Dom lub mieszkanie to z reguły najcenniejsze mienie, jakie posiadamy. Samochody też do tanich nie należą, jednak nieruchomości są dużo droższe i dłużej zachowują wartość. Dlatego warto ubezpieczyć mienie nieruchome, zwłasza że najtańsza polisa to wydatek poniżej 100 zł rocznie. Co to jest ubezpieczenie mienia?
Wojciech Boczoń2018-12-21 06:00analityk 06:00/ MSWW internecie bez większego trudu można zakupić tzw. dowód „kolekcjonerski”. Ponieważ nie różni się on niczym od oryginału, chętnie z takich „dokumentów” korzystają oszuści. Napisała do nas jedna z czytelniczek, która chce podzielić się swoją historią o tym, jak straciła mieszkanie przez dowód kolekcjonerski. Temat dowodów kolekcjonerskich poruszaliśmy na łamach wielokrotnie (zobacz tekst: "W internecie kwitnie handel fałszywymi dowodami osobistymi"). Tego typu dokumenty można legalnie nabyć w kilku firmach ogłaszających się w internecie. Ceny wynoszą od 300 do 700 zł. Producenci reklamują je jako „doskonałe kopie oryginałów” i zapewniają, że „wzory dokumentów są robione 1:1 na podstawie oryginalnych dokumentów”. Mają hologram, nadruk UV, mikrodruk oraz farbę OVI jak w oryginale. Taki sam wymiar i ten sam rodzaj plastiku. Na dokument można nanieść dowolne dane. Producenci polecają je jako doskonały pomysł na prezent lub niebanalną pamiątkę. Tyle teorii. W praktyce nie brakuje oszustów, którzy wydając 700 zł na „zabawny gadżet”, liczą na znacznie większy zwrot z inwestycji. Sprzedam tanio mieszkanie, byle szybko Napisała do nas pani Anna (imię zmienione), która chce podzielić się historią o tym, jak została oszukana przez osobę posługującą się takim dowodem. Pani Anna ma firmę zajmującą się obrotem nieruchomościami. Kilka tygodni temu odebrała telefon od osoby, która chciała sprzedać mieszkanie. Ponieważ cena była okazyjna, a lokalizacja bardzo dobra, pani Anna zdecydowała się spotkać z potencjalnym kontrahentem. Ceny mieszkań w Polsce [wykresy] – Powiedział, że ma do zrobienia biznes życia i musi szybko upłynnić kawalerkę w bardzo atrakcyjnej cenie – mówi oszukana. – Twierdził, że klient mu się wycofał, a czas go goni i musi sprzedać mieszkanie do końca tygodnia. Umówiliśmy notariusza i kupiliśmy mieszkanie – dodaje. Wszystko poszło bez większych problemów. Klient podpisał protokół zdawczo-odbiorczy oraz przekazał klucze. Z powodu pilnego wyjazdu poprosił o dwa tygodnie na organizację wywozu mebli oraz rzeczy osobistych. – Przepisaliśmy liczniki. Czekaliśmy 2 tygodnie z wejściem do mieszkania. Klient się już nie odezwał, więc wystawiliśmy mieszkanie na sprzedaż – mówi pani Anna. Pierwsze oszustwo z dowodem kolekcjonerskim Zaczęli przychodzić potencjalni nabywcy i oglądać wystawione mieszkanie. Za którymś razem do pani Anny zadzwonił pracownik firmy i powiedział, że w mieszkaniu jest mężczyzna, który twierdzi, że jest właścicielem mieszkania. – Wysłałam mu skan aktu notarialnego, a pan wylegitymował się dowodem osobistym. Okazało się, że dane w akcie notarialnym były identyczne jak w dowodzie, nie zgadzała się tylko osoba, bo to nie był ten pan, który podpisywał akt notarialny – mówi pani Anna. Jak się okazało, właściciel wynajął mieszkanie na kilka tygodni oszustowi, który się pod niego podszył. Złodziej wyrobił dowód osobisty na podstawie danych z umowy, pozyskał numer księgi wieczystej oraz dokumenty z urzędu niezbędne do sprzedaży. Podrobił zaświadczenie z administracji o braku zaległości w czynszu, założył konto w banku i wyłudził prawie 300 tys. zł. Prawda wyszła na jaw tylko dlatego, że właściciel mieszkania, przebywający od dłuższego czasu w innym województwie, przyjechał na rodzinną imprezę i przy okazji przyszedł sprawdzić, czy z wynajmowanym mieszkaniem wszystko w porządku. Zrobił się podejrzliwy, bo stracił kontakt z najemcą. Traf chciał, że w tym samym czasie do mieszkania przyszedł pracownik firmy zajmującej się obrotem nieruchomościami z potencjalnym klientem. – Gdyby nie to spotkanie, być może właściciel, który mieszka w Bieszczadach, dowiedziałby się o tym, że już nie jest właścicielem po sprzedaży przez nas mieszkania kolejnemu klientowi – mówi pani Anna. Drugie oszustwo z dowodem kolekcjonerskim Sprawa trafiła do prokuratury. Jak się później okazało, umowa najmu z właścicielem mieszkania też została podpisana na dowód kolekcjonerski z danymi innej osoby, która rzeczywiście istnieje. Oszust pozyskał skądś dane i wyrobił duplikat dowodu. – W naszym kraju za podrobienie 100 zł idzie się do więzienia, a za kradzież 300 tys. przy użyciu podrobionego dowodu zostaje się bezkarnym – mówi rozżalona pani Anna. Sprawa jest w toku. Jak to możliwe, że sprzedaż dowodów kolekcjonerskich jest legalną działalnością? Wszystko rozbija się o kruczki w przepisach. Osobie, która podrabia dokument należy udowodnić, że robi to z zamiarem popełnienia przestępstwa. Należy udowodnić sprzedawcy, że dowód ma służyć przestępstwu – Nie może stanowić przestępstwa zachowanie sprawcy, który podrabia lub przerabia dokument w celu innym niż wskazany w ustawie – tłumaczy Dawid Marciniak z biura prasowego Komendy Głównej Policji. – W omawianym przypadku oferent wyraźnie deklaruje, że produkowany przedmiot nie jest dokumentem i nie wolno go używać jako autentycznego. Brak jest zatem w obecnym stanie prawnym podstaw do ogłoszenia osobom produkującym takie przedmioty zarzutu fałszerstwa, jeśli czynność ogranicza się do naniesienia na nośnik informacji przekazanych przez klienta – mówi. Ekspert zwraca uwagę, że problematyczne jest również postawienie producentowi zarzutu pomocnictwa w przestępstwie. W takiej sytuacji konieczne byłoby wskazanie konkretnego przestępstwa, które pomocnik miał ułatwić. – Należałoby wykazać w toku postępowania, że wytwórca takiego „dokumentu” wykonuje go w zamiarze (bezpośrednim lub ewentualnym) popełnienia konkretnego przestępstwa . W ocenie Biura Kryminalnego KGP przy ujawnieniu posłużenia się takim „dowodem osobistym” jako autentycznym w toku postępowania należy również ustalić rolę wystawcy „dokumentu kolekcjonerskiego” celem potwierdzenia lub wykluczenia jego współsprawstwa lub pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa – tłumaczy Marciniak. Problem dowodów kolekcjonerskich wkrótce zostanie jednak rozwiązany. W Sejmie prowadzone są prace nad ustawą zakazującą wytwarzania dokumentów, które można uznać za prawdziwe. „Kolekcjonerzy” nadal będą mogli kupować podróbki, ale oferenci będą musieli je produkować w innych rozmiarach niż oryginały. Obserwuj @wboczonŹródło:
Mimo to, bez względu na powód wyjazdu, każda nieobecność lokatorów jest dla złodziei doskonałym momentem do włamania i wyniesienia części lub całości majątku. Do kradzieży, dochodzi także często w czasie długich weekendów, gdy najczęściej pozostawiamy mieszkanie bez opieki i wybieramy się w rodzinne strony.
archiwum 1120, 1119, 1118, 1117, 1116, 1115, 1114, 1113, ..., całe Zadania Odp. 3 mmmx: proszę o pomoc... mam udowodnic za domocą indukcji podzielność: 52n−2 przez 4 gubię się w ostatnim punkcie 2 karolajn: w konkursie "uczeń roku" startowała pewna liczba osób. wiedząc że kapitula konkursu może wyłonić laureata pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca na 1320 sposobów oblicz ilu uczniów 7 KosiarzMirek: Mam f(x)=x−2√x2 mam wyznaczyć g(x)=f(2−x) Pomóżcie 1 help: Witam zadanie brzmi wykaż że ciąg (an) jest malejący . Wiem że trzeba różnicę an+1 odjąć od an , ale mi coś nie wychodzą te obliczenia mógłby ktoś to 3 :D: log2(25x+3−1)=2+log2(5x+3+1) 1 claudia: oblicz: 2√5*3√2 1 Martyna 0: Na rysunku przedstawiono wykres funkcji f(x)=x do kwadratu +bx+c a) Wyznacz miejsca zerowe tej funkcji 1 Asia: Do hurtowni dostarczono 14 ton jabłek .Codziennie ,liczą od następnego dnia wydawano z jej magazynu 200 kg jabłek , aż do wyczerpania zapasów .Napisz wzór funkcji , określający 2 xxxxxxxxxxxxxxx: rozwiąż algebraicznie układ równań: {IxI +3 IyI = 7 3 Mika: Prosze o pomoc, Wyznaczyć pochodne cząstkowe pierwszego i drugiego rzędu 8 typ: jak wyznaczyć wzór ogólny z 12+32+52...+(2n−1)2 1 asia : obliczyć iloczyn skalarny a i b jeśli a=3p−2q, b=p−5q, gdzie p,q są prostopadłymi wektorami jednostkowymi. 4 kot: Niech A i B będą dowolnymi zdarzeniami. Wykaż, że: P(A∩B)≤1−P(A') 0 Grzess15: Wyznacz wzór ogólny ciągu geometrycznego (an) jeśli: 1 piotrek: Dla jakiej wartości parametru k (K∊R) rozwiązaniem układu równań {5x−3y=2k+18 3 gośc: pilnie potrzebuje wiedziec ile to jest 4 √3 3 2 Janek: Pokonanie 1200 m w górę rzeki zajęło kajakarzowi o 30 minut więcej niż przybycie tego dystansu spowrotem. Oblicz v własną kajakarza jeżeli v nurtu rzeki wynosi 5 km/h. 3 julka: Usuń niewymierność z mianownika: 0 asia : obliczyć długość wektora: a−1/3(a−b) jeśli a=1, b=2 oraz ∠(a,b)= 1/3π 2 KosiarzMirek: Mam f(x)=x−2√x2 mam wyznaczyć g(x)=f(2−x) i sporządzić wykres 5 Proximite: Witam 9 alexis : x5−6x3+4x2+mx+k mam wyznaczyc m i k aby wielomian był podzielny prze (x+3)2 . czy moge zastosowac tabelke Hornera. ? 1 olkaq: :::rysunek::: Mam takie zadanie z funkcji kwadratowej którego nie potrafię zrobić: 11 Piotr 10: W parabolę o równaniu y= −x2+8x−10 wpisano trójkąt prostokątny równoramienny tak, że wierzchołek kąta prostego jest wierzchołkiem paraboli. Wyznacz współrzędne wierzchołków tego 2 a: x2+5x−9 8 Buu: :::rysunek::: W okrąg wpisano trójkąt równoboczny ABC. Na okręgu wybrano punkt D (różny od punktów A, B, C) i 0 Viking93: :::rysunek::: Witam mam za zadanie wyznaczyć płaszczyznę tej figury, nie mam pojęcia co z tym zrobić, proszę 5 asas: Liczby zespolone − narysowac na płaszczyźnie 0 Wiola: Znajdź taką liczbę dwucyfrową, żeby suma jej cyfr wynosiła 12 i żeby po przestawieniu jej cyfr można było otrzymać liczbę dwucyfrową, która jest większa od 6623% liczby początkowej. 3 IIIgOOOr: Dla jakich całkowitych wartości parametru m p rozwiązaniem układu równań px + (2p−1)y= 3p 5 KosiarzMirek: Naszkicuj wykresy funkcji f oraz g(x)=f(2−x) f(x)= |x|/x POMOCY 0 julka: Oblicz: 1 Tomasz: Szybkie pytanie. Jesli mam dwa ulamki a po srodku nich razy to dziedzine wyznaczam z mianownika pierwszego i drugiego ulamka? 12 kamczatka: Liczba sin460+sin270*cos270+cos270 jest równa: 2 Kam691: Zbadaj czy liczby: 4 diskorobaczek: Pięć lat temu ojciec był 9razy starszy od syna,za 20lat razem będa mieli 100lat. Ile lat ma każdy z nich obecnie? 1 KolegaWasz: Zad. Czy wszystkie spójniki logiczne ¬,˄,˅,→,↔ są rzeczywiście potrzebne? 1 imid: Mam prośbę, jakimi sposobami rozwiazac poniższe zadania? a) (1+x2)y'−2xy=4√y(1+x2)arctgx 1 me: Jak narysować wykresy funkcji: a) f(x)= √x−5 8 aga: zbadaj monotoniczność ciagu 1 MC: Oblicz objętośc graniastosłupa prawidłowego czworokątnego o przekątnej ściany bocznej równej 6cm jeżeli ta przekątna 13 Ambitas: √3x=3 Rozwiązaniem tego równania jest liczba ? x−1 2x+=0 czy tutaj dobrze wyliczyłem że to będzie 12 2 1 Anita: z talii 32 kart losujemy 5. Na ile sposobów można wylosować tak 5 kart, aby wśród nich były dwa kiery? 2 Maciek: Prosiłbym o pomoc. 7 habubulelel: W liczbie dwucyfrowej cyfra dziesiątek jest o 5 większa od cyfry jedności. Jeżeli w tej liczbie przestawimy cyfry, to nowa liczba będzie równa 3/8 liczby poprzedniej. Znajdź tę liczbę. 1 me: Znajdz obrazy i przeciwobrazy dla danych funkcji, a) f(x)=log2 (x+2) 0 FreakShow: Cenę pewnego towaru towaru obniżono o k%, a następnie podwyższono o k%. Jak zmieniła się cena początkowa? Wskaż poprawną odpowiedź. 3 hajtowy: Trivial jeśli będziesz mógł to zaglądnij tutaj 0 KosiarzMirek: Naszkicuj wykresy funkcji f oraz g(x)=f(2−x) f(x)= |x|/x 2 ChocolateGanja: Wyznacz wartość najmniejszą i największą funkcji w podanym przedziale: a) y= x2+4x +8 4 matt: 3/logx−1=logx+1 2 IIIgOOOr: Dla jakiej wartości parametru m wielomian W(x) = 3x4 + x3 − 3x +m jest podzielny przez wielomian P(x) = x2 + x + 1 ? 0 Patryk: Witajcie kolega napisał mi że na sprawdzianie było cos takiego "7. to szkoda gadac miales podane A(1,3) B(5,2) C(3,−2) i wyznaczyc z tego a b c wzgledem f(x) 0 diskorobaczek: Rozwiąż nierówności: a) √2x+3−2 6 Kamix: Witam wszystkich! Mam oto taki problem z następującym zadankiem.... 2 KosiarzMirek: funkcja f określona na przedziale dana jest wzorem 4 dla x 0 orzel: Poprosze o jakiekolwiek wskazowki dot. tego przyklad: 7 kamczatka: Chodzi mi o te zadanie co tu kiedyś było lecz nadal nie wiem jak je rozwiązać: link: 1 fdsf: 2x+63x2−5x−12 + 1−2x3x2+13x+12 − 3x+42x2−18 = 2x+63(x−3)(3x+4) + 1−2x3(x+3)(3x+4) − 3x+42(x−3)(x+3) = u{2/3 (2x+6)*(x+3)+2/3(1−2x)*(x−3)−(3x+4)2 } { 3 Sebastian: Proszę o nakierowanie mnie na na pomysł jak rozwiązać takie zadanie albo zrobienie zadania. Rozwiąż w zależności od parametru m∊ Rzeczywistych równanie: 10 zadanie: udowodnij a) (AUB)\(A∩B)=(A∩B')U(A'∩B) 13 Agnieszka : ile to jest ( √2 ) 3 ? niby banalnie proste, ale nie mam pojęcia jak to sie liczy.... pomocy 15 jack: Czy mugł by mi ktoś wyjaśnić gdzie ronie błąd ? 5 noname: Prosze o pomoc krok po kroku. 0 karla: jaki okres podstawowy ma funkcja f(x)= sin2 x 3 Krzysztof: Wypisz elementy i trojelementowe podzbiory zbioru B B={Φ,{{Φ}},{Φ,{Φ}}\{Φ},{Φ}∩{Φ,{Φ}}}. 1 ccc: W tym równaniu należy wyznaczyć dziedzinę i zbiór rozwiązń, ale nie rozumiem dlaczego jest taka sytacja... 2 ccc: Czy mógł by mi ktoś rozpisać to równanie, bo nie rozumiem dlaczego tu wychodzi −4 i 4. Liczbę x należy tu zastąpić liczbą −2. 1 Jarek: Usuń niewymierność z mianownika: 8/√5−3 3 IIIgOOOr: Uzasadnij, że liczba 10√19+8√3−√7+4√3 jest liczbą całkowitą. 2 IIIgOOOr: DLa jakiej wartości parametru m równanie (x+2)[(m+1)x2 − 4mx + m + 1]= 0 posiada trzy rózne pierwiastki ujemne 1 WIKI: wykonaj dzialanie 1 dusza: Zadanie 1: Dana jest liczba a=−3 a) podaj liczbę odwrotną do liczby a : 6 IIIgOOOr: Jakie warunki muszą zachodzić aby dowolne równanie kwadratowe miało 4 pierwiastki rzeczywiste? 0 Kamil: K6 = 1000 * ( 1 + 4%4)4*6 2 Theemi: Hej. Witajcie ponownie. Tym razem piszę w związku z zadaniami z trygonometrii. Część mam, za jedno nie wiem jak się 46 PuRXUTM: :::rysunek::: mam narysować wykres x0 0 endrju: W ostrosłupie prawidłowym czworokątnym pole podstawy ma nachylenia krawędzi bocznej do płaszczyzny podstawy wynosi 300. Oblicz pole powierzchni i objętość 0 endrju: W ostrosłupie prawidłowym czworokątnym przekątna podstawy ma długość 5√3 , a ściana boczna jest nachylona do płaszczyzny podstawy pod kątem 300. Oblicz pole powierzchni i 5 Ola: parabola y=kx2+1 nie ma punktow wspolnych z prosta y=x, gdy: 11 Tomek: Witam. Po dłuższej przerwie wracam na Studia i juz na początku zaczynają się schody. Proszę o pomoc w rozwiązaniu tych o to przykładowych zadań. 8 kubusiek: Bardzo prosze o pomoc, chcialbym zrozumiec (na lekcji nic nie szkicowalismy, tylko przesuwalismy o wektor, kompletnie nie wiem o co chodzi ) 17 wajdzik: Oblicz x, jeśli: 1 ninja94: bardzo proszę o pomoc.. rozwiąż równanie w zależności od parametru m: 8 wajdzik: Oblicz: 3 Pontas: Proszę o rozwiązanie bo nic sensownego mi nie wychodzi: sinxsin2xsin3x=1/4sin4x 9 Frozo: Reszta z dzielenia liczby całkowitej przez 4 jest równa 3, a reszta z dzielenia tej liczby przez 5 jest równa 4. Wyznacz resztę z dzielenia tej liczby całkowitej przez 20. Proszę o 18 Piotr 10: Witaj Trivial jak będziesz mógł to sprawdź zadania Zadania: 21 asdf: Kombinatoryka 19 ula: prosta o rownaniu y=12 przecina parabole o rownaniu y=x2−4 w punktach A iB. wobec tego odcinek AB ma dlugosc 16 Siemanko: √3 π czy = cos30o = cos() ? 2 6 1 mhm: :::rysunek::: Przyprostokątne trójkąta ABC mają długości 10 i 15. Oblicz pole kwadratu ADEF 3 czerwonykapturek: Cześć {x ∈ R : ∃y x2 + y2 = 1}, 1 kohn: naszkicuj wykres funkcji x|x+1|−x| wykres mam w odpowiedziach , bardziej prosilbym o pokazanie krok po kroku co i jak 0 ola: Pomocy jak omówić równanie sinax=b 0 ola: sinax=b 9 kurvix: 1) wyznacz cztery kolejne liczby całkowite takie, ze największa z nich jest równa sumie kwadratów trzech pozostałych. 9 Piotr 10: Witam . Robię testy maturalne, które dostałem od pani profesor w szkole, lecz nie mam do nich 7 Radek: Wyznacz wszystkie wartości parametru k∊R tak aby liczba 2 znajdowała się pomiędzy miejscami 1 Natalia: Po dwukrotnej obniżce towaru, za każdym razem o ten sam procent, jego cena końcowa stanowi 64% ceny początkowej. O ile procent dokonywano każdorazowo obniżki ceny towaru? 10 magda: znajdz rownanie prostej przechodzacej przez pocztek ukladu wspolrzednych i przez srodek okregu o rownaniu(x−6)2+(y+3)2=10 3 Administrator: W partii 40 monitorów komputerowych 4 są uszkodzone. Wybieramy 3 monitory. Na ile sposobów można dokonać takiego wyboru aby tylko jeden z wybranych monitorów był uszkodzony. 3 jaaa: ax+b Jak z wykresu funkcji homologicznej odczytać współczynniki jak mam np. f(x)= to co x+c to będzie od miejsca zerowego, czyli zobaczę gdzie jest miejsce zerowe i to będzie c tylko ze znakiem przeciwnym a reszta? 0 delta: Mógłby mi ktoś po kroku opisać wyznaczanie wyznacznika macierzy metodą eliminacji Glausa i algorytmem Chió? 5 Matman: Mam następujące polecenie: kiedy zachodzi rownosc? + dowod Przykłady: 1. (A U B)n(C n B)= B 6 Pontas: Proszę o rozwiązanie równań trygonometrycznych z wyjaśnieniem a) (sin4x − 2cos4x)2 + (cos4x − 2sin4x)2 = 3 2 ona: może mi ktoś rozwiązać dla sprawdzenie czy dobrze zrobiłam bo wykładowca sprawdza wynik tylko a cale zadanie może być na marne : obliczyć pochodną: y= sin5xcos2x3 9 szelu: udowodnić, że liczba 10n − (−1)n jest podzielna przez 11. 16 W Potrzebie: Oblicz granicę archiwum 1120, 1119, 1118, 1117, 1116, 1115, 1114, 1113, ..., całe
rolnictwo. Kowalczyk: za 2-3 lata wszyscy rolnicy będą ubezpieczeni. - Za 2-3 lata wszyscy rolnicy będą ubezpieczeni - ocenił wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. - Dla wszystkich powierzchni uprawianych w Polsce możemy zastosować dopłatę do ubezpieczeń - zapewnił. "Warto się ubezpieczać, bo daje to poczucie
Sprzedaż Wynajem Pierwotny Firmy i usługi Blog Cenniki Kup abonament Nowe Nowe mieszkania na sprzedaż Nowe domy na sprzedaż Popularne lokalizacje Mieszkania na sprzedaż Warszawa Mieszkania na sprzedaż Wrocław Mieszkania na sprzedaż Kraków Mieszkania na sprzedaż Poznań Mieszkania na sprzedaż Gdańsk Mieszkania na sprzedaż Łódź Mieszkania na sprzedaż Katowice Mieszkania na sprzedaż Radom Mieszkania na sprzedaż Białystok Mieszkania na sprzedaż Olsztyn Popularne lokalizacje Mieszkania do wynajęcia Warszawa Mieszkania do wynajęcia Wrocław Mieszkania do wynajęcia Kraków Mieszkania do wynajęcia Poznań Mieszkania do wynajęcia Gdańsk Mieszkania do wynajęcia Łódź Mieszkania do wynajęcia Katowice Mieszkania do wynajęcia Radom Mieszkania do wynajęcia Białystok Mieszkania do wynajęcia Olsztyn Popularne lokalizacje Nowe mieszkania Warszawa Nowe mieszkania Wrocław Nowe mieszkania Kraków Nowe mieszkania Poznań Nowe mieszkania Gdańsk Nowe mieszkania Łódź Nowe mieszkania Katowice Nowe mieszkania Radom Nowe mieszkania Białystok Nowe mieszkania Lublin › Mieszkania do wynajęcia › dolnośląskie › Wrocław › Kowalska Brak wyników spełniających Twoje kryteria wyszukiwania WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE Chcesz otrzymać powiadomienia o nowych ofertach w tej kategorii? Zostaw swój adres e-mail, a my wyślemy Ci powiadomienie o nowych ofertach pasujących do Twoich preferencji. Nie znalazłeś jeszcze swojej wymarzonej nieruchomości?Określ swoje oczekiwania i otrzymuj dopasowane oferty. Niech agenci szukają z Tobą! - Najnowsze artykuły Jak dbać o panele podłogowe? Łóżko tapicerowane do sypialni. Jakie wybrać? Odwlekanie decyzji o zakupie mieszkania może słono kosztować. Średnio 37 tys. zł rocznie Dom od słynnego architekta w cenie przeciętnego domu? Nowy pomysł Koniecznego Płacą 1500 zł miesięcznie za mieszkanie, które zajmuje ktoś inny. Batalia o lokal trwa 15 lat Koszt utrzymania mieszkania rośnie od początku roku bardzo gwałtownie. Co się dzieje? Dzicy lokatorzy w Lublinie zajmują lokale, w których ktoś już mieszka. 'Sytuacja jest kuriozalna' To jeszcze nie czas na "Last Christmas", ale na najem domku na sylwestra już tak W Sochaczewie mieszkanie można wykupić za 1 proc. ceny. Jeśli odbierasz 500 plus "Domki" z patyczków i szczątków. Sześć dowodów na to, że owady, pająki i ptaki to architekci doskonali Sposób na drożejące nieruchomości. Budowa bloku "jednorodzinnego" na mikroskopijnej działce Nowy hotel w Zakopanem. 150 m od Krupówek. Fani sportu rozpoznają to miejsce Możesz sprawić, aby najlepsi agenci szukali dla Ciebie i za Ciebie! Włączone! Możesz mieć pewność, że nie przegapisz żadnej interesującej oferty. Od teraz codziennie rano dostaniesz listę dopasowanych do Twoich preferencji najnowszych ofert prosto na swoją skrzynkęe-mail. Co teraz? Zrelaksuj się lub przejrzyj listę pasujących ofert, które do tej pory trafiły na nasz serwis. Być może wśród nich będzie ta, która Cię zainteresuje! Przejdź do listy ofert Skontakuj sięJest to jedno z podstawowych wyłączeń towarzystw, które znajdziemy w OWU umowy ubezpieczeniowej. Ubezpieczenie domu na wypadek wojny nie jest więc możliwe. Istnieje jednak wiele innych form zabezpieczeń, które sprawdzą się w innych sytuacjach, takich jak choćby zalania, pożary, przepięcia, kataklizmy, akty wandalizmu czy działania
