic Zeby zerwala Z Tamtym Chlopakiem ? 2010-11-16 18:43:14; Co zrobic zeby dziewczyna ktora ma chlopaka ze mna byla? 2011-07-10 21:12:18; co mam zrobic jesli dziewczyna mowi mi ze niewie czy mniejesze kocha 2009
hJKmOd0.