Witam,Sytuacja wygląda następująco: mieszkanie, które wynajęłam. Wynajmujący chciał założyć Internet, ale w UPC dowiedział się, że potrzebna jest zgoda właściciela tata będąc w UPC złożył osobiście pismo następującej treści:Moje imię i nazwiskoMój adres„Upoważniam p. Kowalskiego legitymującego się dowodem osobistym …. Do zawarcia umowy z UPC na rozszerzony pakiet TV oraz Internet. Wszelkie koszty związane z zawartą umową aż do jej rozwiązania poniesie p. Kowalski”Podpis nieczytelny (mojego taty) Kowalski zawarł z UPC umowę i odebrał wystawiło fakturę na moje nazwisko i w międzyczasie wynajmujący zwiał więc nie mam z nim kontaktu. od UPC wezwanie do do UPC pismo następującej treści:„W nawiązaniu do Państwa pisma z dnia otrzymanego przeze mnie w dniu proszę o wyjaśnienie zasadności wysłanego przez Państwa pisma tj. przedstawienie kopii zawarcia umowy handlowej pomiędzy mną a Państwa firmą oraz przedstawienie kopii protokołu odbioru sprzętu przeze mnie. Jednocześnie informuję, iż jeżeli faktycznie otrzymam od Państwa potwierdzenie zawarcia przeze mnie umowy, natychmiast ureguluję należną kwotę. Do tego czasu z powodu braku podstaw do jej naliczania uważam ją za bezzasadną” co otrzymałam odpowiedź z UPC:„W odpowiedzi na otrzymaną dnia korespondencję, przejmie informujemy, że w świetleposiadanych przez nas dokumentów umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych zawarta w dniu24 grudniu 2009 roku jest ważna i której Pani jest stroną została zawarta przez pełnomocnika Pana Kowalskiego, który jak wynika z posiadanych przez UPC dokumentów posiadał pełnomocnictwo upoważniające do zawarcia umowy z UPC na usługi w zakresie telewizji kablowej oraz że Pan Kowalski ponosił będzie koszty związane z zawartą umową jest skuteczne wyłącznie w stosunkach między Panią a z art. 95 paragraf 1 kodeksu cywilnego z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych albo wynikających z właściwości czynności prawnej, można dokonać czynności prawnej przez przedstawiciela. Paragraf 2 tego artykułu wyraźnie określa, iż czynność prawna dokonana przez przedstawiciela w granicach umocowania pociąga za sobą skutki bezpośrednio dla nadzieję, że tym zasadność roszczeń kierowanych przez UPC Polska względem UPC nie budzi już Pani pragnę zauważyć, że w korespondencji (mojego taty) z dnia 26 marca się informacja, iż to (mój tata) „zezwolił” w Pani imieniu na zawarcie umowy przez p. należy, że z treści dokumentu formalnie wynika, iż pełnomocnictwo zostało udzielone przezPanią osobiście, nie ma tam informacji, iż reprezentował Panią przy tej czynności kwestie dotyczące umocowania i reprezentacji nie mają jednak wpływu na ważność umowy i powinny zostać rozstrzygnięte pomiędzy mocodawcą i nie nastąpiło przekroczenie granic umocowania ani przestępstwo fałszerstwa dokumentów, nie mamy żadnych podstaw, by uznać, że umowa jest UPC względem Pani o zapłatę kwoty 441 71 zł oraz wydanie sprzętu (modem) stanowiącego własność spółki jest zatem w pełni skuteczne. Pani natomiast powinna oczywiście domagać się zaspokojenia tych roszczeń od Pana Kowalskiego. UPC nie jest bezpośrednio związana z Panem Kowalskim żadnym stosunkiem nadzieję, że zechce Pani przyjąć powyższe wyjaśnienia i uznać je za wystarczające.” UPC ma rację i faktycznie musze im zapłacić czy tylko próbują bezpodstawnie te pieniądze wyciągnąć ode mnie?
Dom jednorodzinny, mieszkanie w bloku, kamienicy to najczęściej najcenniejszy element naszego majątku. Często jednak myślimy, że kłopoty dotykają innych i przykre zdarzenia nas nie dotyczą. Życzeniowe zaklinanie rzeczywistości odbiega jednak od racjonalnej oceny sytuacji, dlatego warto pomyśleć o zabezpieczeniu tego co dla nas najcenniejsze. Od czego możemy ubezpieczyć junior2004 Użytkownik Posty: 17 Rejestracja: 3 paź 2007, o 19:49 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: wa Podziękował: 5 razy Pan Kowalski Pan Kowalski chcial wykupic ubezpieczenia auta. Pan Kowalski chcial wykupic ubezpieczenia auta. Porównał oferty dwóch towarzystw ubezpieczeniowych Towarzystko A: Zniżka za bezszkodowa jazde 40% Zwyzka za wiek samochodu 30% Towarzystwo B: Zniżka za bezszkodowa jazde 30% Zwyzka za wiek samochodu 20% Podstawowa stawka ubezpieczeniowa w obu towarzystwach była taka sama. Oblicz jaki procent stawki podstawowej musiałby zaplacic pan Kowalski wykupujac polisę w towarzystkie A, a jaki wykupujac polisę w towarzystie B. Wskaz korzystkiejsza oferte dla pana Kowalskiego. garb1300 Użytkownik Posty: 267 Rejestracja: 22 sty 2008, o 14:56 Płeć: Kobieta Lokalizacja: Legnica Podziękował: 11 razy Pomógł: 76 razy Pan Kowalski Pan Kowalski chcial wykupic ubezpieczenia auta. Post autor: garb1300 » 23 sty 2008, o 22:15 I: 1,3*0,6*x=0,78x II: 1,2*0,7*x=0,84x I
Maciej : Pan Kowalski chciał ubespieczyć mieszkanie. Agent ubezpieczeniowy uwzględnił trzy zniżki Od Składki podstawowej. −5 % za kontynuację ubezpieczenia. − 10 % za zamontowanie drzwi przeciwwłamaniowych. −10 % za ubezpieczenie w tej samej firmie ubezpieczeniowej samochodu.
Pani Janina Kowalska od dawna marzyła o odświeżeniu mieszkania. Kolory, którymi były pokryte ściany, wyblakły, a poza tym dawno wyszły z mody. Jej mąż, Pan Janusz, długo się opierał prośbom małżonki, lecz w końcu ugiął się i razem pojechali do dużego marketu budowlanego. Bardzo długo wybierali właściwe farby, lecz po kilku godzinach udało się znaleźć idealne odcienie tj. lazurowy na ściany, biały na sufit i amarantowy na boazerię. Wszystkie towary zapakowali do samochodu i wyjechali z parkingu. Pan Janusz jechał bardzo ostrożnie, bowiem miał świadomość , że wiezie puszki z farbami, więc nie przekraczał dozwolonej prędkości, a na światłach hamował bardzo powoli. Ostatecznie udało się dojechać pod blok, gdzie samochód został poprawnie zaparkowany metodą równoległą. Jednak gdy małżeństwo otworzyło bagażnik im oczom ukazał się rozpaczliwy obraz. Wieczko z farby amarantowej otworzyło się i zachlapało cały tył pojazdu. Pani Janina zaczęła lamentować, a jej mąż odgrażać, że tak tego nie zostawi. Niestety Kowalscy nie posiadali polisy AC, gdyż Pan Janusz nie chciał płacić jego zdaniem złodziejskich stawek. Każdy szanujący się przedsiębiorca w celu minimalizacji ryzyka związanego z koniecznością naprawienia wyrządzonej przez siebie szkody powinien posiadać polisę ubezpieczenia OC działalności. Zakres takiej ochrony jest oczywiście węższy niż odpowiedzialność wynikająca ustawy, ale w wielu punktach jest styczna i pozwala pokryć negatywne skutki naszej działalności. Warto zwrócić uwagę, aby nie zostało pominięte rozszerzenie z tytułu odpowiedzialności za produkt. Towar wprowadzony do obrotu wcale nie musi być niebezpieczny, aby wyrządził szkodę i spowodował lawinę roszczeń względem takiego sprzedawcy. Należy również pamiętać, że definicja producenta w OWU jest bardzo szeroka i obejmuje w zasadzie każdy podmiot, który wprowadza produkt do obrotu, czyli producent, dystrybutor czy Janusz zirytowany został żonę pod domem i szybko wrócił do marketu, gdzie zażądał rozmowy z prezesem. Niestety nie było to możliwe i ostatecznie pracownik punktu informacji sporządził z Kowalskim reklamację, wykonali dokumentację zdjęciową i zapewnił, że roszczenie zostanie przekazane do ich ubezpieczyciela. Po tygodniu przyszły decyzja, że szkoda jest odmówiona, bo powstała na skutek brawurowej jazdy poszkodowanego. Gdyby jechał powoli, to farby nie wylałyby się. Właściciel uszkodzonego pojazdu powiedział, że tak tego nie zostawi. Na podziemnym parkingu sklepu znalazł czarnobiałą ulotkę oferującą usługi dochodzenia odszkodowań tzw. biura pomoc prawnych. Od razu udał się do siedziby firmy znajdującej się w piwnicy kamienicy na obrzeżach miasta. Pracujący tam młodszy asystent ds. likwidacji szkód z ryzyk biznesowych stwierdził, że sprawa jest ciężka i najlepiej byłoby mieć AC, ale skoro Kowalski nie ma, to nic się nie da zrobić. Pan Janusz się zagotował i trymiga opuścił siedzibę tej firmy. . Roszczenia, które przysługują poszkodowanemu z tytułu opisywanej szkody generalnie są tożsame z tymi, który byłyby mu przysługiwały z OC obowiązkowego ubezpieczenia posiadaczy pojazdów mechanicznych, a więc pełną kompensacja szkody, pojazd zastępczy, utrata zarobków czy wartości pojazdu na skutek szkody. Niemniej jednak OC działalności to ubezpieczenie dobrowolne, więc ubezpieczyciel może odmówić odszkodowania, gdy nie otrzyma dokumentacji od swojego ubezpieczonego. Ponadto bardzo często na polisie ustanowiona jest franszyza redukcyjna, która może być kwotowa, procentowa czy procentowo-kwotowa. Jest to określona w umowie ubezpieczenia kwota, o którą ubezpieczyciel redukuje odszkodowanie. Jeśli wartość szkody nie przekroczy kwoty franszyzy redukcyjnej, odszkodowanie nie zostanie wypłacane. Tą nieubezpieczoną część szkody należy dochodzić bezpośrednio od czasie, gdy Pan Janusz się awanturował i jeździł po całym mieście, Pani Janina udała się do adwokata specjalisty z zakresu ubezpieczeń korporacyjnych, który przyjął sprawę do prowadzenia. Do sklepu skierowana szczegółową korespondencję wskazująca, że wieczko było uszkodzone i to była przyczyna szkody. Poproszono sklep, aby zwrócił się do producenta czy nie wprowadzili wadliwej partii farb. Okazało się, że zgłaszane były podobne uwagi co do jakości opakowań przez hurtownie z całego kraju. W związku z tym sklep wystosował pismo do ubezpieczyciela, gdzie potwierdza swoją odpowiedzialność wskazując jednocześnie na możliwość regresu do producenta farb. Kowalscy naprawili samochód, a market zaproponował, że w ramach rekompensaty dostarczy im nowy towar i wykona prace remontowe. Pani Janina była wniebowzięta. Adwokat przy Izbie Adwokackiej w Katowicach. Ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz politologiczne na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.
W zakresie podstawowym, wybieranym najczęściej, obejmuje ono wyłącznie mury oraz elementy stałe nieruchomości, czyli tkankę ścian, instalacje techniczne, wykładziny, sanitariaty, okna, drzwi itp. Dodatkowym ubezpieczeniem możemy objąć mienie znajdujące się w domu lub mieszkaniu, w tym np. meble, sprzęt elektroniczny, odzież Pies w biurze, głośna papuga czy potrącona sarna – wszystko co warto wiedzieć na temat zwierząt z punktów widzenia prawa. Kiedy Fafik może wprowadzić się wraz ze swoim państwem? Rodzina z psem poszukuje nowego domu, na co powinna zwrócić uwagę zawierając umowę najmu? Właściciel może zabronić trzymania zwierząt w mieszkaniu, dlatego należy dokładnie zapoznać się z umową najmu przed jej podpisaniem. Możliwych jest kilka opcji: - umowa najmu jednoznacznie zezwala na trzymanie zwierząt w mieszkaniu, - posiadanie zwierzęcia uzależnione jest od woli właściciela, - umowa mówi o generalnym zakazie trzymania zwierząt w mieszkaniu. Posiadanie rybek akwariowych, świnek morskich i chomika nie może jednak zostać zabronione, - umowa nie reguluje tej kwestii. W takim wypadku trzymanie zwierząt jest dozwolone. Aby jednak nie doszło do nieporozumień, lepiej zdobyć pisemne pozwolenie od właściciela – szczególnie, jeśli chodzi o duże zwierzę. Jeżeli najemca zlekceważy wyraźnie zakaz, ryzykuje zerwaniem umowy najmu. Należy także pamiętać, że nawet posiadając pozwolenie, najemca musi pamiętać o swoich współmieszkańcach, a także nie szkodzić obiektowi najmu. W innym wypadku wypowiedzenie umowy jest również możliwe. Czy Fafik może siedzieć ze mną w biurze? Pani Nowak chętnie zabrałaby swojego dalmatyńczyka ze sobą do pracy. Czy ma do tego prawo? Prawo pracy nie określa tej kwestii. Pracodawca ma zatem prawo do podjęcia decyzji wedle własnego uznania. Powinien mieć jednak na względzie dobro wszystkich pracowników – pies nie może w żadnym wypadku zakłócać poczucia komfortu i bezpieczeństwa innych członków załogi. Poza tym należy także wziąć pod uwagę klientów i bezpieczeństwo. Jeżeli w naszym konkretnym przypadku szef zgodził się na przebywanie psa w biurze, pani Nowak powinna poprosić go o pisemne potwierdzenie. Czy odpowiadam za kota? Pan Kowalski właśnie pomalował ławkę przed domem, po której zdążył przebiec jego kot. Pech chciał, że zwierzę wskoczyło na ławkę sąsiada dorabiając jej kilka ciapek. Czy pan Kowalski ponosi za to odpowiedzialność? Za szkodę sporządzoną przez zwierzę odpowiada właściciel, czyli osoba, która sprawuje nad nim kontrolę oraz którą łączy ze zwierzęciem długotrwała więź. Właściciel może uwolnić się od odpowiedzialności, o ile dowiedzie, że sprawował należytą opiekę nad zwierzęciem. Zakres tej opieki uzależniony jest od konkretnej sytuacji. Trudno przejąć kontrolę nad zachowaniem domowego kota, z tego też powodu pan Kowalski nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za „pomalowaną” przez kota ławkę. Kto dostanie psa? W trakcie trwania małżeństwa para kupiła sobie labradora. Niestety związek nie przetrwał próby czasu i para rozchodzi się. U którego małżonka będzie w przyszłości mieszkał pies? Jeżeli żaden z małżonków nie umie dowieźć, że jest wyłącznym właścicielem psa, jest on wspólną własnością. W przypadku, gdy strony nie potrafią dojść do porozumienia, pies zostanie przyznany tam, gdzie z punktu widzenia ochrony zwierząt będzie mu lepiej. Jeżeli małżeństwo miało dzieci, sąd podejmując decyzję weźmie pod uwagę ich dobro. Całkiem możliwe, że wyrok będzie zawierał wypłacenie odszkodowania osobie, której psa nie przyznano. Pogrzeb dla rybki akwariowej? Złota rybka Moniki nie żyje. Dziewięciolatka chce urządzić jej pogrzeb w ogrodzie. Wolno jej? Tak. Można grzebać pojedyncze zwierzęta na swojej posesji, o ile ich waga nie przekracza dziesięciu kilogramów. W przypadku chomików, ptaków, kotów i wspomnianej złotej rybki Moniki nie powinno być zatem żadnego problemu. Najlepiej, jeżeli dziewczynka włoży rybkę do małego pudełka i pogrzebie go na głębokość jednego metra. W innym wypadku rybka zostanie odgrzebana przez inne zwierzę. Prawo zabrania grzebania zwierząt powyżej dziesięciu kilogramów oraz grzebania zwierząt na terytorium publicznym – np. w lesie. Czy wolno mi pomóc temu psu? Olek zauważył, że pies sąsiada nie opuszcza zabrudzonego kojca. W jaki sposób może pomóc zwierzęciu? W tym wypadku zastosowanie znajduje prawo ochrony zwierząt, którego zadaniem jest „ochrona godności i zdrowia zwierząt”. Prawo dotyczy w pierwszej kolejności kręgowców. Olek może zgłosić swoje spostrzeżenia kantonalnemu urzędowi weterynaryjnemu (Veterinäramt). Władze te mają dostęp do pomieszczeń, w których mieszczą się zwierzęta i mogą sprawdzić czy właściciele wypełniają swoje obowiązki. Jeżeli stwierdzą, że pies jest zaniedbany lub trzymany w złych warunkach, mogą zabrać go w inne miejsce obciążając kosztami właściciela. Poza tym sprawa zostanie zgłoszona jako znęcanie się nad zwierzętami – nawet drobne zaniedbanie zalicza się do tego zarzutu. Olek może również sam złożyć zeznanie na policji. Znęcanie się nad zwierzętami grozi grzywną lub karą pozbawienia wolności do trzech lat. Czy weterynarz ponosi odpowiedzialność? Weterynarz zaaplikował królikowi zbyt dużą dawkę narkozy, w wyniku czego zwierzę zmarło. Czy weterynarz zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? Weterynarz ponosi odpowiedzialność, jeżeli jest winny złamaniu uznawanych reguł sztuki leczenia, z czym bez wątpienia mamy tutaj do czynienia. O królika nie zadbano w należyty sposób. Jego właściciel może starać się o odszkodowanie w wysokości ceny królika, jak również żądać wypłaty wartości sentymentalnej, która przysługuje w przypadku zwierząt trzymanych w domu, nie przeznaczonych do celów zarobkowych lub hodowlanych. Chodzi o wartość czysto emocjonalną. Prawo chroni zatem więź pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Czy mogę zapisać komuś żółwia w spadku? Pani Malinowska chce zapisać swojej kuzynce w spadku żółwia. Czy ma do tego prawo? Jako że pani Malinowska jest właścicielką żółwia, z prawnego punktu widzenia należy on do jej spuścizny tak samo, jak majątek, prawa i obowiązki, które mogą zostać przekazane w spadku. Jeżeli kobieta życzy sobie, by konkretna osoba dostała w spadku jej żółwia, musi zapisać to w testamencie lub w umowie o spadek (Erbvertrag). Do kogo należy kocur? Do pana Lewandowskiego przybłąkał się wygłodzony kocur. Czy może go zatrzymać? Tak, jeżeli kot bez wątpienia jest bezpański, co bardzo często trudno określić. Znalazca powinien wyjść z założenia, że zwierzę posiada właściciela i zgłosić znalezienie w punkcie zgłaszania znalezionych zwierząt ( Jeżeli w ciągu dwóch miesięcy nikt nie zgłosi się po kota, pan Lewandowski staje się jego pełnoprawnym właścicielem. Mam mu podarować dwa legwany? Sara chce podarować swojemu chłopakowi na urodziny dwa legwany. Na co powinna zwrócić uwagę? Choć legwany nie są przedmiotem, można je komuś podarować. Ochrona zwierząt odradza jednak prezentowania zwierząt. Zawsze może się zdarzyć, że prezent nie przypadnie do gustu obdarowanemu – a zwierzęcia nie da się wymienić na coś innego. Czasem radość z początku jest duża – maleje jednak z czasem, kiedy w grę zaczynają wchodzić obowiązki i pieniądze. Sara powinna przedyskutować ze swoim chłopakiem swój pomysł. Czy ptak jest za głośny? Pani Dąbrowska wystawia często klatkę z papugą na balkon. Ptak pogwizduje i rozmawia sam ze sobą. Co mogą zrobić sąsiedzi, jeżeli te odgłosy są zbyt głośne? Wpierw powinni porozmawiać z właścicielką papugi i zaproponować jej zakup przepierzenia tłumiącego dźwięk lub wystawienia klatki z ptakiem tylko przez pewien okres czasu. Jeżeli pani Dąbrowska nie zgodzi się na pokojowe rozwiązanie problemu, sąsiedzi maja prawo wnieść na nią skargę do sądu. Sprawa ma szansę powodzenia tylko wtedy, jeżeli hałas ukaże się uciążliwy nawet dla osoby średnio wrażliwej na hałas. Czy jest możliwe wykupienie ubezpieczenia? Krzysztof Wójcik chce kupić konia. Obawia się jednak, że rumak może zachorować lub gdzieś się skaleczyć. Czy pan Wójcik może ubezpieczyć się od kosztów z tym związanych? Tak, pan Wójcik może wykupić ubezpieczenie od kosztów leczenia (Behandlungskosten-Versicherung) dla swojego konia. Można ubezpieczyć zwierzę od ryzyka śmierci, niepełnosprawności lub zachorowania. Ceny składek mogą być różne, dlatego lepiej porównać ze sobą różne efekty. Warto również zorientować się czy zawierając ubezpieczenie można korzystać z pomocy dowolnego weterynarza czy może wskazanego przez ubezpieczalnię. Zakaz karmienia? Sąsiadka Kamińskich nie umie się powstrzymać i cały czas karmi ich kota. Prośby i upomnienia ze strony właścicieli nic nie dają. Czy Kamińscy mogą powołać się na konkretną ustawę, która zabraniałaby karmienia cudzych zwierząt? Kot jest własnością Kamińskich. Oznacza to, że tylko oni mają prawo decydowania w sprawie kota – również w sprawie jego karmienia. Sąsiadce nie wolno karmić zwierzaka bez zgody właścicieli. Sarna nie żyje. Co robić? Panu Kowalczykowi wyskoczyła sarna, kiedy jechał samochodem. Zwierzę zmarło tuż przed jego pojazdem. Co powinien zrobić pan Kowalczyk w takiej sytuacji? Przede wszystkim powinien zatrzymać pojazd, włączyć światła awaryjne i wyciągnąć trójkąt ostrzegawczy. Poza tym kierowca jest zobowiązany powiadomić policję i czekać na przybycie leśniczego na miejscu wypadku. Jeżeli pan Kowalczyk kontynuowałby jazdę, popełniłby wykroczenie i musiałby liczyć się z tym, że ubezpieczalnia nie pokryłaby powstałych szkód.
Generali. Oferuje ubezpieczenie z bardzo dobry zakresem, szczególnie biorąc pod uwagę nasze ewentualne zapominalstwo. Można wybrać 3 warianty – standardowy, optymalny i maksymalny. Dwa pierwsze są na tak zwanych ryzykach nazwanych, a trzeci w pakiecie All Risk. Kilka atutów Generali: Zalanie przez otwarte okna. Kradzież przez otwarte
Gościem Rozmowy Dnia Radia Wrocław był Paweł Kukiz, szef Kukiz'15. Panie pośle, ja mam w grudniu urodziny, czy zadbałby pan o oprawę muzyczną? A ile pan redaktor płaci? Jakoś się dogadamy. Wątpię. Podobno bardzo marnie płacą w tym radiu publicznym, więc ja wątpię czy pana redaktora byłoby stać na takiego genialnego, wspaniałego, wszechstronnego artystę jakim jestem. Są stawki i są stawki. I są też staweczki. A w grudniu znajdzie pan termin. Ja nie po to odmawiałem udziału na imprezie urodzinowej u wszechgwiazdy dziennikarskiej, europejskiego formatu, u pana Mazurka odmówiłem. To pan łudzi się, że ja do Wrocławia będę jechał. Do prowincjonalnego miasta, proszę pana, pozawarszawskiego, gdzie nie mieszka Mazurek. To kończymy tę rozmowę, chyba nic z tego nie będzie. To teraz na poważnie. Sejm uchwalił ustawę antykorupcyjną. Ustawa wejdzie w życie za dwa lata. Spodziewa się pan, że będzie efektywna? Że Polska się przez to naprawdę zmieni i zmienią się standardy? Polska może się zmienić jedynie wówczas, gdy zmieni się sposób wybierania posłów i gdy nada się też obywatelom więcej instrumentów do takiej codziennej kontroli nad władzą. Sama jedna ustawa antykorupcyjna z całą pewnością poprawi jakość życia w kraju, jakość życia politycznego. No ale to jest sprawa taka istotna, bo 30 lat nikt nie był w stanie, żadna partia z własnej woli takiej ustawy by nie uchwaliła. Żadna partia nie uchwali ustawy, która ogranicza ich możliwości sięgania czasami za daleko niż powinna. Sam ten fakt jest super. Natomiast jedna taka ustawa nie zmieni wszystkiego. Do tego trzeba byłoby jeszcze dodać ustawę antysitwową. Do tego trzeba by było zrobić takie pomysły jak jednolity formularz deklaracji podatkowej. Więc tych rzeczy jest dużo. Ale to wejdzie w życie? Ja mam taką nadzieję. Cały czas nad tym pracujemy. Czekam aż prezydent podpisze ustawę antykorupcyjną. W październiku prawdopodobnie wejdzie ustawa o sędziach pokoju pod obrady. Rozmawiamy o tym z prezydentem, ponieważ to z Kancelarii Prezydenta wyjdzie ta ustawa, projekt tej ustawy. Myślę, że do końca roku te dwie duże ustawy będziemy mieli uchwalone i podpisane przez prezydenta. Ta pierwsza, mówię o antykorupcji, wchodzi w życie wbrew temu co pan Tusk wygaduje i kłamie perfidnie, że będzie można kraść przez dwa lata. To ja komunikuję, panie Donaldzie, nie będzie można kraść przez dwa lata, ponieważ ustawa antykorupcyjna wchodzi 1 stycznia 2022. Praktyki łapówkarstwa, tak, przecież to powszechne w czasie pańskich rządów, będą już znacznie utrudnione, bo sąd będzie obowiązkowo w przypadku stwierdzenia łapówkarstwa delikwenta wyrzucał z pracy w spółce Skarbu Państwa, w spółce komunalnej. Jednak lokalne radio i ma pan to poczucie, że jak pan powie to na naszej antenie, to te słowa do Donalda Tuska dotrą. Nie. Ja dlatego tam mówię odważnie, bo nie dotrą. A zobaczy pan, że dotrą. Nie dotrą, bo do niego niewiele dociera. On przyjechał z gotowym planem, by wszystkich tutaj spacyfikować, skłócić, ponakręcać na siebie, dalej kłamać. Ile razy pan premier Tusk w czasie kampanii wyborczej, jednej, drugiej, trzeciej chyba nawet, zapowiadał szumnie z Platformą wejście całego pakietu ustaw antykorupcyjnych i antysitwowych? Problem w tym, że ani tego nie wprowadził przez te lata kiedy rządził, ani nikt na oczy tego pakietu nie widział. Czyli wina Tuska? Nie wina Tuska. Nie, nie. Wina wyborców, którzy wierzą partiom politycznym, bez względu na to czy to jest Tusk, czy to jest PiS, czy jakakolwiek inna partia i łudzą się, że partie wywiążą się z programu. Może powinno dojść do twardego resetu i czyszczenia pewnych spraw? Nie chciał pan postawić sprawy na ostrzu noża, nawet gdyby miało dojść do przedterminowych wyborów? Gdyby opozycja chciała przedterminowych wyborów, to u mnie telefon by cały czas dzwonił z różnymi propozycjami spotkań. Ani jednego oczywiście nie było. Bo opozycja mówi, że panu nie ufa. Proszę mnie nie rozśmieszać. Ja chyba zostałem jedyną osobą z całego tego towarzystwa, która konsekwentnie dąży do wprowadzenia postulatów z czego 4 razy TAK Platformy Obywatelskiej, z tej antysitwy, do wprowadzenia JOW-ów, do wprowadzenia referendów, do zmniejszenia liczby posłów, do likwidacji Senatu. itd. A oni mi mówią, że mi nie ufają? Ja im nie ufam. Gdybym ja im ufał, to bym w ogóle w politykę nie wchodził, tylko sobie grał piosenki i zarabiał konkretne pieniądze. A ponieważ im nie ufam, że oni to wprowadzą, bo kłamią od samego początku, no to musiałem w to wszystko wejść, w to bagno i tyle. Męczy się pan? Rozmawiając z panem? Nie, ze mną nie. Czy w Sejmie się pan męczy? Na co dzień to się nie męczę. Ale są sytuacje takie, że każdy normalny człowiek by się męczył. Choćby dyskusje o sytuacji na granicy, gdzie są dzieci, te obrazki. O tym jeszcze za chwilę. Kto mógłby zostać sędzią pokoju? Potencjalnie, jak pan redaktor skończy studia prawnicze. A może pan redaktor skończył? Nie. Ale gdyby pan redaktor skończył i odbył 3-letnią praktykę w którymś z zawodów prawniczych to mógłby pan startować w wyborach bezpośrednich, ponieważ to obywatele będą wybierali tego sędziego pokoju i mógłby pan zostać wybrany na 6-letnią kadencję. A po 6-letniej kadencji z automatu dostaje pan aplikację i zostaje panu tylko do zdania egzamin, czy to sędziowski, czy adwokacki, czy prokuratorski. Także w ogromnej mierze jest to ogromna reforma sądów, ponieważ w dużej mierze ogranicza możliwość sitw tych wszystkich rodzinnych, wskazań salonów itd. A coś oprócz tej ustawy jeszcze w październiku? Z mojej perspektywy są drobiazgi. Mówię o takim pakiecie ustaw rolnych, to Sachajko mógłby wiele o tym powiedzieć, choć takie drobiazgi do końca nie, bo w najbliższym czasie ma być uchwalone umożliwienie uprawy tych konopi przemysłowych bez konieczności uzyskiwania jakiś tam specjalnych pozwoleń. Oprócz tego jest planowana ustawa, jest po biurze legislacji, ustawa o uprawie medycznych konopi w Polsce, w specjalnych ośrodkach oczywiście, pod kontrolą. Aha i pakiet ustaw dotyczących rolnictwa, jak już mówiłem, w tym brak konieczności odralniania budynków gospodarczych, rolniczych, których rolnik prowadzi działalność, mają mały warsztacik, czy coś. I to będzie przegłosowane? To powinno być do października, do listopada. To już jest czytane. Najważniejsza z tych małych ustaw, małych z mojej perspektywy, bo mnie przede wszystkim interesują te ustrojowe, to jest ustawa, której pierwsze czytanie już się odbyło i chodzi tutaj o taką grupę około 30 tysięcy opiekunów osób niepełnosprawnych, które niepełnosprawność nabyły przed ukończeniem 18. roku życia. Te osoby, ci opiekunowie w latach 90., korzystając z rozporządzenia, zrezygnowali z zasiłku na rzecz tego niepełnosprawnego, który wynosił wtedy chyba około 300 złotych, czy coś około 500 i przeszli na emeryturę. Wysokość emerytury została do dziś około 1000 złotych, natomiast zasiłek to są 2 tysiące. No i ten opiekun pobiera tylko emeryturę rezygnując z zasiłku, czyli dostaje 2 razy mniej, niż powinien. Czyli ważne ustawy społeczne? Ta jest bardzo ważna. To zaspokaja roszczenia około 30 tysięcy osób. Posłuchaj całej rozmowy: play pause stop Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Pan Kowalski chciał wykupić ubezpieczenie swojego samochodu. Porównał oferty dwóch towarzystw ubezpieczeniowych: Towarzystwo ubezpieczeniowe A: - zniżka za bezszkodową jazdę 40% - zwyżka za wiek samochodu 30% Towarzystwo ubezpieczeniowe B: - zniżka za bezszkodową jazdę 30% - zwyżka za wiek samochodu 20%
Malwina Wrotniak2011-04-12 06:00redaktor naczelna 06:00Jeżeli nie wiem, jak się śmiejesz, co robi twoja siostra i jeśli nie byłeś u mnie w domu, nie ma mowy o wspólnych interesach. W tym kraju praktycznie każdy ma oszczędności - mówi Mateusz Kotowski mieszkający w stolicy Wietnamu, Hanoi. Malwina Wrotniak, Panie Mateuszu, jak się trafia z NBP wprost do Wietnamu? Chciał Pan wdrażać kontakty z Azją w Banku, ale żeby się od razu przeprowadzać? Mateusz Kotowski: Z NBP do Wietnamu najlepiej jest pojechać na lotnisko, a potem samolotem... (śmiech) A poważnie - w ramach komunikacji wewnętrznej banku, co było moim zadaniem, pod wpływem kolejnych wyjazdów do Azji i z pomocą Departamentu Kadr udało mi się zorganizować zajęcia z języka mandaryńskiego... Niesamowite było to, że na początku zgłosiło się ponad 70 osób, potem grubo ponad 100... Ale to był tylko jeden z elementów. Mateusz Kotowski / Ówczesny wiceprezes NBP - prof. Rybiński - proponował rozszerzenie wiedzy ekonomistów w Polsce na temat Azji. Nie znalazło to podówczas poparcia, również w NBP. Azja była traktowana jako egzotyczna ciekawostka, czego myślę, że możemy żałować, bo teraz to Azja dyktuje warunki współpracy, a współpracą w naszym rozumieniu tak naprawdę nie jest już zainteresowana. Teraz transfer wiedzy jest dosyć jednostronny, a system ochrony informacji gospodarczych jest jak półprzepuszczalna membrana - my dajemy i nic nie dostajemy w zamian. Obudziliśmy się trochę za późno. Obudzimy się jeszcze kilka razy i będziemy równie zaskoczeni. Ja sam w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że jeżeli chce się uczyć Azji, to muszę tam pojechać. No więc pojechałem. Znam niejednego fascynata Dalekiego Wschodu, większość z nich mówi jednak o Korei, Indiach, Japonii. Skąd się Panu wziął ten Wietnam? Jak większość rzeczy na tym świecie, to kwestia przypadku. Pierwsza podróż do Azji wzięła się z rozmowy w stylu „a szkoda, że nie zrobiliśmy tego i tamtego”. Jednym z Wielkich Nierealizowanych Planów była włóczęga po Azji. W pewnym momencie przyjaciółka zapytała: no właśnie, czemu? Po godzinie bilety były zarezerwowane. To wspaniały moment, kiedy nagle, za pomocą jednego słowa zaczynasz realizować to, co zawsze było jedynie marzeniem. "Mężczyźni? Cóż... Spora ich część siedzi całymi dniami na ulicy, pijąc zieloną herbatę, paląc i jeżdżąc na motorkach." / thetaXstock Wydaje mi się, że większość naszych marzeń tworzymy w taki sprytny sposób, żeby przypadkiem nigdy ich nie zrealizować. Sam Wietnam to przypadek. Było to chyba związane z filmami, pod wpływem których byłem w tym czasie („Upadłe Anioły” Wong Kar Waia i „Cyclo” Tran Anh Hunga). Podróż zaczęliśmy od Hongkongu, potem Chiny, ale tak naprawdę Azji odpowiadającej naszym wyobrażeniom zakosztowaliśmy dopiero w Wietnamie. To miejsce zdecydowanie mniej hermetyczne, zawsze przyjaźniejsze dla turysty, którym byłem w tym czasie. Wietnam był trzeci w kolejności, ale to była pierwsza miłość. Socjalistyczna Republika Wietnamu, w oryginale: Cộng hòa xã hội chủ nghĩa Việt Nam. Cóż... Zapytam tylko: jak Pan sobie radzi z tamtejszym językiem? Różnica pomiędzy językami zachodnimi a językami Azji to przede wszystkim tonalność. Zdecydowana większość słów to pojedyncze sylaby, ale wymawiane w zależności od znaczenia z różną intonacją. My, Europejczycy, jesteśmy „głusi” pod tym względem. Na początku trudno rozróżnić i pojąć tony. A potem jest jeszcze trudniej, jeśli chce się tego używać. O ile w chińskim mamy 4 tony, to w wietnamskim 6... Oprócz tego niektóre rzeczy wymawia się w taki sposób, że boję się złapać kontuzję języka. Ja jestem na poziomie „cześć, daj ciepła herbata”. Na szczęście na co dzień pracuję w otoczeniu anglojęzycznym. Powoli chłonę i zaczynam rozumieć niuanse i żarty, ale wciąż nie palę się do wnikliwego studiowania. Ile razy był Pan wcześniej w Azji, nim został tam na dobre? Dwa razy. Pierwszy raz wspomniany Hongkong, Chiny i Wietnam, drugi raz - Wietnam i Kambodża. Teraz, za trzecim razem, już tu zostałem. To duża odwaga, żeby kupować bilet w jedną stronę. Nie było obaw? Być musiały. To wyłącznie kwestia rozumienia istoty podejmowania decyzji i istoty samych decyzji. Tak mi się wydaje. Po pierwsze nie ma znaczenia, jaką decyzję się podejmie, ważne jest tylko, że podejmując ją, bierze się na siebie wszelkie jej skutki, odpowiedzialność. Drugą rzeczą jest fakt istoty decyzji – przecież nie obcinam sobie głowy. Jeśli się nie uda, wrócę na tarczy do znajomej mi kultury i będę robić mniej więcej to, co wcześniej. Mamy samoloty, które latają w obu kierunkach. Obawy związane były z tym, co tracę. Sztuka dokonywania wyboru jest umiejętnością tracenia – tracenia tej drugiej opcji. Zostawiłem tu pracę, czego nie żałuję, ale też ludzi, których kocham. To było najtrudniejsze. Postawił Pan na Hanoi, bo zwykle stolica równa się największym możliwościom? Postawiłem na Hanoi, bo tu dają najlepszą na świecie zupę. (śmiech) W Wietnamie Hanoi to wprawdzie stolica, ale nie jest to centrum biznesu. Tu jest kultura, nauka, administracja państwowa i wszystko, co wokół tego. Robi się tu interesy na poziomie minimum krajowym albo po prostu obsługuje się obywateli, na przykład sprzedając zupę. Biznes w Wietnamie to Sajgon. W Hanoi Polacy (nie licząc polskiej ambasady) to mniej niż dziesięć osób. W Sajgonie jest ich minimum setka. Biznes. Stolica kraju to znakomity punkt wyjściowy. Znakomity i drogi. Na początku, po zderzeniu teorii z praktyką pojawił się szok cenowy? Jakkolwiek rozumiany. Tak. Cokolwiek sobie wyobrazimy, będzie zupełnie inaczej. W naszych stereotypach Wietnam to bieda, chatki, ewentualnie tandeta i „kuciak w 5 smakach”. Tymczasem porównując wartość netto przeciętnego mieszkańca Hanoi z przeciętnym mieszkańcem Warszaw,y okazuje się, że biedniejszy jest ten ostatni… "Tutaj nie działa CV ani ewentualny profesjonalizm. Tutaj liczy się to, kogo znasz." / Praktycznie nie ma tu instytucji kredytu. Nieruchomości są droższe niż w Polsce. Wprawdzie ludzie mniej zarabiają, ale o wiele więcej oszczędzają, przez co mają zdecydowanie wyższą siłę nabywczą. Każdy motor, który widzimy na ulicach Hanoi jest kupiony za gotówkę: od do USD. Każdy samochód jest co najmniej dwukrotnie droższy niż w Polsce (zaporowe cła rządu świadomego fatalnej infrastruktury, dla której większa ilość aut byłaby katastrofą). Mieszkania i domy – za gotówkę. Każdy ma oszczędności. Pieniądze cyrkulują w ramach rodzin. Do tego niskie podatki, praktycznie brak czynszów, niewiarygodna zdolność do przetrwania i stąd te wszystkie miliony sklepików w mieście. Bezrobocie tutaj to abstrakcja. Nie masz zatrudnienia? Idziesz na targ, kupujesz w hurcie 100 par kapci i łazisz z tym po mieście, aż sprzedasz. Z drugiej strony duża rotacja pracowników wpływa na jakość obsługi. To często frustruje. Tutaj wszystko jest kupione za pieniądze, które już zostały zarobione i odłożone. Tak, to mnie zszokowało. To teraz bardziej technicznie – jak Pan sobie to wszystko zorganizował – mieszkanie, pracę – żeby w miarę łagodnie wylądować w tej szokującej wietnamskiej rzeczywistości? Jakich formalności trzeba było dopełnić jeszcze w Polsce wiedząc, że zostanie w Wietnamie na dłużej? Wiza, ubezpieczenie i zdrowie. Reszta to mozolna praca. Na początku znalazłem pokój do wynajęcia per internet, w rodzinie wietnamskiej (wielojęzycznej, dziadek - dziennikarz, mama - pracownik uniwersytetu, córka studiująca na dwóch kierunkach). Wspaniali ludzie, czułem się jak w domu. Ubezpieczenie w dobrej firmie, warto zapłacić więcej, polecam firmy prawdziwie międzynarodowe z przedstawicielstwem w Azji, z listą potwierdzonych szpitali itp. 2011 to w Wietnamie Rok Kota / thetaXstock Przed wyjazdem warto się zaszczepić na żółtaczkę, ale prywatnie nie polecam zbytniej przesady. Wielu turystów przyjeżdża tu, łykając antybiotyki i tabletki antymalaryczne, przez co są permanentnie niewyspani, przemęczeni i osłabieni. Sam wprawdzie wożę duża apteczkę, w której mam strzykawki, szwy, wypełnienia dentystyczne itp., ale uważam, że istotniejsza jest świadomość tego, co jest naprawdę niebezpieczne, niż bezmyślne szprycowanie się wszelkimi szczepionkami typu szczepionka przeciw japońskiemu zapaleniu mózgu. Z pracą było trudniej. Tutaj nie działa CV ani ewentualny “profesjonalizm”. Tutaj liczy się to, kogo znasz. Na początku nie znałem nikogo. Minął rok, zajmuję się zarządzaniem projektowym, pracuję w firmie wietnamskiej z pierwszej dziesiątki biur architektonicznych w tej części Azji, zajmuję się tym, na czym się znam, cieszę się wstając do pracy każdego ranka. Rok na to pracowałem. Dziś, po tym roku, co by Pan zmienił w całej akcji przygotowawczej? Trudno mi to oceniać z perspektywy roku, to wciąż ruchomy grunt. Osiąść gdzieś, zapuścić korzenie to kwestia bardziej dekady niż roku. Oczywiście widzę, że błędem było to, jak szukałem pracy, ale z drugiej strony trudno zbudować networking życzliwych ci osób za pomocą internetu. Serwisy społecznościowe to w mojej opinii zabawki dla aspirujących. Nikt nie zaufa na podstawie profilu w sieci. Wpływowi ludzie nie używają tych narzędzi służbowo. Tak więc, gdybym wiedział to, co wiem teraz, to od razu zapukałbym do właściwych drzwi. Ale że wiedzieć nie mógłbym, to pewnie zrobiłbym to samo, co zrobiłem, może tylko trochę efektywniej – uczymy się całe życie. Wiem, że jest Pan przeciwnikiem porównywania Azji do Europy. Tyle tylko, że poprzez odniesienia łatwiej czasami zrozumieć to, co zupełnie nieznane. Faktycznie, żyje się Panu w Wietnamie tak totalnie inaczej? Tak, ma Pani rację, odniesienia to nasze jedyne narzędzie zrozumienia odmienności. Ale z drugiej strony jego niedoskonałość polega na tym, że porównując, opieramy się na znanym nam systemie wartości, a tu przecież właśnie o przewartościowanie chodzi. "Nie masz zatrudnienia? Idziesz na targ, kupujesz w hurcie 100 par kapci i łazisz z tym po mieście, aż sprzedasz." / Weźmy na przykład kolację. Tutaj to nie jedzenie, a krąg znajomych spotykających się przy garze z gotującym się rosołem. Cała ceremonia to gotowanie różnych różności. I wzajemne obdarowywanie się nimi. Czyli nie jemy, a budujemy relację. To się nazywa kolacja. Sama struktura języka i kultura Azji też ma znaczenie. Semantyka tego co i jak się tu mówi jest inna, niż to co my wiemy i znamy. Jeśli ktoś mówi “tak”, to wcale nie oznacza zgody. Nauczyłem się jak na razie jednego: porównania są dobre, jeśli istnieje wspólny mianownik. Tutaj go nie ma. Stąd frustracja turystów domagających się znanych im standardów. Przeciętnemu Polakowi Wietnam kojarzy się ze Stadionem Dziesięciolecia. Tymczasem tamtejsza gospodarka wykracza poza stadionową ofertę, ba, zdaniem niektórych wyrasta na potęgę. Zwykli mieszkańcy gotowi potwierdzić tę opinię zagranicznych inwestorów? Przeciętny Polak i jego pies mają przeciętnie trzy nogi... Wspomniałem o kwestii bogactwa i majętności wcześniej, ale spróbujmy może bardziej na przykładzie. Gdyby porównać przeciętną (z tej samej klasy średniej) rodzinę Pana Truonga z Hanoi i Pana Kowalskiego z Tarchomina w Warszawie, to wygląda to tak: Pan Truong - oszczędności 30 tys. USD, dom za 340 tys. (wartość rynkowa), 3 motory średnio po 3 tys. każdy, córka na studiach w Nowej Zelandii, miesięczne wydatki pochłaniają około 60% zarobków. Pan Kowalski - oszczędności 2 tys. USD na czarną godzinę, dom na 26-letni kredyt do spłacenia (własność banku), pomijam wartość rynkową, która w międzyczasie spadła, samochód 6 tys. na kredyt do spłacenia w 4 lata, córka w podstawówce na Tarchominie, dodatkowe zajęcia z języka angielskiego, brak ciekawych (jakichkolwiek) perspektyw emerytalnych (a jeśli zostanie kilka rat za dom do spłacenia?), wydatki miesięczne to 100% dochodów... balansując na linii spirali zadłużenia i wiecznego stresu. "Każdy motor, który widzimy na ulicach Hanoi jest kupiony za gotówkę" / fot. Mateusz Kotowski Córka Pana Truonga zaopiekuje się rodzicami, kiedy będą starzy, dostanie dom, oszczędności, będzie znała dwa języki (mandaryński i angielski), wyjdzie za mąż wyłącznie za osobę z co najmniej porównywalnym posagiem. Córka Pana Kowalskiego dostanie pracę w urzędzie miasta, nie będzie używać języka obcego, weźmie kredyt i wyjdzie za mąż za naczelnika gminy, z którym zamieszka w domu za kredyt na 30 lat...mieszkanie po rodzicach wolne od hipoteki odziedziczą dopiero wnuki... Ekonomia to również stan umysłu i zasady społeczne. W Stanach, kraju superkapitalistycznym, strata prywatnego banku pokrywana jest z pieniędzy podatników (tzw. bailout). Taki trochę socjalizm… W Wietnamie, kraju socjalistycznym, masz dokładnie tyle, ile zarobisz, wygenerujesz, odłożysz. Państwo ci tego nie zabiera. Taki trochę kapitalizm… Wyczytałem w jakimś raporcie PricewaterhouseCoopers, że Hanoi to najdynamiczniej rozwijające się miasto na świecie (w odniesieniu do PKB). Nie wiem, czy tak faktycznie jest, ale rozwój widać i to bardzo. Nowe dzielnice biznesowe powstają tu szybciej niż budynki w Polsce, nie wspominając o autostradach. Owszem, infrastruktura jest absolutnie niedopasowana do rosnących w tym tempie potrzeb, ale ze spokojem patrzę w przyszłość tego regionu - jeśli będzie to naprawdę potrzebne, to coś wymyślą, a potem natychmiast to zrobią. Skoro już jesteśmy przy inwestycjach i interesach - jak silna dalekowschodnia kultura i tradycja objawia się w korporacyjnych zwyczajach i biznesie? Rozmów tutaj nie prowadzi się w znanym nam zwyczaju: „Dzień dobry, robię to i tamto, to moja oferta, proponuję tyle i tyle, proszę zadzwonić, do widzenia”. Tutaj interesy zaczyna się od wprowadzenia, które wyjaśnia, na ile jest to zaufana osoba. Potem rozmowy dotyczą wszystkiego, ale nie istoty biznesu. Rozmawia się tu o rodzinie, kraju, pieniądzach, ludziach itp. Po jakimś czasie zaproszenie na karaoke czy do domu, co oznacza wyróżnienie i wtedy pod koniec można wspomnieć o możliwości robienia wspólnych interesów. Nie rozumieją tego Europejczycy, którzy wpadają jak grom do biura i chcą od razu oferować. Jeżeli nie wiem, jak się śmiejesz, co robi twoja siostra i jeśli nie byłeś u mnie w domu, to nie ma interesów. Inna jest też forma komunikacji. Dla nas bardziej chaotyczna, ale zdecydowanie pełniejsza w szczegóły i niuanse… Nie polecam przyjazdu z biegu, żeby wejść na tutejszy rynek. Polecam zaznajomienie się z kulturą. A jak to w ogóle jest z pracowitością u Wietnamczyków? Ludzie są tu pracowici. Chociaż poprawka: kobiety są pracowite, od rana do wieczora na etacie, wieczorem zajmują się domem, gotują, sprzątają, opiekują się dziećmi. Mężczyźni? Cóż... Spora ich część siedzi całymi dniami na ulicy, pijąc zieloną herbatę, paląc i jeżdżąc na motorkach. W azjatyckim niebie twoja żona jest Wietnamką, w azjatyckim piekle masz męża Wietnamczyka. Fakt, to generalizm, bo elitę kraju stanowią jednak mimo wszystko mężczyźni, ale to relatywnie niewielka grupa. Uderza hierarchiczność patriarchalna, naleciała z kultury chińskiej. W chińskim alfabecie znak, który przedstawia człowieka i mężczyznę jest taki sam: dwie kreski symbolizują stojącą postać. Znak, który oznacza kobietę jest podobny do Z: oznacza postać, która zbiera ryż lub klęczy przed mężczyzną... ale to się powoli zmienia. Taki układ najdłużej pozostanie pewnie w miejscach podobnych do Sa Pa. To podobno takie wietnamskie Zakopane, z zapierającymi dech górskimi widokami na pola ryżowe i mieszkańcami w ludowych strojach. Ale inna część kraju chyba przyłączyła się już do biegu po amerykański styl życia? Tak, daje się to zaobserwować. Podejrzewam, że iPhone’ów w Wietnamie jest kilka razy więcej niż w Polsce i to nie tylko ze względu na liczbę ludności. Marka osiąga tutaj rangę kultu… Czy Wietnamczycy, zdaniem Pana, dadzą się łatwo skusić na zachodni styl życia? I tak, i nie. Zeklektyzują – wezmą, co będzie OK, resztę zignorują. Połączą ichnią tradycję z tym co praktyczne. To jak z kuchnią francuską, która przybyła do Wietnamu - mamy bagietki, pate, ale to tylko jeden z elementów kuchni. Ten eklektyzm rządzi w każdej sferze życia czy niektóre dążenia Wietnamczyków są tradycyjne i od lat niezmienne? Trudno mi wejść w umysł Wietnamczyka, mogę tylko powiedzieć, o czym mówią, że marzą. Nihil novi - samochód, dużo pieniędzy, rodzina, jeszcze więcej pieniędzy, nowszy iPhone. Ale co ciekawe – także ślub i dobra, tradycyjna żona, mąż. Zaznał Pan już w Wietnamie smaków, kolorów, obrazów. Czego jeszcze nie zdążył? Gdybym wiedział, czego nie zaznałem, to bym pewnie właśnie tego zaznawał. (śmiech) Rok to mało, żeby dobrze poznać kraj. Ale wystarczy, żeby doświadczyć wszystkich ważniejszych aspektów kulturowych. Religii, polityki, ekonomii, roli rodziny, stylu życia, subkultury, codziennych zwyczajów. Problem polega na tym, że ja wciąż tkwię w zawieszeniu pomiędzy światem turystów, którzy są tu tylko na chwilę i oglądają wersję demo a mieszkańcem, który ma tu dom. Nie będę nigdy w pełni częścią tej społeczności, ze względu chociażby na kolor skóry, ale mogę się faktycznie nieskończenie zbliżać do zrozumienia istoty tej rzeczywistości. Czego sobie szczerze życzę. Dziękuję zaJej koszt zależy od wartości wykończenia (drzwi, glazura itp.), a także mebli oraz sprzętów RTV, AGD. Ochrona ubezpieczeniowa może dotyczyć różnych sytuacji: gdy twoje mieszkanie zostanie zalane przez powódź, z winy sąsiada, ale też gdy przez twoje niedopatrzenie będzie zniszczone mieszkanie innego lokatora.Kim jest Marcin Kłodnicki i o czym będziemy rozmawiać?Marcin z ubezpieczeniami jest związany od 2008 r. Początkowo był zatrudniony jako likwidator szkód pewnym czasie przeniósł się do działu zajmującego się likwidacją szkód polegających na kradzieży pojazdów oraz przeciwdziałaniu wyłudzeń okresie 2012-2018 był związany z prywatną firmą zajmującą się przeciwdziałaniem wyłudzeniom odszkodowań na rzecz większości Towarzystw Ubezpieczeń działających w Polsce. Praca od szeregowego pracownika do Dyrektora wraz z żoną posiada portfel nieruchomości na wynajem. Zarówno wynajmowanych na długi, jak i na krótki termin. Marcin również współpracuje z fliperami. Doświadczenie związane z likwidacją szkód ubezpieczeniowych, oraz prowadzone inwestycje w nieruchomości pozwalają mu na pełne i rzeczowe doradztwo w zakresie ubezpieczeń nieruchomości, oraz OC działalności się dowiesz:Jaki zakres ubezpieczeń jest niezbędny (oraz zalecany) dla fliperów i osób prowadzących ekipy właściwie dobrać ubezpieczenia zajmując się podnajmem, wynajmem na długi i krótki termin. Jakie są praktyczne dodatki do ubezpieczeń mieszkań na wynajem. Jak zabezpieczyć się przed szkodami spowodowanymi przez najemców. Jeśli nie kaucja, to co?Czy można uzyskać odszkodowanie za szkody spowodowane przez turystów? Marcin, witam Cię serdecznie. Z ubezpieczeniami jesteś związany od 2008 r. Początkowo byłeś zatrudniony jako likwidator szkód komunikacyjnych. Po pewnym czasie przeniosłeś się do działu zajmującego się likwidacją szkód polegających na kradzieży pojazdów oraz przeciwdziałaniu wyłudzeń pewno ta pierwsza część może być bardzo nielubiana przez większą rzeszę osób mających szkodę z AC lub z ubezpieczenia OC. Zazwyczaj likwidatorzy są bardzo Ty byłeś tą osobą, która stwierdzała: „Nie proszę pana, nie należy się 10 000 zł, ale 5 400 zł”?Albo, że w ogóle się nie należy! 🙂Później w latach 2012-2018 byłeś związany z prywatną firmą zajmującą się przeciwdziałaniem wyłudzeniom. Przeszedłeś drogę od szeregowego pracownika do dyrektora biura. Obecnie wraz z żoną posiadasz portfel nieruchomości na wynajem. Zarówno wynajmowanych długoterminowo, jak i na krótki termin. Współpracujesz również z fliperami. A teraz doświadczenie związane z likwidacją szkód ubezpieczeniowych, oraz prowadzone inwestycje w nieruchomości pozwalają Ci na pełne i rzeczowe doradztwo w zakresie ubezpieczeń nieruchomości, oraz OC działalności gospodarczej. Dlatego dziś chciałem omówić z Tobą bardzo ważną się zabezpieczyć od strony ubezpieczyciela na wynajem długoterminowy, krótkoterminowy, oraz jeśli chodzi o flipy?Myślę, że dla większości inwestorów to zagadnienie jest bardzo interesujące. Chciałbym, żebyś wypowiedział się jeszcze na temat praktycznych dodatków do takich ubezpieczeń. Myślę, że temat w dobie pandemii koronawirusa jest bardzo na czasie. Pierwszy punkt, który chciałbym omówić to zakres ubezpieczeń niezbędnych oraz zalecanych dla fliperów i osób prowadzących ekipy remontowe. Tak, zgadza się. Jestem z ubezpieczeniami związany od dłuższego czasu. Sam też posiadam nieruchomości na wynajem. Jednak, na ten moment najem krótkoterminowy właściwie nie funkcjonuje. Mam nadzieję, że wcześniej czy później wszystko wróci do normy i znów będzie można również tym najmem się zajmować. Zanim przejdę do omawiania naszego zagadnienia, chciałbym przedstawić fragment mojej prezentacji, pokazującej zakres ubezpieczeń, o których będę opowiadał z podziałem na poszczególne grupy inwestorów przypadku inwestycji długotrwałych i bardziej skomplikowanych (na niebiesko) potrzebują większego zakresu ubezpieczeń, na nich dziś się widzimy poszczególne typy ubezpieczeń, które za chwilkę omówię z podziałem, na to czyje mienie chronione. Bardzo istotne jest to, żebyście wiedzieli, na co i jakie ubezpieczenie jest Wam potrzebne. Powszechne jest przekonanie, że ubezpieczenie mieszkania, zabezpiecza wszystko. Niestety tak nie jest. Każdy, kto myśli o ubezpieczeniu swojego mieszkania, myśli przede wszystkim o ubezpieczeniu swojego mienia. Ja chciałbym zacząć od czegoś innego. Czegoś, co dzisiaj powtórzę nie raz. A mianowicie od ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to najważniejszy rodzaj ubezpieczenia, zarówno w życiu prywatnym, jak i w przypadku działalności gospodarczej. Warto wiedzieć, że osoby, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą za wszystkie szkody, które mogą wyniknąć w związku z prowadzoną działalnością, odpowiadają całym swoim raz w mojej karierze, podczas likwidacji szkód, miałem do czynienia z przypadkami, w których niesprawnie przeprowadzony remont spowodował zalanie 4-5 mieszkań w pionie. W efekcie skończyło się to dosłownie bankructwem członka ekipy, który to spowodował. Mało tego komornik zajął również wynagrodzenie jego żony i zlicytował ich majątek. Więc to jest naprawdę poważne zagrożenie i ten typ ubezpieczenia powinniśmy w takim wypadku odpowiada za szkodę? Jeżeli ekipa remontowa nie ma ubezpieczenia OC, to rozumiem, że odpowiada właściciel mieszkania, tak?Nie. Podstawową zasadą w ubezpieczeniach jest zasada winy. Upraszczając, za szkodę odpowiada ten, kto ją wyrządził. Czyli faktycznie winnym jest ten członek ekipy, który przyczynił się do powstania jako właściciel mieszkania, przed sąsiadami czy wspólnotą, odpowiadasz Ty. Nie tyle prawnie, ile bardziej chodzi tu o poprawne stosunki mając mieszkanie na flipa, może nas to nie interesować. Mieszkanie sprzedane i sąsiedzi nas nie interesują. Jednak w momencie, kiedy nasza działalność polega na podnajmie, wynajmie długoterminowym, czy krótkoterminowym, to stosunki sąsiedzkie są dla nas naprawdę, ale to naprawdę istotne. I tutaj jakakolwiek walka z sąsiadami naprawdę może nam na dobre nie mógłbyś nam powiedzieć, dlaczego jest problem z najmem krótkoterminowym? Chodzi o to, że najem krótkoterminowy jest uważany jako działalność hotelarska. I w zasadzie takiej działalności nie powinno się prowadzić w budynkach mamy blok, budynek, gdzie chcemy sobie wynająć mieszkanie na wynajem krótkoterminowy, musimy pamiętać o tym, że jeżeli, któryś z sąsiadów wniesie sprawę z powództwa cywilnego, to taką sprawę możemy przegrać. Również może to być sprawa karna, np. za zaburzanie miru najbardziej tak. Każdy z nas może prowadzić innego rodzaju działalność – flipy, podnajem, wynajem długo – lub krótkoterminowy. Każdemu więc będzie potrzebny inny zakres ubezpieczeń, inne roszczenia mogłyby być składane. Inne szkody możemy spowodować, prowadząc remonty, a inne tylko i wyłącznie wynajmując mieszkanie, lub najwyżej może komuś spaść na głowę szafka, którą zamontowaliśmy lub żyrandol. Więc ryzyko szkód jest znacznie mniejsze, jeśli żadnych remontów nie prowadzimy. No ale oczywiście zalanie czy inne tego typu rzeczy też się zdarzają. Co do współpracy z ekipami remontowymi. Większość inwestorów do remontów mieszkań zatrudnia ekipę. Pytanie brzmi, ilu z nich weryfikuje, czy ekipy w ogóle posiadają OC? Myślę, że jakaś część osób to sprawdza. Tylko czy ktokolwiek z was sprawdza, co tak naprawdę w tych umowach OC jest zawarte i od czego te umowy chronią? Z doświadczenia wiem, i nie będzie to dla nikogo nowością, że istnieje tendencja wśród ekip remontowych, żeby optymalizować składkę za ubezpieczenie. Oczywiście nie ma nic w tym złego. Pod warunkiem, że jest to wykonywane poprzez porównanie ofert ubezpieczenia w różnych towarzystwach. Każdy z nas tak robi, jeśli dotyczy to samochodu czy mieszkania. Gorzej, gdy to zaniżanie składki jet spowodowane okrojonym zakresem ubezpieczenia. Dobrze zawarta umowa ubezpieczenia OC czy to ekipy, czy też naszej działalności gospodarczej musi zawierać przede wszystkim wszystkie kody PKD. Znaczna część z nas wpisuje tylko jeden bądź dwa zakresy, którymi chcemy się zajmować, a wykonujemy znacznie więcej czynności. Tak samo jak ekipy remontowe dodają tylko jeden lub dwa kody wykonywanych czynności (np. czynności remontowe), zapominając jeszcze, że prowadzą instalacje np. wodno – kanalizacyjne, montaż elektryki i tego typu wszystko powoduje, że składka jest odpowiednio niższa. Nie jest to domena wyłącznie ekip remontowych. Widziałem umowy ubezpieczenia inwestorów, którzy mają podane tylko główne kody, czyli: – w przypadku fliperów, – w przypadku wynajmujących, czy podnajmujących. Również nie podają stałych czynności, czy chociażby prowadzenia że jest w tym momencie trochę problem. Ponieważ wiele działalności jednoosobowych, na przykład fliperów, stara się unikać tych działalności związanych z remontami. Wiąże się to również, z tym że płaci się inny podatek. Trzeba tutaj uważać. Zależy, jak chcesz się nie ma, moim zdaniem, obowiązku posiadać firmy remontowej, albo działalności remontowej. On tak naprawdę zatrudnia ekipę, która powinna być ubezpieczona, która powinna mieć w PKD odpowiedni kod. Jeśli zatrudnia ekipę profesjonalną, oczywiście. Ale jeśli fliper sam jest równocześnie ekipą, sam robi jednocześnie te remonty, to w tym momencie on tak naprawdę musi mieć te czynności ubezpieczone. Nie wystarczy mu tylko wpisanie w PKD handlu mieszkaniami. Jeśli prowadzi jakieś prace remontowe, również od tego musi być ubezpieczony. Kolejną „metodą”, za pomocą której nasze ekipy mogą przyoszczędzić, jest zaniżenie przychodów. Dla towarzystwa oczywiste jest to, że im większe dana firma przynosi przychody, tym więcej realizuje czynności. A co za idzie, istnieje większe ryzyko. W związku z tym będzie większa składka. Co to może spowodować? Jak każde tego typu wprowadzenie w błąd może spowodować, w najgorszym wypadku całkowitą odmowę wypłacenia odszkodowania. W tym momencie poszkodowany sąsiad, cała wspólnota, czy wszyscy nasi najemcy muszą wyjaśniać sprawę z pojedynczą osobą z ekipy, czy z jej szefem, czy z nami jako inwestorem. Ponieważ towarzystwo ubezpieczeniowe umyje całkowicie ręce lub wypłaci mniejszą część odszkodowania. Może być tak, że świadczenie zostanie pomniejszone o 10%-20%, bo o tyle była obniżona składka. Natomiast pozostałą część będziemy musieli wypłacić z własnej kieszeni. Wracając jeszcze do umowy ubezpieczenia. Każde towarzystwo ma dodatkową klauzulę rozszerzającą ubezpieczenie. W niektórych towarzystwach liczba klauzul do wyboru wynosi około 100. Więc możecie się domyślać, jaką trzeba mieć wiedzę i pojęcie, żeby dobrze zawrzeć ubezpieczenie. Dlatego absolutnie nie dziwię się, że znaczna część inwestorów niemających do czynienia z ubezpieczeniami, nie będzie mieć pojęcia, czy ekipy mają dobre OC, czy nie. Liczą na to, że faktycznie cokolwiek tam mają pokryte, bo pokazali jakiś papierek. Niestety z doświadczenia wiem, że gdy dochodziło do szkód, okazywało się, że ubezpieczenie ekipy nie podziałało. Kupili sobie tzw. wydmuszkę ubezpieczeniową, bo ktoś od nich tego oczekiwał. Podsumowując, jeżeli chodzi o ekipy remontowe. Być może część ekip kupuje najtańsze ubezpieczenie OC. Ja jako inwestor mogę mieć wgląd do takiej polisy mi więc, na co głównie zwrócić uwagę, co w tej polisie musi być? Jeżeli ktoś flipuje, ktoś kupuje mieszkanie w starej kamienicy, to tam się mogą stać różne mógł wymienić 3-5 punktów, które warto, by znalazły się w polisie ekipy remontowej. I z twojego doświadczenia, na przykładzie podał, co się wydarzyło, gdy dana ekipa takich zapisów nie miała w umowie ubezpieczenia. Przede wszystkim, najważniejsza jest suma ubezpieczenia. Suma ubezpieczenia to jest najwyższa kwota, jaką towarzystwo może wypłacić w wypadku powstania szkody. Jeśli mamy jakąś starą kamienicę, w której może się zawalić dach, może zawalić się nasze mieszkanie, sąsiadów, a mamy sumę ubezpieczenia 100 000 tys., to podejrzewam, że może ona nie wystarczyć. Podstawową kwotą, jaką możemy w takim przypadku rozważać, jest 200 000, 500 000, 1 000 000 zł. Oczywiście wszystko w zależności od skali naszych działalności i gdzie tę pracę wykonujemy. Jeśli ekipa wykonuje prace tylko i wyłącznie w mieszkaniach z wielkiej płyty, które znają jak własną kieszeń, oczywiście kwota może być niższa. Jeśli wchodzimy w kamienice kompletnie nie znane, w których przez 100 lat ktoś coś przerabiał to bez 200 000-500 000 zł naprawdę nie odważyłbym się tam wchodzić z sprawa, to zakres czynności, które ma ekipa wykonywać. Kod PKD powinien być zawarty dla wszystkich zakresów zadań, które ekipa realizuje, np. dla: instalacji wodno – kanalizacyjnych,instalacji elektrycznych,usługi wstawiania okna, wyłączania kaloryferów, czynności, które ekipa wykonuje, trzeba rozbić na czynniki pierwsze i to za pomocą kodów PKD i to ubezpieczyć. To jest podstawa. Jakie byłyby przyczyny niewypłacenia odszkodowań? Po pierwsze, brak zdefiniowanych danych czynności w ubezpieczeniu ekipy. Najczęściej są to właśnie zalania w wypadku np. demontażu kaloryferów. Jeśli zostanie to zrobione nieprofesjonalnie, zostanie zalany nie podają tego do ubezpieczenia, bo robią to niejako przy okazji. To są najczęstsze (powiedzmy) przyczyny. Czyli jeżeli ekipa tego nie ma w PKD, to rozumiem, że ubezpieczyciel może nie wypłacić odszkodowania?Oczywiście. Nie może, ale nawet nie oceniając ryzyko, czy w ogóle firmę chce przyjąć do ubezpieczenia (bo nie musi przyjąć), ocenia na podstawie wysokości obrotów, ale też rodzaju wykonywanych czynności. Część czynności jest dużo bardziej ryzykowna, lecz jeśli te czynności zataimy, towarzystwo nie weźmie ich pod uwagę przy kalkulacji składki. Nie weźmie ich również pod uwagę przy wypłacie odszkodowania. Swoistym odpowiednikiem, dla osób, które nie mają firm, jest ubezpieczenie OC w życiu to odpowiednik, a nie jest to idealne pokrycie. W szerokim znaczeniu z tego ubezpieczenia możemy skorzystać przy okazji wszystkich czynnościach naszego życia prywatnego, np. potrącając kogoś podczas jazdy rowerem. Więc to jak najbardziej warto mieć. A wracając do rynku mieszkaniowego, każdy właściciel zgodnie z przepisami prawa będzie odpowiadał za stan techniczny, oczywiście w odpowiednich zakresach, mieszkania. Jeśli w naszym mieszkaniu pęknie rura, pęknie jakiś wężyk w pralce, pęknie szybka w łazience, to z tego właśnie ubezpieczenia mogą liczyć na odszkodowanie sąsiedzi, nasi najemcy, wspólnota, czy dla osób prywatnych OC w życiu prywatnym jest to podstawowy zakres ubezpieczeń. Miałem też szkody osób fizycznych, które wynajmowały pojedyncze mieszkania i na głowę lokatora spadła szafka, na jego mienie spadł żyrandol. Tego typu rzeczy się zdarzają i tylko i wyłącznie z tego ubezpieczenia najemca, czy sąsiad może wnosić o jakiekolwiek ty masz zapis w swojej umowie wynajmu, że najemca musi u ciebie wykupić ubezpieczenie OC? Czy jest to u Ciebie obowiązkowe?To też. Tylko czym innym jest OC prywatne właściciela mieszkania, a czym innym, to o co pytasz, OC w życiu prywatnym wszystkich moich najemców mam to w umowie zdefiniowane, i jest to jak najbardziej podstawowe dla mnie istotny punkt naszej właściwie dobrać ubezpieczenie zajmując się podnajmem, wynajmem na długi i krótki termin? Wracamy do naszego własnego pięknego mieszkania, czy to na flipa, czy na wynajem, czy naszego apartamentu. Podstawą oczywiście jest ubezpieczenie: tzw. murów, czyli mieszkania wraz z wszystkimi elementami stałymi od ognia i innych żywiołów i innych zdarzeń losowych. W zależności od towarzystwa to może mieć różne kradzieży i włamania. O czym warto poinformować Ubezpieczyciela? Przede wszystkim część towarzystw pyta wprost, czy ubezpieczamy mieszkanie wykorzystywane do naszego życia prywatnego, czy jest ono przedmiotem działalności gospodarczej. W sporej części towarzystw mamy wprost wykluczenie odpowiedzialności. Oznacza to, że towarzystwo nie będzie wypłacać odszkodowania, jeśli wykorzystamy ubezpieczenie przeznaczone dla mieszkań prywatnych, ubezpieczając mieszkanie, które służy do wykonywania działalności w tym miejscu powiedzieć jedno mieszkania, nie musimy mieć działalności długi termin, w zależności jeszcze od skali – nie. Na krótki już tak. Jeśli faktycznie prowadzimy działalność, to podczas podpisywania umowy ubezpieczenia musimy to tak. Musicie pamiętać o tym, że przerabianie mieszkań poprzez dokładanie ścianek działowych czy przenoszenie kuchni do przedpokoju, być może zwiększy wasze zyski z inwestycji. Jednak problem pojawia się wtedy, gdy te przeróbki nie są zrobione zgodnie z prawem budowlanym. Zwróćcie uwagę, czy mieszkania posiada wystarczającą ilość kominów, czy do jednego komina podpięte są dwa pomieszczenia, czy zamontowana jest grawitacja mechaniczna (a co nie zawsze jest zgodne z prawem budowlanym). Część towarzystw ma wprost wypisane w swoich warunkach ubezpieczenia o kuchni teraz?Kuchnia, łazienka – niektórzy pod jeden pion wentylacyjny łączą dwa pomieszczenia, np. tworząc tak to jest zabronione – zgodzę takim wypadku, w przypadku zaistnienia jakieś poważnej szkody towarzystwa mogą odmówić wypłaty odszkodowania. Więc na to zwróćcie uwagę, co jest w warunkach. No i znowu wracając do gotowców, widziałem gotowce dziewięcio-, dziesięciopokojowe. Czy powinny być ubezpieczane jako mieszkanie, czy już obiekt specjalnego użytku jako hotel, czy akademik? Tutaj niestety już warto to jeżeli chodzi o mieszkania na najem długoterminowy, to rozumiem, że… Bo tutaj mówimy o blokach z wielkich płyty, tak?To tutaj głównym problemem jest przenoszenie kuchni do przedpokoju. Ja też mogę sobie wyobrazić, że jest taka sytuacja, gdzie będzie spowodowany pożar tym, że kuchnia jet w przedpokoju, gdzieś się coś w instalacji zapali w przedpokoju, itd. Ubezpieczyciel może stwierdzić, że: „przepraszam, ale kuchnia nie była w tym miejscu, gdzie nie powinna być, została przeniesiona nie zgodnie z prawem budowlanym do przedpokoju” – rozumiem, że wtedy ubezpieczyciel również może się na nas wypiąć i powiedzieć: „Przepraszam, ale ja za tą szkodę nie zapłacę”. Jeśli ma taki zapis w warunkach ubezpieczenia, a prace są niezgodne z prawem, to część towarzystw może ok. Czyli tez na to musimy zwrócić najbardziej do tych mniej istotnych kwestii, w większości towarzystw usłyszymy pytanie: czy mieszkanie będzie wynajmowane?czy mieszkanie posiada wzmocnione drzwi, jakieś antywłamaniowe oczywiście z atestem?na którym piętrze znajduje się nasze mieszkanie? czy to jest piętro pierwsze, czy to jest piętro ostatnie?czy mieszkanie ma monitoring?czy mieszkanie, blok ma ochronę?I tutaj znowu pojawiają się tendencje do optymalizacji składki. Czyli lekko naginamy rzeczywistość. Mogę zaoszczędzić 10%, jeśli zataję, że mam na ostatnim piętrze mieszkanie, a mieszkam na parterze. Tylko miejmy pewność, że w przypadku wystąpienia szkody likwidator może to zweryfikować. Jakie są konsekwencje?Oszczędzimy 10% (10-20 zł całej składki), a likwidator “oszczędzi” nam wypłaty odszkodowania w wysokości 10%, co może się przełożyć na kwotę o 10 000 zł mniejszą. Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy naprawdę nam się to opłaca? Ubezpieczenie kupujemy przecież, nie po to, żeby je mieć, ale żeby teraz do następnego zagadnienia. Praktyczne dodatki do ubezpieczeń mieszkań na od powodzi. Jest taki zakres dodatkowy w niektórych towarzystwach, w niektórych już jest w standardzie. Teoretycznie mieszkając na 10 piętrze, w wysokiej części miasta, na wysokości 1000 m² w odległości 100 km. od najbliższego cieku wodnego – powódź może nam nie grozić. Tutaj więc na własne ryzyko możemy odstąpić od ryzyka powodzi. Przy czym zwróćcie uwagę, że część systemów sprzedażowych różnych towarzystw ma od razu tutaj „zaszyte” ryzyko powodzi. Trzeba zwrócić uwagę agentowi, żeby odznaczył. To ryzyko powoduje wzrost składki, a w niektórych przypadkach jest to zbędne. Jeśli wiemy, że w pobliżu nie ma żadnej wody, to po co ubezpieczać się od powodzi? Niestety nie mamy takiej możliwości, gdy mieszkanie zakupione jest na kredyt. Większość banków wymaga, mimo wszystko, wykupienia ubezpieczenia od powodzi. Czy to ma sens, czy nie, nie ma to najmniejszego znaczenia. Kolejnym dodatkiem, który powinniśmy rozważyć, jest ubezpieczenie oszklenia. Część towarzystw ma to w standardzie, część wymaga dodatkowej składki do ale czy mówimy o oszkleniu zewnętrznym – okna, czy np. jeżeli ktoś ma szkło w drzwiach, to też bierzemy to pod uwagę, czy mówimy tu rzeczywiście o tym, że ktoś nam kamieniem rzuci w okno?Dobrze, że jesteś czujny. Jak najbardziej. Część osób rozumie pop tym pojęciem właśnie typowe „wrzucenie kamienia w okno”. Natomiast definicja oszkleń jest dużo szersza. Tak jak właśnie wspomniałeś jakieś szklane elementy w drzwiach, kabina prysznicowa, czy chociażby płyty indukcyjne. To wszystko mieści się w definicji oszklenia. Za uszkodzenie tych elementów, właśnie z tego małego dodatku oszklenia możemy uzyskać odszkodowanie. Ale również jeżeli płytę nam zniszczy „niechcący” najemca, może to również pójść z jego OC. Mogło się zdarzyć, że upuścił garnek na płytę, płyta pękła, zarysował ją. Też jest ważna rzecz, że bardzo istotne jest oświadczenie sprawcy szkody. W jaki sposób on opisze, jak doszło do zdarzenia, także musi to być zdarzenie niecelowe. Trzeba to dokładnie opisać, ponieważ można przez „głupie” oświadczeniem nie dostać nawet złotówki z powinny być zgodne z prawdą. Oczywiście wszystkie powstałe uszkodzenia muszą być spisane z prawdą. Bierzmy pod uwagę to, że likwidatorzy mogą to weryfikować i ramach tej anegdoty to w mojej poprzedniej pracy mogliśmy sobie „testować” uszkodzenia telefonów, tabletów, gdzie ktoś deklarował nam, że telefon upadł. Mięliśmy do wykorzystania takie same aparaty, gdzie kazaliśmy klientom skakać po tych telefonach, po schodach zrzucić, aby ocenić, czy faktycznie mogło dojść do uszkodzeń w ten sposób. Znaczna część osób zrezygnowała z roszczeń, nie chciała już odszkodowania, bo dokładnie wiedziała, że nakłamali i odszkodowanie im się nie należało. Weście to pod uwagę, że należy zgłaszać zgodnie z prawdą. Kolejną częścią jest ubezpieczenie przepięcia. Część towarzystw ma to w standardzie, część wymaga dodatkowego ubezpieczenia. Jest to odszkodowanie, które chroni nasze mienie, głównie elektroniczne od nagłego skoku napięcia w linii energetycznej, ale także od uderzenia pioruna. Zwracajcie uwagę, czy faktycznie również pioruny są ujęte w ubezpieczeniach. Kolejną częścią, kolejnym dodatkiem bardzo ważnym koszt poszukiwania przyczyn szkody, a następnie powrót do stanu sprzed szkody pierwotnego. Jeśli w naszym mieszkaniu pojawi się jakiś wyciek, zalewamy sąsiadów i nie wiadomo skąd ten wyciek jest, bo mamy kuchnie, czy łazienkę w kafelkach, to oczywiste jest to, że wchodzi ekipa i musi rozkuć naszą kuchnię, czy łazienkę, znaleźć miejsce wycieku, a następnie zostajemy z tym bałaganem sami. Awaria została zaleczona, ekipa ze spółdzielni sobie idzie i zostawia nas z tym całym takie ubezpieczenie kosztów poszukiwania przyczyn szkody, czy przywrócenia stanu sprzed szkody – pozwoli nam zapłacić za ekipę, która znajdzie usterkę, a następnie za ekipę, która na nowo nam te płytki czy cokolwiek innego przywróci do stanu czym jest suma ubezpieczenia?Suma ubezpieczenia jest to najwyższa możliwa kwota, jaką towarzystwo może wypłacić. Tutaj ubezpieczamy mury, oczywiście o wartości, jaką byśmy chcieli dostać za nasze mieszkanie, oczywiście tyle ile one jest warte, ale też wyposażenie. Tu już nazywamy: wyposażenie, rzeczy ruchome, ruchomości domowe. Ubezpieczamy w dwóch zakresach:od ognia i innych zdarzeń losowych i innych żywiołów,od kradzieży z włamaniem. Teraz wyobraźmy sobie sytuację, że mamy przygotowany apartament dla turystów i wyposażenie mamy za 60 000 tys. zł., kuchnia w zabudowie, pięknie zrobiona łazienka, sprzęt RTV, AGD, pralka, lodówka, piekarnik w zabudowie, mikrofalówka w zabudowie, telewizory. Co tak naprawdę złodziej może nam ukraść? Telewizor jestem w stanie zrozumieć, ale lodówkę, pralkę, meble w zabudowie? Wydaje mi się, że byłaby to kradzież stulecia, bardzo zuchwała, żeby ktoś nam takie rzeczy tego rodzaju ubezpieczenia, czyli od kradzieży z włamaniem. Warto dać sobie zdecydowanie mniejsze wartości, co oczywiście wpłynie na składkę, ale nie pogarsza w żaden sposób naszego bezpieczeństwa. Realnie może z tych 60 000 może 10 000-15 000 złodziej jest w stanie nam ukraść. Marcin, takie pytanie mi się nasunęło: Co w przypadku, jeżeli ja jestem właścicielem mieszkania, wynajmuję mieszkanie najemcy i ktoś się wkrada na to mieszkanie i kradnie najemcy np. laptopa? Często jest tak, że najemca przychodzi do właściciela i mówi: „Panie właścicielu, bo ktoś się włamał do pana mieszkania i ja bym chciał/ła zwrot pieniędzy za swojego laptopa”. Przeważnie właściciel odpowiada: „Przepraszam panią, ale to nie ja ukradłem tego laptopa, dlaczego ja mam za to odpowiadać?” Wiem, że zdarzają się takie przypadki, dlatego tutaj również trzeba stanąć „okoniem” i powiedzieć „Przepraszam bardzo”. Ja mam nawet taki zapis w umowie, który mówi o tym, że właściciel nie odpowiada w razie kradzieży za rzeczy, które zostały skradzione się całkowicie. Właściciel nie odpowiada za to. Najemca ma obowiązek ubezpieczyć swoje własne mienie. Chyba że zdarzy się sytuacja kiedy właściciel nie zabezpieczył właściwie mieszkania, nie zamontował zamków, jak należy, albo nie naprawił zamka, który był popsuty i przez to złodziej wszedł. W tym momencie winy właściciela w takich wypadkach mógłbym się doszukiwać. Jeżeli złodziej wyłamał zabezpieczenia, które były wmontowane poprawnie z atestami, oczywiście żadnej odpowiedzialności właściciel nie ponosi. Ubezpieczyć możemy w dwóch rodzajach W ubezpieczeniu mieszkań prywatnych raczej rzadko się to zdarza. W przypadku mieszkań „firmowych” ubezpieczanych na firmę, jak najbardziej się to zdarza. Na czym polega różnica? Wartość odtworzeniowa pozwala na, w przypadku kradzieży, czy zniszczenia uzyskanie odszkodowania pozwalające kupić taką samą rzecz bądź najbliżej pasującą parametrami, jeżeli ta rzecz nie jest już produkowana. Czyli dostaniemy pełen zwrot wartość naszego mienia. Wartości rzeczywistej – otrzymamy realną wartość naszego mienia, czyli np. kupiliśmy sobie telewizor za 5 000 zł i on po trzech latach jest warty 1 000 zł, może 500 zł, więc ubezpieczając w wartości rzeczywistej, dostaniemy ta naprawdę ułamek jego wartości po kilku powiem ci, że zaskoczyłeś mnie. Myślałem, że nie ma takiej możliwości jak ubezpieczenie wartości odtworzeniowej. Myślałem, że wygląda to w ten sposób, że np. telewizor traci na wartości, jest warty tyle i tyle i ubezpieczyciel może tyle wypłacić. Powiedz mi na przykładzie tego telewizora – jeżeli chodzi o składkę od wartości rzeczywistej, albo o odtworzeniowej- ile to jest procent różnicy na takiej składce?To jest kwestia Towarzystwa, mówimy tutaj o 10-15%.Króciutko jeszcze wspomnę o ubezpieczeniach, które możemy zawrzeć w banku. Nie atakuję w żaden sposób banków. Banki sprzedają pełnoprawne ubezpieczenia. Tylko zwróćcie uwagę, co oferują banki w swym ubezpieczeniu. Bardzo często może się zdarzać, że banki robią ubezpieczenie tylko murów – tego co należy do banków, a nie ma tam żadnych innych dodatków, które zabezpieczą wasze mienie. Zgadza się, i niejednokrotnie są to bardzo drogie ubezpieczenia. Jak brałem mieszkanie na kredyt jedno, czy drugie, to miałem tańsze ubezpieczenie w innej firmie, miałem dużo więcej opcji. W dzisiejszych czasach mało kto się decyduje na wzięcie ubezpieczenia z ci, że zależy. Część osób decyduje się na to, bo np. ma niższą ratę banki, w jakiś sposób przerzucają na marżę, odliczą 0,1%, odliczy może 500 zł i rzeczywiście się to przypadku flipów tak naprawdę wystarczy ubezpieczyć mury z tymi wszystkimi dodatkami, o których mówiłem, oraz wyposażeniem. Znaczna część osób rezygnuje z ubezpieczenia od kradzieży z włamaniem. Są zdania, że w tych mieszkaniach tak naprawdę nie ma nic, co można ukraść, bo i tak zaraz będą sprzedawane. Prawda jest taka, że warto je ubezpieczyć, chociażby w minimalnym zakresie. Przecież złodziej, żeby dostać się do naszego mieszkania, musi pokonać jakieś zabezpieczenia, wybić okno. Wszystkie tego typu szkody będą pokryte z tego małego fragmentu ubezpieczenia przy ryzyku z też o tym, że odpowiedzialność właściciela mieszkanie za jakiekolwiek wady, które pojawią się już po jego sprzedaży, trwa 5 lat. Dlatego warto też wziąć pod uwagę, co ubezpieczamy. Chodzi mi o to, że prawo się zmieniło. Kiedyś odpowiedzialność właściciela trwała 3 lata. A przecież różne rzeczy mogą się zdarzyć. Jeżeli ktoś zrobił na szybko instalację elektryczną, albo instalację hydrauliczną i po jakimś czasie pęknie rura, to my jako zbywca mieszkania wciąż za to odpowiadamy. Przez 5 lat po sprzedaży takiego mieszkania i nadal trwa rękojmia. Czy tutaj jesteśmy w stanie się jakoś zabezpieczyć?Jeśli chodzi o montaż rury, to już jest kwestia odpowiedzialności. Jeśli nowy nabywca będzie w stanie wykazać, że to w wyniku błędnego montażu, wówczas oczywiście można ubiegać się o odszkodowanie od tej osoby, która tę instalację położyła. W tym przypadku okres przedawnienia zależy od tego, jakiego rodzaju szkody to spowoduje. Na chwilę obecną nie ma na polskim rynku ubezpieczenia dokładnie odpowiadającego za zasadę rękojmi. Dla części Towarzystw ubezpieczeniowych jest to całkowita nowość i nie cieszy się dużym czyli na dzień dzisiejszy tego nie ma. Zatem tak naprawdę musimy jako właściciele dopilnować tego, aby ekipa remontowa robiąca remont, po pierwsze miała dobre ubezpieczenie, po drugie, żeby dobrze zrobiła swoją umowę i fakturę, żeby można było udowodnić, że oni to w ubezpieczeniu z cesją w jednej polisie musi być zawarte ubezpieczenie mieszkania i stałych elementów i ruchomości domowe? Czy ruchomości nie podlegają cesji?Ruchomości należące do nas nie podlegają cesji. Ale większość Towarzystw wystawia w tym momencie dwie polisy: jedną tylko i wyłącznie na mury, a drugą na wszystkie możliwe dodatki ubezpieczenia, które zawiera właściciel. Teraz skupię się na mieszkaniach wynajmowanych. Bardzo zachęcam do rozważenia dwóch bardzo ważnych dodatków. Ubezpieczenia oc naszych najemców, które należy „wymusić” na nich w umowach najmu. Zawarcie takiego ubezpieczenia na kwotę 100 000 zł, kosztuje 40-50 zł w różnych towarzystwach. Drugim wariantem, który możemy mieć, jest dodatek: OC najemca. Niestety w różnych Towarzystwach pod tą samą nazwą kryją się różne produkty. Ja na potrzeby naszej rozmowy przyjmę, że dodatek wykupowany jest przez właściciela do swojego własnego mieszkania. Teraz jaka jest różnica? Sam jestem całkowitym zwolennikiem „wymuszania na najemcach” wykupywania własnego ubezpieczenia OC w życiu prywatnym. Ma to niezaprzeczalne zalety. Z tego odszkodowania zostaną naprawione szkody sąsiadów, innych najemców, wspólnoty, tylko w mieszkaniu. Jeżeli taki najemca będzie szedł w supermarkecie i ruszy półkę z winami przez przypadek, która upadnie i rozbija się wszystkie wina, to OC to pokryje w takiej wysokości, na jakie było Ja chciałem się skupić na mieszkaniach, ale oczywiście tak jak mówisz, to jest bardzo ważne. OC pokrywa mienie osób trzecich, pokrywa też szkody na mieniu właściciela. Co jest chyba najważniejsze z punktu widzenia właściciela- zniszczenie okna, szyby, zniszczenie telewizora, połamania łóżka z tego ubezpieczenia właściciel otrzyma swoje odszkodowanie. Następny wariant: Dodatek do ubezpieczenia OC najemcy dyktowany przez właściciela. Z tego dodatku będą pokryte szkody na sąsiadach lub na innych osobach trzecich. Właściciel z tego dodatku nie otrzyma odszkodowania. Dlatego, że jeśli to najemca w wynajmowanym mieszkaniu zaleje sąsiadów, spowoduje zwarcie, spowoduje pożar, to z naszego OC żaden sposób odszkodowania nie będzie, bo winny jest najemca, a sąsiedzi przyjdą do nas. Albo najemcy obowiązkowo wykupują OC w życiu prywatnym – co jest lepszym rozwiązaniem, albo właściciel mieszkania wynajmowanego powinien dla swojego własnego bezpieczeństwa wykupić dodatek ubezpieczenia OC najemcy, aby zabezpieczyć swoje mieszkanie przed szkodami wyrządzonymi przez najemców sąsiadom. Nie jesteśmy w stanie wymusić wykupienia OC w życiu prywatnym. Nie ma takiej opcji, aby każdy nam pokazywał przy zameldowaniu, że takie ubezpieczenie posiada. Stąd my dbając o sąsiadów, wykupmy taki dodatek do ubezpieczenia, aby zadbać o wszystkie szkody, które spowodują nasi taki dodatek typowo pod najem krótkoterminowy. Natomiast na długoterminowy zalecany jest dla bardziej że ubezpieczenie OC takie prywatne nie jest obowiązkowe, jeśli stać mnie na naprawę. Przy czym przestrzegam. Nie traktujcie tego ubezpieczenia OC w życiu prywatnym kupionego przez najemców jako swojego rodzaju funduszu remontowego. Jeśli zechcecie z tego ubezpieczenia odmalować ściany po wyprowadzeniu najemcy, nie ma takiej możliwości. Towarzystwo nie jest takie hojne, żeby sponsorować nam tego typu jest inna kwestia. Dostałem odszkodowanie za podrapaną zniszczoną. Ja mówię porysowaną, oblaną tłuszczem. Takie zniszczenia można łatwo usunąć. Jeśli ściana została ukruszona, obita, wówczas faktycznie można uzyskać osób nie zdaje sobie sprawy, ile tak naprawdę kosztuje malowanie ścian. Policzyłem koszty odświeżania ścian, uwzględniając robociznę i materiały oraz fakt, że w tym czasie miałbym pustostan. Zakładając, że taka ściana ma nawet 10 m², może to kosztować nawet 600 szczęście ubezpieczyciel wypłacił mi tę kwotę, o którą wnioskowałem. Przyszedł likwidator, ocenił szkody. Następnie zapytał, co się stało i pieniądze zostały mojego doświadczenia wynika, że raczej nie ma probelu z wypłatą tego typu odszkodowań, o ile się nie kombinuje. Likwidatorzy są doświadczeni, słyszeli i widzieli niejedno. Dlatego nie warto kłamać, jeżeli rzeczywiście coś uszkodził najemca. Wynajmujący mieszkanie na długi termin trochę lepiej mogą być zabezpieczeni. Mogą wymagać ubezpieczenia OC od najemców. Co z tymi na krótki termin? Nikt nie będzie od turystów wymagał OC. Jednak dla nich też jest rozwiązanie. Jeśli turyści są z Polski, można podjąć wobec nich kroki prawne za dokonane zniszczenia. Natomiast jeśli turysta jest z zagranicy, to niestety zostajemy sami z tym teraz kolejny temat. Jeśli nie kaucja, to co? Jak zabezpieczyć się przed szkodami spowodowanymi przez najemców?Mimo wszystko wynajmujący na krótki termin też nie są pozbawieni zupełnie pomocy. W grę wchodzi ubezpieczenie w formule all risk, czyli od wszystkich nazwy może być myląca, bo spora część Towarzystw posiada coś takiego w ofercie. W szczegółach znacznie się różnią. Są jednak na rynku produkty, które pozwolą uzyskać odszkodowanie właśnie za szkody spowodowane przez turystów. To jest „ratunek” dla tych, którzy kupują ubezpieczenie dla mieszkań wynajmowanych na dłuższy i krótki termin. W tym przypadku znowu składka wzrasta do 50-60 zł w zależności od całej wartości w skali roku. Więc to nie są kwoty, które trzykrotnie zwiększają nam ubezpieczenie. Zdecydowanie jednak zwiększają nasze bezpieczeństwo przy wynajmie krótkoterminowym. Jak właśnie mówiłem, nie mamy kaucji, ale mamy właśnie ubezpieczenie w formule ALL RISK. Dla mieszkań wynajmowanych na krótki termin, rewelacyjna sprawa. Podpowiem również, że takie ubezpieczenie świetnie sprawdza się w naszych prywatnych nieruchomościach. Szczególnie jeśli mamy małe dzieci, bądź tego typu produktów otrzymamy odszkodowanie, jeśli dziecko, bądź zwierzę, czy my sami zniszczymy telewizor, laptop czy telefon. Tego typu rzeczy również mogą być objęte ubezpieczeniem w formule ALL RISK. Czy można uzyskać odszkodowanie za szkody spowodowane przez turystów?W tym przypadku mamy jeszcze dwa, trzy dodatki. Home assistance, czyli ubezpieczenie pomocy domowej. Upraszczając, możemy sobie w przypadku wystąpienia awarii zamówić usługę hydraulika, elektryka, ślusarza, informatyka, majstra od pralek, czy jakiegoś innego typu sprzętu AGD. W ramach posiadanej puli ubezpieczenia są to trzy, cztery wizyty w roku. Składka za takie ubezpieczenie wynosi od 20 do 50 zł, a koszt jednej wizyty hydraulika to zaczyna się od 150-200 zł. Ale UWAGA. Miałem taką sytuację. Dosyć niefajna sprawa, bo przeciekał brodzik. Okazało się, że ciekł dlatego, że najemcy nie zadbali o sylikon przy płytkach. Był on zagrzybiały i to spowodowało, że ten sylikon zaczął przepuszczać takim wypadku, mimo tego, że miałem HOME ASSISTANCE nie dostałem odszkodowania od firmy. Nie było żadnego uszkodzenia pod brodzikiem. Więc mimo ubezpieczenia, musiałem zapłacić za całą teraz mam zapis w umowie, który mówi wprost, że jeżeli taka sytuacja się powtórzy, jeżeli najemcy nie będą dbać o czyszczenie tych uszczelek, albo nie będą ich traktować środkiem przeciwgrzybicznym, to przy następnej takiej sytuacji ja koszt naprawy zrzucę na nich. Właśnie. To jest jak najbardziej ok. Przy czym, tak jak mówiłem, to ubezpieczenie działa w przypadku awarii. Ciężko takie „eksploatacyjne niedbanie” nazwać awarią. Gdyby ci pękł wężyk, bez najmniejszego problemu odszkodowanie byś otrzymał. Kolejne ubezpieczenie: ubezpieczenie ochrony prawnej. Za niewielką kwotę możemy mieć zabezpieczoną pomoc prawnika. W różnych zakresach, od umowy wynajmu poprzez pisma windykacyjne, pisma przedsądowe, aż po reprezentację na etapie sądowym. Za niewielką kwotę, 5 zł czasami 10 zł, mamy ochronę prawnika. Ostatnią częścią dodatków z tej grupy mającą przeciwników i zwolenników jest: przedłużona gwarancja. Każdy, kto kupował sprzęty elektroniczne w supermarkecie, na pewno słyszał sakramentalne pytanie: „Czy nie chce pan dokupić dodatkowej gwarancji na 5 lat?”. Jest to podstawa wszędzie. Nie jest to najtańsze rozwiązanie. Nie ukrywajmy, że cena takiej gwarancji może wynosić 1/3 całego mienia. Na podobnej zasadzie mi większość działa dopiero od trzeciego roku. Czyli od trzeciego roku posiadania sprzętu dopiero zaczyna działać ta przedłużona gwarancja. Z drugiej strony każdy z nas się zgodzi z tym, że aktualna żywotność sprzętów elektronicznych wynosi nie wiele dłużej niż jej gwarancja. Warto to rozważyć. Czasami cena jest duża, ale pozwoli nam uzyskać nowy sprzęt bądź odpowiadający tamtemu. Ostatni zakres dodatków do mieszkań wynajmowanych to jest nowinka: ubezpieczenie od utraty czynszu. Nie jest to jednak rozwiązanie wszystkich problemów, jak niektórzy mogliby sobie wyobrażać. Wynajmujemy i mamy święty spokój, niczym się nie przejmujemy. Ubezpieczyciel nam zapłaci, a my wciąż jesteśmy w grze. Nie, tak nie jest. Dwa towarzystwa w tym momencie proponują takie ubezpieczenie. Podstawowe ich punktami są zbieżne. Ubezpieczyciel wypłaci trzy kolejne należności, trzy kolejne to są ubezpieczyciele?Staram się unikać nazw, ale tu mogę powiedzieć, bo są to wybitne wyjątki: CONPENSA i wypłatę z ubezpieczenia równowartość trzech miesięcznych czynszów, w sytuacji gdy, na przykład mieszkanie nie nadaje się do zamieszkania z powodu pożaru lub zalania. PZU poszło o krok dalej, bo wprowadziło też możliwość pokrycia czynszu w przypadku zalegania z płatnościami przez najemców. Oczywiście pod odpowiednimi warunkami, po odpowiednim czasie. PZU wprowadziło to w lutym, więc jest to nowość na rynku i nie jestem w stanie powiedzieć, jak będzie wyglądała likwidacja szkód. Jak to będzie działać? Nie taką przyjemność w PZU zapłacimy (za sam dodatek) 200 zł składki ciekawy, na jakich warunkach PZU oferuje to ubezpieczenie. Chętnie dowiem się trochę więcej. Szczególnie teraz, kiedy właściciele mogą mieć obawy, że najemcy nie będą płacić. Co jeżeli mój najemca straci pracę? Jakie będą dokładnie zapisy warunkujące wypłacenie takiego odszkodowania. Szkoda, że dzisiaj nie możemy przekazać takiej troszkę dokładniejszej wiedzy na ten jest taka potrzeba, to ja posiadam odpowiednie zapisy umów ubezpieczenia w tym zakresie. Mogę wam udostępnić. Ubezpieczenie oferowane Compensę jest specjalnie przygotowane dla stowarzyszenia Mieszkanicznik. Nie wiem, czy osoby z zewnątrz mogą z tego tez korzystać. Musiałbym to sprawdzić. Przy okazji chciałbym wspomnieć o podnajmie. Prowadząc podnajem, też powinniśmy mieć ubezpieczenie. Myślę, że nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że chodzi o OC Działalności gospodarczej. To jest podstawa, to musimy mieć. W zależności od tego, jakie czynności wykonujemy, jaki mamy układ finansowy z właścicielem, kto finansuje remonty. Ubezpieczenie mieszkania wykupione przez właściciela, chroni nie tylko mienie właściciela. Jeśli my płacimy za ścianki działowe, za łóżka, za lodówkę, to w przypadku jakiegoś pożaru, właściciel ze swojego odszkodowania nie dostanie za te sprzęty. My jeśli nie mamy swojego ubezpieczenia, również nie dostaniemy. Warto więc w wynajmowanym przez nas mieszkaniu ubezpieczyć tylko i wyłącznie nasze sprzęty. Nie ubezpieczamy całego mieszkania, tylko sprzęty, które do tego mieszkania wnosimy. I jedna, bardzo, bardzo ważna rzecz. Porozmawiajcie ze swoimi właścicielami mieszkań, które podnajmujecie, jakie oni mają zawarte umowy ubezpieczenia swojego mieszkania. W jakich firmach mają ubezpieczenie i jakie są jego warunki. Część Towarzystw wprost wyklucza możliwość objęcia ochrony ubezpieczeniową mieszkań, które są wykorzystywane do podnajmu. Oznacza to, że w przypadku wystąpienia szkody, no i ujawnienia, że mieszkanie jest podnajmowane, niestety żadne odszkodowanie nie jest wypłacane. Zwróćcie na to dosyć istotna informacja. Możemy się czuć zabezpieczeni, a tak naprawdę może być zweryfikować, czy dane Towarzystwo dopuszcza możliwość podnajmu. Chciałbym jeszcze tylko pokrótce wspomnieć jeszcze o ubezpieczeniu na życie i zdrowie. Myślę, że w obecnej sytuacji może to być inwestorom przydatne. Ubezpieczenie utraty dochodów w obecnej sytuacji może być tak naprawdę istotne, ale związane oczywiście z przebywaniem na „zwolnieniach”. Pomijając wszystkie dobrodziejstwa, które otrzymamy z ZUSU, wydaje mi się, że warto samemu dodatkowo zadbać o zabezpieczenie. Część Towarzystw oferuje taki rodzaj ubezpieczenia i może nam zapewnić wypłatę np. 65% średniego wynagrodzenia w momencie przebywania przez nas na L4. Oczywiście pod pewnymi warunkami. Jednak jeśli doznamy poważnego urazu, poważnego złamania, poważnego zachorowania, to przez kilka miesięcy będziemy otrzymywać świadczenie od ubezpieczyciela. Przykładowo, takie wyliczenie: osoba rocznik ‘81. Jeśli chciałbym z Towarzystwa otrzymywać w przypadku zachorowania, bądź bardzo poważnego złamania, 4 000 zł miesięcznie, przez kilka kolejnych miesięcy, to składka wyniesie mnie 500 zł rocznie. Przy jakieś szerokiej działalności nie jest to aż tak co jeżeli ktoś straci pracę?Istnieje produkt, który zabezpiecza nas na wypadek takiej sytuacji i działa podczas brania kredytu. Część banków dokłada ubezpieczenie od utraty tego co ja pamiętam, jest tylko na 3 tak. Wychodzą z założenia, że nie można być dłużej bezrobotnym. Nie wiem, czy ja zwykły Kowalski na etacie mogę takie ubezpieczenie kupić. Nie sprawdzałem tego nigdy. Aż tak ubezpieczeniami życiowymi i zdrowotnymi się nie zajmuję. Nie chcę nikogo wprowadzać w błąd. Wrócę jeszcze do ubezpieczeń życiowo-zdrowotnych. Zwróćcie uwagę na ubezpieczenia oferowane przez banki oraz przez niektóre Towarzystwa. Część początkujących inwestorów kupuje mieszkania na kredyt. Być może bank zachęca do wykupienia również ubezpieczenia na życie za swoim pośrednictwem. Możemy trafić świetnie, ale możemy trafić na produkty, które wyglądają pięknie, mamy bardzo niską spłatę, ale składka jest przez 3-6 lat. W każdym kolejnym okresie w związku z przybywaniem nam lat składka może wzrastać. Spotkałem się wielokrotnie z umowami, gdzie po 15 latach składka wzrastała kilkukrotnie w stosunku do tej pierwotnej, którą widzieliśmy w ofercie banku, czy też w Towarzystwie Ubezpieczeń. Zwracajmy na to uwagę. Są produkty, przy których przez cały okres kredytowania, cały okres trwania ubezpieczenia płacimy stałą składkę. I ostatnie: poważne zachorowania. Warto zwrócić uwagę na ten dodatek, szczególnie teraz w dobie szalejącego wirusa. Poważne zachorowanie, czyli w przypadku wystąpienia określonej choroby z listy (wszystko jest zdefiniowane) możemy dostać konkretną kwotę, albo otrzymywać stałą comiesięczną rentę. Myślę, że wirus nam troszeczkę rozruszał rynek od tego typu ubezpieczeń. Dziękuję Ci Marcin, za wyczerpujące omówienie ubezpieczeń niezbędnych w inwestowaniu w nieruchomości na wynajem. Myślę, że przybliżyliśmy ten temat początkującym i nie tylko inwestorom, na tyle, że będą wiedzieli już, w jaki sposób zabezpieczyć swoje przyszłe i obecne słuchać PodcastuDzisiejszy odcinek znajdziesz na górze wpisu. Możesz go również odsłuchać w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów oraz na moim kanale Pojetyczny Inwestor na YouTube.
Zakup mieszkania wiąże się z koniecznością poniesienia sporych wydatków, więc warto dowiedzieć się, kiedy ubezpieczyć mieszkanie od dewelopera. Pozwala to korzystać z ochrony, która może okazać się bardzo przydatna. Zatem warto zapoznać się ze szczegółami dotyczącymi możliwości skorzystania z wykupu takiej polisy.
2/4 Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze fot. Łukasz SobieralskiPoprzednieNastępne Jeszcze do niedawna Józef Kowalski mieszkał w dwupokojowym mieszkaniu w bloku, teraz jego domem jest ford mondeo. Zobacz równieżPolecamy
Standardowa polisa zapewnia odszkodowanie w przypadku, gdy dojdzie do uszkodzenia: armatury sanitarnej. Szukając większej ochrony, trzeba zdecydować się na rozszerzenia. W ten sposób można uzyskać, także ochronę wyposażenia. Zatem przed zakupem konkretnej polisy trzeba dokładnie ustalić od czego ubezpieczyć mieszkanie.
Barbara Sielicka2013-01-24 06:00publikacja2013-01-24 06:00Mieszkanie można ubezpieczyć od zalania, pożaru, uszkodzeń w czasie ulewy, przepięć w sieci energetycznej i wielu innych zdarzeń losowych. Ale nie w każdym przypadku umowa ubezpieczenia gwarantuje nam wypłatę pełnego ThinkstockO tym, że ochrona ubezpieczeniowa nie zawsze działa, wie wielu, którzy choć raz w życiu starali się uzyskać satysfakcjonujące dla siebie odszkodowanie od ubezpieczyciela. Skoro przez lata opłacamy składki, to w przypadku wystąpienia danego zdarzenia losowego oczekujemy stosownej rekompensaty. Niektórzy nie otrzymują jednak pieniędzy od ubezpieczyciela. Na przykład dlatego, że podczas podpisywania umowy nie zwrócili uwagi na pewne zapisy, które w przypadku wystąpienia szkody skutecznie blokują lub zmniejszają wypłacone odszkodowanie. Nasz czytelnik w liście do redakcji opisał nam swoją sytuację. W marcu ubiegłego roku podpisał on umowę z Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych TUZ. Ubezpieczył mieszkanie, w którym mieszka i którym się zajmuje na podstawie umowy użyczenia i upoważnień od właścicielki mieszkania – swojej czytelnik w trakcie zawierania umowy z agentem nie ukrywał, że nie jest właścicielem mieszkania. Agent uznał, że wszystko jest w porządku i wydał zalecenia, jak poprawnie wypełnić umowę. Dokumenty zostały podpisane, a nasz czytelnik zaczął opłacać składki. W październiku 2012 roku mieszkanie naszego czytelnika zostało zalane, zgłosił więc roszczenie o odszkodowanie. Towarzystwo podjęło decyzję o wypłaceniu odszkodowania jedynie za zniszczone ruchomości. Elementy nieruchome (które stanowią większą część szkody) nie zostały uwzględnione w wycenie z uzasadnieniem, że nasz czytelnik nie jest ich właścicielem. Zdaniem naszego rozmówcy agent podczas podpisywania umowy świadomie i z premedytacją wprowadził go w błąd. Dodatkowo to agent wypełniał mu druk umowy i zaznaczył naszego czytelnika jako zarówno ubezpieczającego, jak i ubezpieczonego.– Z tego co wiem, gdyby w rubryce z ubezpieczonym wpisał moją mamę, nie byłoby żadnego problemu. A tak płaciłem składki do bezzasadnie, jak się potem okazało, podpisanej umowy. Tracę nadzieję, że coś jeszcze można zdziałać w mojej sprawie. Niemniej chciałbym zwrócić uwagę na działanie agentów, dla których liczy się tylko prowizja – pisze się z Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych TUZ z prośbą o wyjaśnienie zaistniałej sprawy. Odpowiedzi udzieliła nam Justyna Woźnica z Departamentu Prawnego i Obsługi Zarządu. – Z dokumentacji zebranej w trakcie likwidacji wskazanej szkody oraz z ponownej analizy akt wynika, że Ubezpieczony nie jest właścicielem mieszkania, w związku z tym wypłacone zostało odszkodowanie za ruchomości domowe, które stanowią własność Ubezpieczonego. TUW TUZ nie mogło dokonać wypłaty odszkodowania na rzecz osoby, która nie jest właścicielem uszkodzonego mienia. Poszkodowany nie odwołał się od decyzji TUW TUZ, natomiast zgłosił roszczenia do ubezpieczyciela sprawcy – UNIQA – pisze Woźnica. Do sprawy domniemanej niekompetencji ich agenta nie chciała się odnieść. Po naszej interwencji w TUZ nasz czytelnik otrzymał telefon od pracownika towarzystwa, który zajmował się jego sprawą. – Pan w słuchawce stwierdził tak po prostu, że wypłacili tyle a tyle (trochę ponad 900 zł) i że zrobiliby dopłatę za jakiś procent części nieruchomej. Dopytywał, kto mieszka w mieszkaniu, kto płaci za czynsz, remonty itp. I uznał, że są skłonni zapłacić za malowanie, rozbiórkę i ponowny montaż szaf w zabudowie. Za podłogę nie będą zwracać, ponieważ nie jest moją własnością i nie my ją kładliśmy (jest po poprzednim właścicielu). Na moją deklarację, że koszt zakupu i położenia nowej podłogi poniosę ja, stwierdził, że w takim razie byliby skłonni wypłacić jakiś procent wartości paneli. Wspomniał o 50%, ale potem już tej kwoty nie powtarzał, jakby zastanawiał się, czy nie zaproponował za dużo – relacjonuje nasz nie padły jednak żadne konkrety. Głównie dlatego, że TUZ dopiero miał przygotować wycenę oraz dlatego, że w związku z odmową TUZ czytelnik ubiega się o odszkodowanie za część nieruchomą szkody od sprawcy szkody, to jest spółdzielni (spółdzielnia jest ubezpieczona w Towarzystwie Uniqa).Ponownie skontaktowaliśmy się z TUZ, jednak tym razem nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ani komentarza w tej sprawie. Co na to prawnik?– Ubezpieczenie mieszkania od zalania i innych szkód jest ubezpieczeniem dobrowolnym. Dodatkowo, jak wynika z OWU, Ubezpieczającym jest osoba, która zawarła umowę ubezpieczenia, Ubezpieczonym natomiast osoba, na której rzecz umowa ubezpieczenia została zawarta: może nią zatem być zarówno Ubezpieczający, jak i inna osoba fizyczna, np. właściciel nieruchomości czy pojazdu. Możliwe jest takie ustalenie treści umowy, że w przypadku powstania szkody odszkodowanie za ruchomości zostanie wypłacone najemcy, natomiast odszkodowanie za uszkodzenie nieruchomości – właścicielowi mieszkania. Jeżeli najemca poniósłby nakłady na mieszkanie w postaci np. glazury, wymiany okien itp., możliwe byłoby również takie skonstruowanie umowy, aby odszkodowanie za uszkodzenia wskazanych rzeczy trwale związanych z mieszkaniem uzyskał najemca – wyjaśnia adwokat Marta Straszewska-Mikuła, współpracująca z Centrum Odszkodowań tego co przedstawia nam czytelnik, ubezpieczył on całe mieszkanie, włącznie ze znajdującymi się w nim ruchomościami oraz elementami stałymi (np. rolety, meble wbudowane). – Możliwie jest zatem wystąpienie do zakładu ubezpieczeń z odwołaniem zawierającym wniosek o wypłatę odszkodowania za szkodę w nieruchomości na rzecz jej właściciela (z uwagi na fakt, że czytelnik nie jest właścicielem mieszkania, nie może otrzymać odszkodowania za ten element szkody). Nie ma oczywiście przeszkód, aby właściciel przekazał otrzymane od zakładu ubezpieczeń środki czytelnikowi, aby ten mógł wykonać remont, bądź aby pisemnie upoważnił czytelnika do odbioru odszkodowania – dodaje nasz ekspert. Co z odpowiedzialnością agenta?W przypadku naszego czytelnika pojawia się również problem udzielenia nierzetelnych informacji przez agenta, przez co czytelnik zawarł „bezwartościową” ze swojego punktu widzenia umowę. Tu należy zwrócić uwagę, że za szkodę wyrządzoną przez agenta ubezpieczeniowego w związku z wykonywaniem czynności agencyjnych odpowiada zakład ubezpieczeń, na rzecz którego agent ubezpieczeniowy działa.– Agent, w zakresie tego samego działu ubezpieczeń podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej. Minimalna suma gwarancyjna to euro na jedno i euro na wszystkie zdarzenia. Ubezpieczeniem OC są objęte również szkody wyrządzone przez osoby, przy pomocy których ubezpieczony wykonuje czynności agencyjne. Jeżeli zatem agent, z którego usług korzystał nasz czytelnik przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, jest multiagentem, czytelnik może zwrócić się o wskazanie zakładu ubezpieczeń, z którym miał on zawartą umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, i wystąpić do wskazanego zakładu ubezpieczeń ze zgłoszeniem szkody powstałej na skutek działalności agenta – mówi Marta przypadku naszego czytelnika szkodą będzie poniesiona składka na ubezpieczenie mieszkania oraz kwota odpowiadająca odszkodowaniu, które nie zostało wypłacone za zalanie mieszkania z uwagi na to, że czytelnik nie jest jego właścicielem. Jeżeli nie był to tzw. multiagent, za skutki jego działań odpowiada zakład ubezpieczeń, na którego rzecz zawarł on z czytelnikiem umowę ubezpieczenia. Przeczytaj cały komentarz Marty Straszewskiej-Mikuły, adwokata współpracującego z Centrum Odszkodowań [email protected]Źródło:Ubezpieczenie OC a wynajmowane mieszkanie. Wariant ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) w życiu prywatnym jest dodatkowo płatną opcją, którą można dodać do polisy ubezpieczeniowej nieruchomości. Wówczas odszkodowanie jest wypłacane wtedy, kiedy ubezpieczony nieumyślnie przyczynił się powstania jakiejś szkody.
Tydzień temu zamieścliliśmy na portalu historię pana Andrzeja Kowalskiego, który stara się uzyskać zasiłek chorobowy z NAVu. Dzisiaj prezentujemy Wam artykuł, napisany przez samego pana Andrzeja. Poznajcie jego opinię na temat sytuacji Polaków w Norwegii i tego, co myślą o nas Norwegowie. POZNAJ HISTORIĘ AUTORA ARTYKUŁU! "Hitler miał rację, że chciał Polaków zamykać i zabijać w obozach koncentracyjnych, nadają się tylko do roboty i trzeba nad nimi cały czas stać z batem…" To jest cytat, czy to może powiedział jakiś stary nazista jeszcze żyjący na tym świecie? Czy może tak nas widzą współcześni naziści niemieccy? Może to jakaś archiwalna wypowiedź z czasów II wojny światowej? Otóż nie, nie zgadliście. To słowa, które miesiąc temu wypowiedział jeden z NORWESKICH brygadzistów na budowie w Bergen do innego swojego ziomka. Pech chciał, że obok stał polski pracownik rozumiejący mowę potomków Wikingów. Polak zwrócił się z tym do norweskich właścicieli firmy. Ci zaś zrobili wokół sprawy trochę szumu, porozmawiali z norweskim brygadzistą i… jakby nigdy nic wszystko ucichło. Teraz brygadzista będzie uważał, bo nawet ściany mają uszy i to norweskie uszy. A to, co będzie dalej myślał o Polakach, pozostanie dla niego oraz jego kolegów. Myślicie, że to jest pojedynczy przypadek, że tak sobie jeden głupi Norweg myśli o taniej polskiej sile roboczej? Otóż nic bardziej błędnego. To jest opinia większości Norwegów na temat prostych "Polaczków", którzy niewolniczo pracują w tym kraju. Rozmawiałem z norweskim dziennikarzem zajmującym się tematem nierównego traktowania szczególnie polskich robotników w Norwegii. Dziennikarz ów zebrał dowody świadczące o tym, że w Norwegii, jako nacja jesteśmy traktowani najgorzej ze wszystkich. Jesteśmy obywatelami kategorii C, jak to powiedział norweski dziennikarz. Najpierw są Norwegowie, to kategoria A. Sami o sobie wiedzą i mówią o tym nawet głośno (rozmawiałem w ostatnią sobotę z jednym z nich), że są raczej narodem leniwym i nie za bardzo garną się do ciężkiej pracy. To są słowa Norwega, nie moje, to trzeba zaznaczyć. Dla przeciętnego Norwega praca OK, ale musi być lekka, łatwa i przyjemna i najlepiej za najwyższą stawkę. Obywatele kategorii B Najogólniej azylanci, czyli uchodźcy, którzy ciągną do Norwegii ze wszystkich krajów. Sudańczycy, Etiopczycy uchodźcy z Erytrei, Syrii, Kurdowie i inni w większości muzułmanie. Norwegia z otwartymi rękami wita ich przyjmując na szczególnych prawach. Azylant dostaje potężny zasiłek, właściwie na wszystko. Nauka, mieszkanie, wyżywienie, opieka zdrowotna, pieniądze na dzieci zarówno na te, które już się urodziły oraz na te które urodzić się mają. Praca… o nie, raczej nie dla azylanta, bo po co iść do pracy, jeśli żyje się znacznie lepiej z zasiłków socjalnych. Wystarczy tylko płodzić dzieci i już. Obywatele kategorii C Głównie Polacy. Trochę Litwini, Łotysze trochę też Słowacy, ale Polacy zdecydowanie najbardziej "C" z tendencją do "D". Polacy przybywający do tego "raju na ziemi" to w głównej mierze bardzo marnie wykształceni robotnicy, niekiedy nawet bez wykształcenia zawodowego, najczęściej z zapadłych polskich wsi, nie znający żadnego języka, prawie zawsze bez grosza przy duszy, zapożyczający się na bilet lotniczy w Polsce. Przylatują no Norwegii bardzo często werbowani przez firmy pośrednictwa pracy. Kwaterowani są w wielopokojowych mieszkaniach po 5-6 osób w jednym mieszkaniu, z jedną lodówką, łazienką i kuchnią, czasami wręcz mieszkają w piwnicy adaptowanej na mieszkanie (sam widziałem), płacąc po 5000 (to jakieś 2800 zł) koron norweskich za swój pokoik. Dla Polaka bez wykształcenia i perspektyw w Polsce na pracę i życie, Norwegia wydaje się rajem w istocie - i aby z tego raju nie zostać wyrzuconym Polak jest w stanie zrobić wszystko, i za tyle za ile zaproponuje pośrednik. No cóż, należy w tym miejscu przytoczyć wysokość zarobków osobników kategorii A i kategorii C. Tak więc osobnik kategorii A nie pójdzie do roboty za mniej niż 250 koron na godzinę zaś osobnik kategorii C wykona nawet najcięższą najbardziej niewdzięczną pracę w najcięższych warunkach za 140 koron, jeszcze dziękuje za to, kłaniając się z czapką w dłoni swojemu pośrednikowi. Wydaje się, że 140 koron norweskich to dużo pieniędzy jak na warunki polskie? Oczywiście, ale to jest kwota brutto. Podatek, czynsz, prąd, jedzenie, czasem lekarz, lekarstwa, podróże do Polski do rodziny (za urlop nie dostaje się pieniędzy od razu trzeba czekać na następny rok). Ile zostaje ? Żaden Norweg, żaden absolutnie nie pójdzie do pracy za taką stawkę… Polacy jak najbardziej. Niestety tragedia dla Polaka to wypadek w pracy lub choroba. Z badań przeprowadzonych w zeszłym roku w Oslo wynika, że tylko jeden na 4 Polaków zgłasza się do norweskich lekarzy po zwolnienie, bojąc się stracić pracę. Powszechny brak znajomości języka norweskiego oraz przepisów prawa pracy powoduje to, iż Polacy nie są nawet w stanie uzyskać pomocy z norweskiego ZUS czyli NAV. Co więcej nawet jeśli znają przepisy i język czekają na zasiłki chorobowe wypłacane z NAV nawet po parę miesięcy pozostawieni są wówczas samym sobie. Najczęściej opuszczają Norwegię z powodu braku środków do życia, a NAV odkreśla sobie w dokumentach pozbycie się kolejnego problemu z kolejnym Polakiem. Co na to nasi przedstawiciele w Norwegii rezydujący za potężne pieniądze w Ambasadzie czy Konsulatach… nic, nie ma co więcej dodawać. Czy problem niewolniczej pracy i traktowania zniknął z Europy? Odpowiedź daje powyższa notka. Czy odpowiedzialni za taki stan rzeczy są Norwegowie? Nie, ponieważ tania polska siła robocza jest w Norwegii tak dostępna jak grzyby po deszczu. Jak jeden polski niewolnik utraci możliwość zarobkowania poprzez wypadek, chorobę czy z innego powodu, na jego miejsce przylatuje następnych 10 polskich niewolników. Czy Polacy rządzący Polską zrobili coś w tej sprawie? Tak, zmusili następnych wiele tysięcy swoich obywateli do ucieczki z Polski za chlebem, i tak właśnie traktują nas inni jak my siebie sami traktujemy. Na koniec chciałbym wspomnieć o zadaniu jakie mieli do zrobienia norwescy uczniowie liceum. Otóż mieli oni narysować zarys kontynentów i zaznaczyć na rysunku z czym, czy kim kojarzą im się poszczególne obszary. Widziałem taki rysunek, jest on z resztą w internecie. Europa południowa to dla młodych Norwegów tanie plaże, Dania to tanie piwo, Szwecja to zakupy, Rosja mafia, Azja to fajne dziewczyny, Australia kangury, piwo i plaże, a co przeciętny młody Norweg wpisał w miejscu, gdzie leży Polska? Artykuł gościnny autorstwa Andrzeja Kowalskiego. Z historią Pana Andrzeja zapoznaliśmy Was tydzień temu. Mężczyzna uległ wypadkowi w pracy i do dzisiaj stara się o uzyskanie pieniędzy z NAVu. Norweski urząd odmawia wypłacenia zasiłku chorobowego, podając za każdym razem inny podówd. Aby poznać więcej szczegółów kliknij TUTAJ.
W Allianz w ramach standardowej umowy ubezpieczenia mieszkania obejmujemy ochroną szkody, do których doszło w okresie, gdy w mieszkaniu przeprowadzano drobne prace remontowe. Nie należą do nich jednak działania, które polegały na przebudowie konstrukcji nośnej obiektu, dachu lub jego elementów. Zdarzenia, do których może dojść w Jego rodzice zaprojektowali najpopularniejsze polskie meble modernistyczne. Jacek Kowalski, syn Bogusławy i Czesława, postanowił upamiętnić ich dorobek. Napisał książkę, pełną anegdot, dokumentów i wspomnień twórców legendarnych Mebli TEŻ: Nie żyje Bogusława Kowalska - poznanianka, która umeblowała całą Polskę. Współtwórczyni meblościanki, słynnych Mebli Kowalskich miała 89 latCzy Meble Kowalskich stały w domu Kowalskich?Jacek Kowalski: Klasyczny zestaw Mebli Kowalskich nie nadawał się dla Kowalskich. Mieszkamy w kamienicy zbudowanej w 1939 roku. Te wnętrza są na segmenty Kowalskich za wysokie i za długie. Poza tym część pokojów zajmują liczne, stylowe meble moich dziadków. Ale to nie znaczy, że "Kowalscy" w ogóle się u Kowalskich nie pojawili. Owszem, w postaci szaf odzieżowych, które, ustawione jedne na drugich, wypełniają całą ścianę w moim pokoju. Jako dziecko nie miałem nawet świadomości, że to są właśnie meble Kowalskich, bo w takim ustawieniu w ogóle nie przypominały klasycznej meblościanki. Poza tym ojciec postanowił zaprojektować dla nas osobne, proste segmenty, które odpowiadałyby naszemu metrażowi. Powstała specjalna konstrukcja działowa ze stalowych rurek rozpiętych pomiędzy sufitem a podłogą, połączonych prostymi półkami z sosnowych listew i pilśniowej płyty. Wyglądała bardzo awangardowo. Wykonali ją po znajomości stolarze z Teatru Nowego, gdzie moi rodzice projektowali scenografie. Potem, już w latach 70., ojciec kupił pojedyncze półki - dzieła innych projektantów - rozłożył je na czynniki pierwsze, dorobił szereg elementów (np. wysuwany tapczan własnego pomysłu i sekwencję drzwiczek) po czym zmontował kolejną, unikatową konstrukcję, która zaistniała tylko w tym jednym, autorskim co do owej ściany z szaf - sprzedam drobną anegdotę. Wiadomo, że Meble Kowalskich sprawiały niekiedy kłopoty. Najpierw projektantom - bo na socjalistycznym rynku nie było okuć odpowiednich dla tego projektu. Ojciec zastosował więc to, co można było łatwo kupić, mianowicie… śruby do skręcania klozetów. Resztę musiał sam wymyślić. I otóż wymyślił specjalne zawiasy na bolce bez gwintów. Dzięki tym prostym zawiasom łatwo było zamontować drzwi w szafach. Jednak demontaż był równie łatwy i w rezultacie, kiedy ktoś takie drzwi podważył, mogły wypaść... No i w roku 1969 drzwi szafy Kowalskich ugodziły panią Kowalską w oko. Z tego powodu omalże musiała zrezygnować z wyjazdu na stypendium do Paryża. Wbrew zaleceniom lekarza - jednak pojechała, z opatrunkiem na oku. Co Pana pchnęło do upamiętnienia dorobku rodziców w formie książki?Jacek Kowalski: Dług, jaki dziecko zaciąga u ojca i matki. Pragnienie utrwalenia rodzinnej pamięci i polskiej historii. To niejako konieczność, bo inaczej zjawisko odeszłoby w niebyt. Niegdyś hasło "Meble Kowalskich" powszechnie kojarzono, teraz kojarzy je mniej więcej co drugi starszy Polak. No i rzadko kto wie, że "Kowalscy" to także ludzie, a nie tylko meble. Wielu od początku myślało, że ta nazwa określała po prostu "meble dla każdego". Długo myślałem, że tę książkę napisze kto inny. Przecież od kilkunastu lat Meble Kowalskich pojawiają się na wystawach, poświęca się im prace magisterskie, pisze się o nich jako o jednej z "ikon" peerelowskiego świata, a design lat 60. zaczął być niesłychanie modny. Ja zaś zajmuję się sztuką dawną, nie nowoczesną. Z czasem jednak zrozumiałem, że tu trzeba napisać książkę rodzinną, nie czysto "historycznosztuczną". Książkę dla wszystkich - jak meble były dla wszystkich. A już zwłaszcza dla tych, którzy Meble Kowalskich mieli u siebie w domu. I że tylko ja mogę to zrobić. W końcu mama jest już sędziwa, sama tego nie napisze, z drugiej strony wszystko doskonale pamięta, służy swoimi wspomnieniami, radą i krytyką. A tylko my oboje potrafimy przebrnąć przez rodzinne archiwum, które jest przepastne, iście labiryntowe. Tysiące projektów, setki dokumentów, fotografii. Więc kiedy pojawił się pomysł kolejnej wystawy, tym razem w poznańskiej kolekcji ForForm, pomyślałem - teraz, sytuacja jednej strony meblościanka była czymś nowoczesnym, z drugiej strony masowym, uniformizującym. Trochę jak bloki z wielkiej płyty - rozwiązywały palące problemy społeczne, ale i Kowalski: I tak, i nie tak. Bo albo robi się dobry projekt, albo zły projekt. W stylu A albo w stylu B, pasujący do mieszkania lub niepasujący. A to był - przecież nie tylko moim zdaniem - projekt świetny. Tylko że w warunkach komunistycznego systemu wybrane modele produkowano masowo, do upadłego, tłuczono je w milionach egzemplarzy, a wykonawstwo bywało fatalne. Na Zachodzie też produkowano nowoczesne meble, ale tam rynek był jednak zdywersyfikowany, istniała konkurencja i poziom produkcji był lepszy. Pisząc książkę, zwróciłem się do kilku osób, o których wiedziałem, że miały "Kowalskich" w domu. Żeby napisały na ten temat parę słów. Otrzymałem "meblowe wspomnienia" serdeczne, pełne ciepła i nawet jeśli wiązały się z obrazem fatalnych warunków mieszkaniowych, to same meble wzbudzały sentymenty zgoła odmienne. Konstrukcja wymyślona przez ojca mundurowała mieszkanie, ale pozwalała na pewną wynalazczość, dając się rozmaicie montować i "przyswoić", "uprywatnić". To było w tamtych czasach prawdziwe novum. Podobne rozwiązania tworzyli zresztą także projektanci starszych pokoleń i koledzy rodziców, którzy brali udział w tych samych konkursach. A jednak projekt Kowalskich okazał się najbardziej uniwersalny. Myślę też, że ma wybitne walory Pan dotrzeć do opowieści o niszczeniu zabytków w wyniku wymiany mebli na te zaprojektowane przez Pana rodziców. Udało się?Jacek Kowalski: Nie udało. To chyba jednak taki mit. Po licznych rozmowach przekonałem się, że jeżeli ktoś miał antyki, to je cenił i raczej ich nie wyrzucał. Chyba że przenosząc się na mały metraż nie miał gdzie ich wstawić. Wtedy musiał kupić nowe meble, które nie tyle zastępowały stare, co pozwalały urządzić się od zera w nowych warunkach. Dawne meble wędrowały wtedy do krewnych, ale trudno powiedzieć, żeby zostały "wyparte" przez meble Kowalskich. Owszem, mama wspominała pewnego pana, który zwierzył się jej, że miał kiedyś szafę gdańską i ją porąbał. Ale nie dlatego, że musiał wprowadzić Meble Kowalskich - po prostu nie wiedział, ile ten mebel jest wart, bo to nie był jego spadek rodzinny, tylko jakiś wojenny "szaber", który długo pokutował w garażu… a że nie miał gdzie tej szafy wstawić… no to, i tak dalej. Teraz w garażach stoją Meble Kowalskich - i w końcu albo ktoś je porąbie, albo… doceni jako "modernistyczne antyki".Te meble były powszechne, ale wcale nie takie tanie - w "Małżeństwie z rozsądku" Daniel Olbrychski i Elżbieta Czyżewska śpiewali o funkcjonalnych mebelkach, ale chwalili też system rat...Jacek Kowalski: No i śpiewali, że te meble szybko się rozlecą. Jak się okazało, nie tak łatwo się rozlatywały, za to faktycznie nie były takie tanie. Może nawet - w stosunku do średniej pensji - droższe niż dzisiaj. Swoją drogą komplet kosztował znacznie więcej, niż wyniosła nagroda, jaką rodzice dostali jako zwycięzcy meblarskiego konkursu. I tu znów anegdota. W książce zamieszczam osobną wkładkę ze zdjęciami z mieszkań różnych ludzi, którzy Meble Kowalskich mieli u siebie albo jeszcze mają. Jest atelier artysty, mieszkanie nauczyciela, pracownia wynalazcy, dom architekta, mieszkanie profesora wyższej uczelni. Historie niekiedy zabawne, niekiedy pouczające. Jeden pan chciał kupić Meble Kowalskich, ale w sklepie okazało się, że musi bardzo długo czekać na swoją kolejkę… Napisał więc do gazety, co to jest, co to za porządki, że niby meble dla wszystkich, a tak naprawdę kupić ich nie można. Gazeta opublikowała list i na drugi dzień sklep go wzywa, mówią, że wyjątkowo dostanie od ręki. Tu on z kolei wpada w panikę - jeszcze nie zebrał pieniędzy, nie miał nawet "zdolności kredytowej". Koledzy z pracy złożyli się na niego, a on szybko przetransportował te meble do krewnych, bo klucze od nowego mieszkania miał dopiero odebrać…Ta oryginalna, matowa wersja Mebli Kowalskich miała klasę. Większe wątpliwości co do estetyki można mieć wobec wszelkich połyskliwych modyfikacji. Jak Pana rodzice się do nich odnosili?Jacek Kowalski: Pierwotną, pierwszą wersję "Kowalskich" wykańczano okleiną mahoniową na mat. To rzeczywiście wyglądało bardzo estetycznie, ale i ten mahoń bywał krytykowany, nie za wygląd, tylko za masowość, jednostajność produkcji, która doprowadziła do, jak pisano, "mahonizacji" polskich mieszkań. Na to już rodzice wpływu nie mieli. Jednocześnie niektóre fabryki zastosowały okleinę na wysoki połysk. To już wyglądało okropnie i wzbudzało protesty krytyków, a także samych rodziców jako projektantów. Ale wielu tak zwanych "zwyczajnych Polaków" łaknęło tego połysku, który kojarzył się z meblami "stylowymi", "salonowymi". Nowoczesność zawróciła nieszczęśliwym rykoszetem w stronę mebla stylowego, tworząc uśrednione potworki… Jednak już czym innym był wysoki połysk lat 70. Wtedy ojciec zaczął projektować nowe, zupełnie inne meblościanki, w odmiennej estetyce. I niektóre z nich z wyboru ojca miały być lśniące. Mnie się one podobają, bo mają swój smak, odzwierciedlają nową aurę tamtych lat, nie tak "modernistyczną" jak design lat 60. Niestety, także i wówczas realizacja bywała niemiłosiernie skrzywiana przez fabryki. Rodzice mieli pretensje, które przebijają z wywiadów, jakich udzielali prasie. Dziennikarze komentowali: "Dlaczego fabryka mebli tak zepsuła meblościankę? Kto psuje gust?", a fabryki odpowiadały, że takie właśnie kolory wymusza "klient". A przecież w tamtych czasach klienci nie byli w stanie nic wymusić, kupowali wszystko, co rzucono do sklepów. A tak w ogóle to ciekawa rzecz do przebadania - w jaki sposób lśniące okleiny trafiły nie tyko na meble Kowalskich, ale w ogóle wszędzie, mimo krytyk wysuwanych przez projektantów i publicystów. Na pewno miały w tym udział "dyrektorsko-nowobogackie" gusta producentów. Z drugiej strony producenci często nie mieli wielkiego wyboru, bo był tylko taki, a nie inny przydział materiałów dla fabryki i tyle. Pamiętam, jak ojca wezwano kiedyś bodajże do Łodzi, żeby dobrał kolory meblościanki. Okazało się, że ma wybór pomiędzy kolorem pomarańczowym i… pomarańczowym. Chodziło o to, żeby złożył swój podpis, żeby się pod tym podpisał. Fabryka chciała się chyba ubezpieczyć na wypadek kolejnych prasowych krytyk… Nastąpiła awantura, a i tak meble wyprodukowano wedle woli producenta. W ten sposób socjalistyczna gospodarka walczyła z problemami, które sama strukturę ma książka?Jacek Kowalski: Jak meble - składa się z segmentów. Centralną część stanowi "Segment Mebli Kowalskich", obudowany segmentem cepeliowskim, który opowiada o innych jeszcze meblach - stylowych i ludowych, projektowanych głównie przez mamę. Do tego segment poświęcony wspomnieniom mamy: o jej przeżyciach wojennych, o tułaczce ku wschodowi, potem o Poznaniu lat okupacji. W ogóle książka zaczyna się od krótkiego segmentu rodowodowego o dziejach rodziny, począwszy od… bitwy pod Wiedniem, a na stalinowskich więzieniach kończąc. Wydało mi się, że to jednak ciekawe, jak losy ludzi, którzy niejako "zaprojektowali" Polakom mieszkania - splatają się z losami Polaków. Nie ominęliśmy też Czerwca 1956 ani prac teatralnych - bo rodzice przez szereg lat tworzyli scenografie dla poznańskich teatrów. Sporo miejsca poświeciliśmy studenckiej bohemie lat 50. i życiu artystów skupionych wokół nieistniejącego już klubu przy BWA (czyli przy dzisiejszej Galerii Miejskiej "Arsenał"). A że Poznań był wtedy mocnym środowiskiem meblarskim, znalazła się tutaj także opowieść o życiu paczki przyjaciół, kolegów, zarazem konkurentów i współpracowników, którzy wspólnie studiowali i tworzyli: Rajmunda Hałasa, Zenona Bączyka, Leonarda Kuczmy, Janusza Różańskiego. Wszyscy oni są autorami wielu wspaniałych projektów mebli i wszyscy otrzymywali nagrody w tych samych konkursach, co moi doszło do tego, że do produkcji trafi za chwilę krzesło zaprojektowane przez Pana ojca?Jacek Kowalski: Dzięki fundacji która odwołuje się do dawnego, poznańskiego środowiska designerów lat 60. Już teraz produkuje fotel Hałasa. Pojawiła się więc propozycja, by robić Krzesło Kowalskiego. Przypomnę, że ojciec zaprojektował bardzo wiele mebli - niektóre do dziś pełnią, by tak rzec, służbę publiczną, wystarczy wspomnieć krzesła stojące w poznańskiej Filharmonii, czyli Auli Uniwersyteckiej. Także do konkursu w 1961 roku rodzice zgłosili razem z meblościanką - krzesło projektu ojca. Wykonano prototypy, ale krzesło nie trafiło do produkcji, a szkoda, bo jest naprawdę piękne. Postanowiliśmy więc uruchomić ten projekt jako rzecz nową, a jednocześnie pasującą nie tylko do meblościanki. Jak się w tej chwili ma Pana Mama?Jacek Kowalski: Moim zdaniem doskonale, chociaż gdyby zapytać mamę o zdanie - pewnie by niemało ponarzekała, tak jak ostatnio, kiedy robiła dodatkowe szkice do Krzesła Kowalskiego; zastanawialiśmy się, czy wprowadzać jakieś poprawki. Bo największą pasją mamy nie są meble, tylko malarstwo (także i o tym będzie mowa w książce). Powrót do deski kreślarskiej troszkę ją zdeprymował. Mama kiedy tylko może, to maluje, no ale ostatnio nie zawsze może… choćby dlatego, że kwaterują u niej często nasze dzieci, które rzadko dają w spokoju pomalować. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
9,722. Instalacja elektryczna jest nieodłączną częścią każdego domu lub mieszkania. Budujesz, płacisz ubezpieczenie, ale czy w razie kłopotów otrzymasz odszkodowanie? Instalacja elektryczna jest częścią domu, na który zawierasz polisę ubezpieczeniową.
BaKo Użytkownik Posty: 38 Rejestracja: 22 lip 2009, o 23:22 Płeć: Mężczyzna Lokalizacja: Bartoszyce Podziękował: 7 razy Pan kowalski Pan kowalski chciał wykupić ubezpieczenie swojego samochodu. Porównał oferty dwóch towarzystw ubezpieczeniowych: Towarzystwo A: zniżka za bezszkodową jazde: 40%; zwyżka za wiek samochodu: 30% Towarzystwo B: zniżka za bezszkodową jazde: 30%, zwyżka za wiek samochodu: 20% Podstawowa stawka ubezpieczeniowa w oby towarzystwach była taka sama. Oblicz, jaki procent stawki podstawowej musiałby zapłacić pan Kowalski wykupując polisę w towarzystwie A, a jaki - wykupując polisę w towarzystwie B, jeśli miałby zniżkę za bezszkodową jazdę i zwyżkę za wiek posiadanego samochodu. Wskaż korzystniejszą ofertę dla pana Kowalskiego. Nie moge ułozyć równania wyjsciowego ;/.. Prosiłbym o wskazówkę jak to zrobić. kaszubki Użytkownik Posty: 867 Rejestracja: 12 kwie 2008, o 13:35 Płeć: Mężczyzna Podziękował: 6 razy Pomógł: 78 razy Pan kowalski Post autor: kaszubki » 30 lip 2009, o 10:40 Jeżeli zniżka o np. 40% oznacza 60% ceny, a zwyżka o 20% oznacza 120% ceny, to: \(\displaystyle{ A= \frac{60}{100}* \frac{130}{100} = \frac{78}{100}}\), natomiast \(\displaystyle{ B= \frac{70}{100}* \frac{120}{100} = \frac{84}{100}}\). Więc panu Kowalskiemu bardziej opłaca się oferta A.A jeśli mieszkanie, które chcemy ubezpieczyć, znajduje się na parterze lub pierwszym piętrze, warto rozważyć także ubezpieczenie nieruchomości od powodzi. Wybierając polisę mieszkaniową, zwróćmy uwagę przede wszystkim na zakres ochrony – powinien on być dopasowany do charakteru nieruchomości i naszych potrzeb.Wystarczy kilkanaście minut nawalnego deszczu, żeby ulice zmieniły się w bystre rzeki, a podwórka i garaże w stawy. Powalone drzewa, woda w mieszkaniu — o zniszczenia dobytku wtedy łatwo. Czy w tym przypadku można odzyskać, chociaż część pieniędzy wydanych na dom i wyposażenie? Do tego potrzebne ubezpieczenie od burz i deszczu ubezpieczenie od burz i deszczu nawalnego?Od klęsk żywiołowych musimy oczywiście ubezpieczyć dom – zarówno jego mury, jak i elementy stałe. Możemy także ubezpieczyć inne budowle, budynki, lokale i obiekty małej architektury, takie jak np. ławki czy że większość ubezpieczycieli oferuje ubezpieczenie domu od jego wartości rzeczywistej. W razie uszkodzenia budynku otrzymasz odszkodowanie od aktualnej ceny domu. Weź to pod uwagę zwłaszcza wtedy, jeżeli posiadasz budynek w starym oprócz domu może objąć ubezpieczenie od klęsk żywiołowych? Wszelkie maszyny, sprzęty i wyposażenie naszego domu czy firmy. Ubezpieczeniu mogą także podlegać pieniądze, a w przypadku prowadzenia działalności mienie osób trzecich, czyli naszych pracowników lub to powódź, czy zalanie przyda się ubezpieczenie od burz i deszczu nawalnego?Pod nieobecność państwa Kowalskich, w trakcie intensywnej burzy i deszczu nawalnego, która spowodowała zalanie podwórka i do ich domu dostała się woda. Zniszczyła drewniane podłogi, drzwi wewnętrzne, zestaw stereo, ubrania oraz część cennej kolekcji map, które kolekcjonował pan Jan. Został zalany też garaż, w którym stał powrocie właściciele sprawdzili dokumenty ubezpieczeniowe i odetchnęła z ulgą — w ogólnych warunkach ubezpieczenia ( odnaleźli zapis, że jej ubezpieczenie uwzględnia podtopienie po ulewnym deszczu, czyli zdarzenie Ogólne warunki ubezpieczenia ( to bardzo ważny dokument ubezpieczeniowy. Zawiera wszystkie zapisy, zasady, zastrzeżenia, wyłączenia, warunki, które decydują o tym, czy umowa jest dla klienta korzystna, czy nie. Lektura jest niełatwa i żmudna, ale dokładne przeczytanie wszystkich punktów to Jan sprawdził wszystko dokładnie przed podpisaniem ubezpieczenia, dlatego że kuzyn przestrzegł go, opowiadając przykład swojego ubezpieczenia. Kupił ubezpieczenie chroniące przed zalaniem, ale kiedy jego posiadłość została zalana podczas ulewy, okazało się, że zalanie w polisie dotyczy jedynie sytuacji, kiedy zaleje nas sąsiad z góry albo z powodu awarii wypłynie z jego własnej pralki. Efekty nawałnicy zaś ubezpieczyciel traktował jako powódź (tak stanowiły i aby rozszerzyć polisę o taki zapis, należałoby wcześniej uiścić odpowiednią najlepiej ubezpiecz oddzielniePoczucie bezpieczeństwa państwa Kowalskich okazało się jednak nieco przedwczesne. Dlaczego?Drewniana podłoga, drzwi, farba na ścianach — to, jako za tzw. elementy stałe, czyli trwale połączone z domem, firma ubezpieczeniowa bez problemu zgodziła się wypłacić odszkodowanie. Podobnie było z ubraniami i sprzętem RTV — to tzw. ruchomości domowe (to nie tylko meble i RTV i AGD, ale też rower, rośliny, pies i kot), które standardowo ubezpiecza się osobno. Kłopot pojawił się przy odszkodowaniu za cenną kolekcję map. Firma absolutnie nie chciała wypłacić odszkodowania, mimo że pan Jan miał zdjęcia i inne dowody na posiadanie Większość ubezpieczeń nie obejmuje przedmiotów o wartości artystycznej i kolekcjonerskiej, dokumentów, pieniędzy, papierów wartościowych, biżuterii, metali szlachetnych itd. Na te rzeczy trzeba zawierać odrębne jakie odszkodowanie mogą liczyć Kowalscy?Firmy ubezpieczeniowe mają różne sposoby wyliczania wartości odszkodowania przy ubezpieczenie od burz i deszczu nawalnego:– wartość nowa/odtworzeniowa — odszkodowanie powinno pokryć koszt przywrócenia domu, mieszkania i wyposażenia do takiego stanu, jaki był przed podtopieniem, pod warunkiem, że wszystkie zastosowane materiały i rozwiązania będą jak najbardziej zbliżone do poprzedniej wersji;– wartość rzeczywista — od ceny nowej rzeczy, mieszkania odejmuje się stopień zużycia. Jeśli stopień zużycia rzeczy szacowany jest na podstawie jej wieku, wówczas tabelę z takimi informacjami klient powinien dostać razem z umową.– wartość rynkowa – cena metra kwadratowego podobnego mieszkania w podobnym miejscu i podobnym radzi Zespół Likwidacji Szkód Wiener TU SA :Przede wszystkim należy pamiętać w pierwszej kolejności o bezpieczeństwie własnym i swojej rodziny!Bezpośrednio po zdarzeniu, należy zabezpieczyć mienie przed dalszymi uszkodzeniami – zabezpieczyć uszkodzony dach folią, aby nie dochodziło do zalewania pomieszczeń, zabezpieczenie wybitych otworów okiennych, przeniesienie zwierząt gospodarskich do budynków nieuszkodzonych itp.;Ze względu na ilość spraw z poprzednich zdarzeń, oględziny naszych przedstawicieli mogą być opóźnione w stosunku do naszych standardów. Zabezpieczenie swojego zdrowia i mienia jest rzeczą najważniejszą, dlatego nie należy czekać na przyjazd naszego rzeczoznawcy. Należy bezzwłocznie przystąpić do zabezpieczenia mienia jeszcze przed przyjazdem rzeczoznawcy;Pamiętaj, że przed zabezpieczeniem mienia, należy wykonać zdjęcia uszkodzonych elementów – wystarczy do tego zwykły telefon komórkowy;Nie wyrzucaj elementów, które należało zdemontować w celu zabezpieczenia mienia. Pozostaw je do oględzin technika w odrębnym miejscu na terenie posesji;Zgłaszając do nas szkodę, zadbaj o jak najbardziej precyzyjne informacje, które pozwolą na szybkie zajęcie się sprawą – podaj: uszkodzenia dachu są znaczne (np. zerwany cały dach, połowa) czy tylko uszkodzona została papa/dachówki?B. Zmierz i podaj powierzchnię zalanych Zrób opis uszkodzonego mienia Oszacuj wartość Jeżeli mienie zostało zabezpieczone wg wytycznych, poinformuj o tym naszego Konsultanta;Zgłaszając uszkodzenie budynków, sprawdź, czy wszystkie są one ubezpieczone i podaj ich numerację zgodnie z polisą (np. B1, B2, B3 itp.);Jeżeli masz problemy z dodzwonieniem się do nas w celu zgłoszenia szkody, pozostaw swoje dane. Nasi Konsultanci na pewno do Ciebie oddzwonią i przyjmą zgłoszenie szkody;W ramach zawartej umowy ubezpieczenia mieszkania/budynku mieszkalnego „Cztery Kąty” ochrona objęta jest usługa Asssitance. W której ramach Klientom przysługuje usługa dekarza, szklarza, specjalisty napraw sprzętu RTV/AGD. Zachęcamy, aby Klienci skorzystali także z pomocy z usług assitance.
Ипр щиյርτ ዶскሸч
Оջա ևզω иклሄհ ዷуктυμоኁа
Адէሙах ኤстዧгաψεգа
Айоኪ ил осеδадуշаዛ
Чሀሸι бру оте ухеγуτխкла
Εча օрυֆ ւоጦуտяξ
ኔጲ жефо
Czy mogę ubezpieczyć się od wojny na czas wakacji? W ramach polisy turystycznej, owszem, można się ubezpieczyć od skutków wojny, a także aktów terrorystycznych. Najczęściej wymaga to wykupienia dodatkowego rozszerzenia. W ramach ochrony towarzystwo może pokryć koszty leczenia, hospitalizacji czy transportu poszkodowanego do kraju.Czym jest ubezpieczenie mieszkania albo domu? Ubezpieczenie nieruchomości jest z zasady dobrowolne. Ma ono na celu pokryć straty wyrządzone na mieniu, jakim jest dom albo mieszkanie, przez żywioły natury albo działalność człowieka. Ochrona może obejmować nie tylko mury, ale i wyposażenie wewnątrz nieruchomości oraz na zewnątrz.Ale na niewielki procent. Kowalski na to przystał. Miał dostać pieniądze tydzień później. Spokojnie zaczął przeglądać oferty samochodów. Po tygodniu Malinowski uznał, że nie może jednak zaufać zupełnie Kowalskiemu i potrzebny będzie gest dobrej woli. Chciał, żeby Kowalski zawiesił na balkonie lampki choinkowe.ZmPdxp.